Nr 33 z 14 sierpnia 2018

Tomasz Sakiewicz
Nawoływanie do waśni i przemocy nie jest dobrą rzeczą. Co innego, gdy nas ktoś napadnie. Wtedy szable w dłoń i… goń, goń, goń. Polska od 300 lat żyje w stanie ciągłego napadu ze strony Rosji i Niemiec. Jeśli ktoś pomyśli, że to nasza polityka jest problemem, to trzeba przypomnieć, że kiedy Polska znikała z mapy Europy, obydwa państwa skakały sobie do gardeł, wywołując ogólnoświatowe masakry. Po prostu jedne narody mają elity, które załatwiają większość spraw przy stole albo w alkowie – to Polacy. Inne – Niemcy i Rosjanie – muszą na kogoś napaść albo przynajmniej go zdominować. Rosjanie na ogół robią to w imię pokoju i przyjaźni, a Niemcy – demokracji albo praworządności. W 1920 roku korpus przyjaźni i pokoju dotarł aż pod Warszawę, by przekonać się, że światowa rewolucja taka światowa...
Piotr Lisiewicz
Podczas urodzin Antoniego Macierewicza zorganizowanych przez Gazetę Polską pokazany został filmik, jak 70-letni polityk skacze do wody, wykonując „półtora salta w przód w pozycji kucznej z 5 metrowej wieży”. News na ten temat na portalu Pikio.pl zatytułowany został: „Półnagi Macierewicz na imprezie! Po sieci krąży szokujące nagranie”. W przeciwieństwie do tysięcy innych atakujących Macierewicza tytułów newsów, ten miał poważną zaletę: literalnie rzecz biorąc każde jego słowo było prawdziwe. Zawsze zabawne są sytuacje, gdy lansowany przez lata wizerunek Antoniego Macierewicza zderza się z nagimi (nie półnagimi!) faktami, które do niego drastycznie nie pasują. Macierewicz ma być nie tylko pacjentem psychiatryka, ale też człowiekiem ponurym, znaczy się nowy Dzierżyński (poetą był skądinąd...
Sławomir Cenckiewicz
Ewa Gawor, która rozwiązała Marsz Powstania Warszawskiego organizowany przez środowiska narodowe, ukrywała fakt, że była funkcjonariuszem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Czesława Kiszczaka. Szefowa Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu m.st. Warszawy była podporucznikiem MO, absolwentką Wyższej Szkoły Oficerskiej im. Feliksa Dzierżyńskiego oraz pracownikiem Departamentu PESEL MSW. Objęła ją ustawa dezubekizacyjna pozbawiająca esbeków przywilejów emerytalnych. 1 sierpnia 2018 roku kierująca Biurem Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu m.st. Warszawy Ewa Gawor rozwiązała Marsz Powstania Warszawskiego organizowany przez środowiska narodowe. Uzasadniając swoją decyzję, Gawor wdała się w kuriozalną dyskusję historyczną na temat antykomunistycznych haseł i polskiego...
Grzegorz Wierzchołowski
Czy Rosjanie przygotowywali operację, w wyniku której jeden z dyżurnych autorytetów naukowych Kremla pojechałby do Smoleńska jako „międzynarodowy ekspert” strony polskiej? Ujawniona niedawno treść korespondencji między Moskwą a Warszawą wskazuje, że ten niepokojący scenariusz o mały włos nie został zrealizowany. Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej zgodził się na przyjazd do Smoleńska polskich prokuratorów wraz z ekspertami na oględziny szczątków Tu-154M – ogłosił kilkanaście dni temu Marek Pyza w serwisie wPolityce.pl. Dziennikarz ten przy okazji po raz kolejny zaatakował Antoniego Macierewicza za to, że jest „zwolennikiem ostrzejszego kursu wobec Rosji”. Tymczasem cała sprawa związana z przełomowym jakoby zaproszeniem do Smoleńska polskich śledczych wygląda na przemyślaną operację...
Tadeusz Płużański
„Współczesna historia cywilizacji zna mało wydarzeń posiadających znaczenie większe od bitwy pod Warszawą w roku 1920. Nie zna zaś ani jednego, które by było mniej docenione...” – pisał członek ówczesnej Misji Międzysojuszniczej do Polski, brytyjski lord Edgar Vincent D’Abernon, nazywając odparcie bolszewików spod Warszawy „18. decydującą bitwą w dziejach świata”. „Przed dwustu laty Polska pod murami Wiednia uratowała świat chrześcijański od niebezpieczeństwa tureckiego; nad Wisłą i nad Niemnem szlachetny ten naród oddał ponownie światu cywilizowanemu usługę, którą nie dość oceniono” – to z kolei francuski generał Louis Faury. A Jan Paweł II nauczał: „O wielkim Cudzie nad Wisłą przez całe lata trwała zmowa milczenia. Dlatego opatrzność Boża niejako nakłada dzisiaj obowiązek...
Wojciech Mucha
Jeśli Państwu się wydaje, że Polska nie stanie się obiektem stałego i przemyślanego ataku dezinformacyjnego ze strony „trzecich sił”, chcących wpłynąć na naszą debatę publiczną i zbliżające się wybory, to mają Państwo rację. Może się tak wydawać. Tymczasem rzeczywistość jest bardziej skomplikowana. Oto StopFake.org podał, że w belgijskiej infosferze odnaleziono ślady kampanii dezinformacji prowadzące do owianej złą sławą rosyjskiej firmy Internet Research Agency. „To powiązana z Kremlem słynna fabryka trolli, którą oskarża się m.in. o ingerencję w amerykański proces wyborczy” – czytamy. Chodzi o 200 tys. wpisów na Twitterze wysłanych w ostatnich latach z fałszywych kont, tworzonych przez pracowników IRA. „Miały one na celu wypaczenie debaty publicznej i rozhuśtanie emocji. Ich apogeum...
Maciej Marosz
Nie tylko resortowi emeryci, ale i młodzież broni Sądu Najwyższego – taki medialny efekt miało przynieść wielokrotne pokazywanie młodego człowieka, który w szale popychał policjantów i wykrzykiwał dramatycznie „ZOMO!”. Jak się okazuje, obrońcy demokracji pozyskali „przedstawiciela młodzieży” na miarę swoich możliwości – wnuka stalinowskiego prokuratora i syna reprezentanta mediów III RP. Michał M. podczas akcji 26 lipca przed Pałacem Prezydenckim, zorganizowanej przez przeciwnych zmianom w sądownictwie „obrońców demokracji”, zasłynął z agresji wobec policjantów i obraźliwych okrzyków w ich stronę. Dziś ma już postawiony zarzut naruszenia nietykalności cielesnej dwóch policjantów, stosowania wobec nich przemocy i znieważenia podczas służby. M. to najmłodszy z klanu obrońców demokracji...
Piotr Nisztor
Fałszywi pracownicy służb specjalnych, zatrzymani kilka miesięcy temu przez Centralne Biuro Antykorupcyjne, mieli brać udział w torpedowaniu kolejnych konkursów na stanowisko szefa Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego. W ten sposób Zbigniew Niewójt, z którym mieli znakomite relacje, przez ponad dwa i pół roku pozostawał pełniącym obowiązki szefa tego bardzo istotnego urzędu – ustaliła „GP”.   To jedna z najbardziej skomplikowanych i wielowątkowych spraw prowadzonych przez organy ścigania. Od października 2017 r. Prokuratura Regionalna w Katowicach i Centralne Biuro Antykorupcyjne rozpracowują tzw. gang przebierańców, czyli fałszywych pracowników służb specjalnych powołujących się na wpływy w organach ścigania i administracji państwowej. Dotychczas w tej sprawie zarzuty usłyszało...
Wchodzenie w jakikolwiek spór prawny z ludźmi łamiącymi prawo przypomina negocjacje z terrorystami. Bez żadnej ostrożności procesowej napiszę wprost, że sędziowie, którzy podpisali się pod „postanowieniem” o zawieszeniu ustawy przy pomocy kodeksu postępowania cywilnego, nie są błaznami, są terrorystami i powinni stanąć przed sądem. System, którego korzenie sięgają lat 50. XX wieku i radzieckich „sędziów”, kształcących półanalfabetów na swoich następców, pokazał swoją twarz. Takie „postanowienie” mógł wydać tylko ktoś, komu od lat nie groziła żadna kara, obojętnie jak bardzo łamał prawo. Poczucie bezkarności pozwoliło zakpić nie tylko z prawa, lecz także z wszelkiego porządku logicznego i ustrojowego. Jeszcze dwa lata temu, na suto zakrapianej imprezie korporacyjnej słowa sędziego, że...
Jacek Liziniewicz
Od mniej więcej 15 lat działacze PZPN-u robią wszystko, aby piłka nożna nie była sportem powszechnym. Gdy współtworzyłem „Błyskawicę” Lucień w 1999 r., to koszty funkcjonowania amatorskiego klubu były minimalne. Wystarczyło mieć kilkunastu zapaleńców, stroje, jako takie boisko i już można się było bawić. Koszt meczu to w sumie około 200 zł, bo tyle brał jeden sędzia za pogwizdanie. Jak przyjeżdżał, do pomocy brał osoby z drużyny. Po dwóch latach ktoś doszedł do wniosku, że jeden sędzia sobie nie poradzi. Wymyślono, że potrzeba trzech, co spowodowało potrojenie kosztów. W następnym sezonie PZPN stwierdził, że konieczny jest obserwator, który miałby kontrolować standardy. Kolejna stówka. Później doszły wymogi licencyjne. Przez lata „się ślizgaliśmy”, bo nasze boisko miało 98 metrów na 43...
Piotr Lisiewicz
Prezydent Trump, który mówił w Warszawie o bohaterskich Polakach, widział przez okno hotelu Marriott Pałac Stalina. Chcę, żeby młodzież przyjeżdżająca pierwszy raz do Warszawy mogła pójść nad Wisłę i popatrzeć na Łuk Triumfalny. I w jakimś pawilonie poczytać o wojnie, którą Polska wygrała z Rosją, stając naprzeciwko niej, jeden na jeden. Przecież to nie zdarza się często. Tego wręcz fizycznie w Warszawie brakuje – mówi „Gazecie Polskiej” Jan Pietrzak, satyryk, prezes Towarzystwa Patriotycznego. Rozmawia Piotr Lisiewicz/ Dlaczego Polacy tak mało wiedzą o naszych zwycięstwach, o czasach, gdy byliśmy potęgą? W naszej historii byliśmy wiele razy zwycięzcami, mieliśmy piękne przewagi nad różnymi łobuzami, którzy na nas napadali. W porównaniu z ilością i wagą tych zwycięstw upamiętniających...
Polska armia jest uznawana za bastion wschodniej flanki NATO. Wyznacznikiem naszej siły w strukturze Sojuszu Północnoatlantyckiego są nie tylko wysokie zdolności żołnierzy, lecz także militarne partnerstwo z USA, gwarantujące odparcie ewentualnej agresji ze strony Rosji. Obchodzone 15 sierpnia Święto Wojska Polskiego i związane z nim uroczystości państwowe, w ramach których prezentowane są wszystkie rodzaje Sił Zbrojnych RP, a ulicami Warszawy przejeżdżają kolumny najnowocześniejszych pojazdów wykorzystywanych w armii, uświadamiają nam, jak ważne miejsce zajmuje wojsko w strukturze bezpieczeństwa. Żołnierze, na co dzień skupieni na szlifowaniu swoich umiejętności, biorą udział w manewrach zarówno w wymiarze krajowym, jak i międzynarodowym, oraz realizują zadania wynikające z...
Środowisko prawnicze nigdy nie zostało praktycznie poddane lustracji i dekomunizacji. W sądach i w adwokaturze roi się od przedstawicieli rodzin, które pierwsze prawnicze kroki stawiały tuż po II wojnie światowej. Za autorytety wciąż uchodzą osoby, które legitymizowały poczynania junty Wojciecha Jaruzelskiego. Przykładem jest tu profesor Ewa Łętowska. Cały okres trwania III RP to praktycznie wzmacnianie dobrego samopoczucia prawniczych dynastii i potęgowanie przekonania, że stoją one ponad prawem. Nie może zatem dziwić, że wśród sędziów i adwokatów dominuje dziś jeden, krytyczny wobec władz, pogląd. Środowisko jest zwarte i gotowe do konfrontacji z Dobrą Zmianą, a wobec niezsubordynowanych gotowe na stosowanie całego arsenału „środków dyscyplinującego przymusu”. To być może jest...
Od koncertu założyciela Pink Floyd w Krakowie po Przystanek Woodstock i wreszcie pogrzeb Kory. Dla części artystów każda okazja jest dobra, by wmawiać sobie i widzom przekaz o rzekomej „dyktaturze w Polsce”. Wśród „totalnej opozycji” przetoczył się zachwyt tym, jak Roger Waters urządził ze swojego koncertu polityczny happening. Podczas widowiska w Krakowie wyświetlił na telebimie nazwiska przywódców, których uznaje on za – uwaga – neofaszystowskich. Do takowych zaliczył Donalda Trumpa, Viktora Orbána, Marine Le Pen, Sebastiana Kurza, Nigela Farage’a, Władimira Putina i rzecz jasna Jarosława Kaczyńskiego. Wszyscy wymienieni mają tyle wspólnego nie tylko z ruchami neofaszystowskimi, ale i ze sobą nawzajem, co Legia Warszawa z Ligą Mistrzów, a dawny Pink Floyd – z dzisiejszymi...
Jerzy Targalski
Celami ataku rosyjskiej agentury jest m.in. NATO, jego bazy w Polsce, sojusz Polski z USA. Gdyby głosić te tezy wprost, nie znalazłyby one dużego oddźwięku. Na szczęście dla Rosji istnieją Żydzi, a część z nich autentycznie atakuje Polaków. Zwolennicy religii Holocaustu najchętniej obciążyliby nas odpowiedzialnością za ludobójstwo, dostarczając usprawiedliwienia przedsiębiorstwu Holocaust dla wydojenia Polski. To jest autentyczny konflikt, dla którego paliwa dostarcza część elit żydowskich w USA i Izraelu. Rosyjska agentura wykorzystuje go, przekierowując propagandę na USA jako narzędzie Izraela, które dąży do zniszczenia Polski. Raz słyszymy, że USA już zawarło nową Jałtę, a więc oddało nas Putinowi, to znów że chce nas użyć do wojny z Rosją, by wygubić, robiąc miejsce dla Żydów. „...
Dawid Wildstein
Jadąc autobusem komunikacji miejskiej w Warszawie, zostałem uraczony przez znajdujące się w nim ekrany sielskim obrazkiem. Hanna Gronkiewicz-Waltz z troskliwym uśmiechem kochającej córki tuliła się do starszej kobiety – jednej z bohaterek Powstania Warszawskiego. Podpis pod ujęciem brzmiał jakoś tak: „Nasz wspaniały ratusz zajmuje się bohaterami” itd. Pomyślałem, że dużo prawdziwszym obrazkiem pokazującym, jak naprawdę wygląda twarz ekipy, która od lat rządzi Warszawą, byłaby Gronkiewicz-Waltz tuląca się do… morderców Jolanty Brzeskiej. Nadal pozostających na wolności, nadal bezkarnych. Po miesiącach prac komisji reprywatyzacyjnej, śledztw – zarówno dziennikarzy, jak i obywateli – jest już dla wszystkich jasne, a i nawet już sami oskarżeni nie bardzo się z tym kryją, że lata rządów tzw...
Tomasz Terlikowski
Prymas Polski abp Wojciech Polak nie przestaje mnie zaskakiwać. Ostatnio udzielił wywiadu miesięcznikowi „W drodze”, w którym przekonuje, że trzeba się poważnie zastanowić, czy zakazać prawnie zabijania dzieci niepełnosprawnych, bo to może kiedyś w przyszłości doprowadzić do liberalizacji ustawy aborcyjnej w ogóle. Otóż nie może, i zaskakujące, że prymas tego nie wie. Tak się bowiem składa, że w 1997 r. Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodną z polską konstytucją nie tylko aborcję na życzenie, ale nawet tę z przyczyn społecznych. I to zamyka sprawę – przynajmniej dopóki skrajna lewica nie uzyska większości konstytucyjnej. Abp Polak może tego nie wiedzieć, ale w takim razie lepiej by było, gdyby nie wypowiadał się na tematy, o których nie ma większego pojęcia. Ale to nie ten fragment...
Jan Pospieszalski
W ubiegłym tygodniu wspomniałem, jak wierność katolickiemu wyznaniu ochroniła język polski i cementowała wspólnoty Polaków pozostałe na terenach wcielonych do ZSRS. Jak wobec brutalnej sowietyzacji konspiracyjne spotkania i modlitwy w języku polskim ochroniły język i tożsamość obywateli II RP i ich dzieci urodzone już po wojnie. Gdy rozpadł się Związek Sowiecki i pojawiła się możliwość powrotu Kościoła na tamte tereny, kiedy w opuszczonych i zdewastowanych świątyniach i klasztorach rozpoczęto usuwanie zniszczeń, Polacy katolicy ofiarnie włączyli się w remont bożych domów, aby przywracać w tych murach życie religijne. Zasługą przede wszystkim polskich kapłanów i polskich sióstr zakonnych jest wskrzeszenie Kościoła na Kresach. Od wczesnych lat 90. do połowy pierwszej dekady XXI wieku w...
Joanna Lichocka
Mamy do czynienia z otwartą próbą zmiany ustroju w Polsce. Zamiast demokracji postkomuna – licząc na wsparcie zagranicy – usiłuje wprowadzić system rządów sprawowanych przez grupę sędziów (oraz liderów postkomunistycznych elit), niekontrolowanych demokratycznie. Mówiąc wprost, to starcie o demokrację w Polsce. Nie o jej kształt, lecz o nią samą. Postkomuna, ludzie totalnej opozycji, to obóz, który mechanizmy demokratyczne usiłuje zdławić lub unieważnić – recytując przy tym raz po raz hasła „konstytucja” i „praworządność”, niczym pierwsi sekretarze w PRL i ich propagandyści. Często jej wybitni przedstawiciele są tymi samymi ludźmi, którzy legitymizowali reżim Jaruzelskiego – jak prof. Ewa Łętowska, powołana przez niego na fasadową wtedy funkcję rzecznika praw obywatelskich. Walka z...
Antoni Rybczyński
Choć nie należą formalnie do NATO, rosyjscy stratedzy postrzegają je jako część militarnego bloku zachodniego. Szwecja i Finlandia mają ogromne znaczenie – nie tyle z powodu potencjału wojskowego, ile położenia – dlatego Rosja robi, co może, aby utrzymać te dwa kraje z dala od Sojuszu. Do niedawna Rosja stawiała stanowcze weto dla członkostwa Finlandii i Szwecji w NATO. Okazuje się, że to już nie wystarcza. 24 lipca na naradzie kierownictwa ministerstwa obrony jego szef Siergiej Szojgu stwierdził, że zacieśniająca się współpraca Szwecji i Finlandii z NATO jest „niepokojąca” i takie działania zmuszają Rosję do „podjęcia środków zaradczych”. Prowokacje i groźby Wojenna retoryka i szantaż ze strony Moskwy wobec dwóch skandynawskich państw pozostających poza NATO nie pojawiły się...
„Nie, Alexandre Benalla nie jest moim kochankiem” – było jednym ze zdań tłumaczenia prezydenta Emmanuela Macrona, gdy wybuchł skandal z jednym z jego najbliższych współpracowników w roli głównej. Ale wątek homoseksualny to tylko jeden z wielu w sprawie, którą żyje od kilku tygodni Francja. Zaczęło się absurdalnie. Choć nie był to absurd z gatunku tych zabawnych. Jeden z francuskich dzienników opublikował nagranie z policyjnej pacyfikacji demonstracji 1 maja. Widać na nim, jak mężczyzna ubrany w cywilny strój i policyjny hełm szarpie i bije najpierw kobietę, a potem mężczyznę biorących udział w demonstracji. Szczególnie w tym drugim przypadku zachowanie cywila w kasku wydaje się być niezrozumiałe. Zaatakowany przez niego uczestnik demonstracji siedzi na ziemi, nie stawia oporu, a...
Tomasz Mysłek
Najnowsze newsy i nie tylko z obszaru Unii Europejskiej Porozumienie Berlina i Madrytu 11 sierpnia rządy Niemiec i Hiszpanii wprowadziły w życie porozumienie (zawarte trzy dni wcześniej) o odsyłaniu z niemieckich granic do Hiszpanii tych migrantów, którzy wcześniej złożyli już wniosek o azyl w Hiszpanii. Niemcy negocjują podobne porozumienia z innymi państwami UE, w tym z Włochami i Grecją. Kolejne miliardy dla Turcji i Afryki Po odblokowaniu latem br. przez państwa UE kolejnych 3 mld euro wsparcia dla Turcji (w ramach umowy UE–Turcja z marca 2016 r. ws. powstrzymywania przez władze Turcji napływu uciekinierów z Bliskiego Wschodu do Grecji i innych krajów UE) Komisja Europejska zaproponowała przekazanie dodatkowych 400 mln euro na edukację setek tysięcy młodych syryjskich...
Choć mistrzostwa świata w piłce nożnej zakończyły się blisko miesiąc temu, kurz po międzynarodowej rywalizacji opadł w Rosji dopiero przed kilkoma dniami. Dlaczego? Bo po piłkarskim czempionacie przyszedł czas na zmagania w ulubionej dyscyplinie Władimira Putina – walce czołgów i oddziałów żołnierzy. Od 28 lipca do 11 sierpnia w Rosji oraz w sześciu innych krajach (m.in. w Armenii, Chinach, Kazachstanie i na Białorusi) odbyła się IV edycja Międzynarodowych Igrzysk Wojskowych. Organizowana od 2015 r. przez rosyjski MON impreza, w tym roku o symbolicznym kryptonimie „Armia 2018”, składa się z wielu dyscyplin, w których biorą udział dedykowane oddziały żołnierzy. W tej edycji organizatorzy przygotowali 28 konkurencji, m.in. biathlon czołgów (jazda na czas i strzelanie do pojawiających się...
Ryszard Czarnecki
Tytuł tego dokumentu brzmiał „Lekcja pierwsza”. Nakręcony pod koniec lat 70. stał się jednym z najdłuższych „półkowników”(sic!), czyli filmów zatrzymanych przez komunistyczną cenzurę. Opowiadał ‒ to moja subiektywna recenzja ‒ o wrażeniach uczniów przyprowadzonych na warszawskie Powązki, aby tam na grobach powstańców warszawskich i żołnierzy Września ’39 przeżyć swoją pierwszą lekcję dziejów ojczystych. Film był w swojej wymowie tak jednoznacznie patriotyczny, że musiał czekać na premierę do czasów III RP i jeszcze wiele dłużej. Dlatego w branży mówiono, że już dawno przestał być „półkownikiem”, a stał się „generałem”... „Lekcję pierwszą” nakręcił mój ojciec Henryk T. Czarnecki. Czemu o tym nagle teraz piszę? Bo ów dokument przypomniałem sobie w ostatnich dniach, gdy mojemu...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu. Prezydent jest tylko jeden FSB przeprowadziło przeszukania w mieszkaniu... prezydenta ZSRS. Uważa się za niego dentysta z Zielenogradu Siergiej Taraskin, do którego drzwi zapukali funkcjonariusze kontrwywiadu wojskowego. Taraskin twierdzi, że ZSRS istnieje dalej, a ponieważ o urząd prezydenta państwa przez 18 lat nikt się nie upominał, to w 2008 r. sam postanowił wziąć to brzemię na swoje barki. Jak widać, lekkie brzemię to nie jest, ponieważ samozwańcy z tzw. Federacji Rosyjskiej cały czas próbują przeszkodzić mu w sprawowaniu władzy. Ostatnio oskarżyli go o ekstremizm. Miłość aż po grób Mieszkaniec...
Zanim wprowadzono zakaz handlu w niedziele, wielu ekonomistów obliczało, jak zmniejszą się zakupy Polaków. Tymczasem, wbrew obawom, zamiast maleć, zwiększają się one gwałtownie. W czerwcu br. sprzedaż detaliczna wzrosła o 10,3 proc. w porównaniu z tym samym miesiącem 2017 r., kiedy handlowano w niedziele. Ponadto w stosunku do maja br. kupiliśmy o 3,4 proc. więcej. Tak wyliczył Główny Urząd Statystyczny. Trzeba dodać, że w poprzednich miesiącach sprzedaż detaliczna rosła również w imponującym tempie. Kto zyskał, a kto stracił Wbrew oczekiwaniom, największy wzrost sprzedaży według comiesięcznych danych GUS zanotowały duże sieci marketów. Średnio dynamika obrotów osiągała, od marca, w każdym kolejnym miesiącu dwucyfrowy poziom. W granicach 10 proc. podniosły swoje obroty również małe...
O zmianach w użytkowaniu wieczystym gruntów mieszkaniowych i ich kosztach, które będą musieli ponieść przyszli właściciele, z wiceministrem inwestycji i rozwoju Arturem Soboniem rozmawia Magdalena Nowak. Od 1 stycznia 2019 roku ma zniknąć prawo użytkowania wieczystego gruntów mieszkaniowych. Prace nad tą ustawą trwały prawie od początku kadencji. Czy tego rozwiązania nie będą teraz kwestionować samorządowcy? Już pojawiają się głosy o zaskarżeniu ustawy do Trybunału Konstytucyjnego. Musieliśmy przeprowadzić konsultacje z samorządowcami i dać czas na ewentualne aktualizacje opłat za użytkowanie wieczyste właśnie dlatego, żeby jakiekolwiek zarzuty wobec rozwiązania przygotowanego przez środowisko polityczne Prawa i Sprawiedliwości były bezpodstawne. Premier Mateusz Morawiecki i prezes...
Ustawa o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz inwestycji towarzyszących, czyli tzw. specustawa mieszkaniowa, została uchwalona w celu uproszczenia, a z pewnością skrócenia czasu przygotowania inwestycji. Priorytetem ustawy jest przyspieszenie budowy nowych budynków mieszkalnych, a także racjonalne umożliwienie realizacji tego założenia na gruntach rolnych, powojskowych, pokolejowych i poprzemysłowych w granicach miast. Zgodnie ze specustawą inwestycja mieszkaniowa możliwa jest do realizacji niezależnie od istnienia lub ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Priorytetem dla ustalenia możliwości nowej zabudowy jest studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy. Tak więc studium, które nie jest prawem...
Ryszard Kapuściński
W 74. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego członkowie klubów „GP” w Polsce i na świecie uczcili bohaterów. Na urodzinowej gali z okazji 70. urodzin Antoniego Macierewicza, zorganizowanej przez media Strefy Wolnego Słowa, nie zabrakło przedstawicieli klubów „GP”. Obecna była rodzina, przyjaciele, znajomi, a wśród nich znamienici goście: Jarosław Kaczyński, Sławomir Cenckiewicz, Piotr Naimski i wielu, wielu innych. Na gali zaprezentowano film, w którym znalazły się życzenia od klubowiczów, przeplatane zdjęciami ze zjazdów i spotkań klubów „GP”. Jak bardzo Antoni Macierewicz ceni sobie spotkania z klubowiczami, świadczą jego słowa wypowiedziane na jednym ze zjazdów klubów „GP”: „Dziękuję Państwu za to, że jeszcze raz mogę wśród was być. Gdy na was patrzę, przypominam sobie spotkania w...
Grzegorz Broński
Przez kilka lat Aleks była doskonale znana wśród wolontariuszy fundacji wspierających ludzi chorych. I podziwiana... Bo nie tylko sama walczyła z nowotworem (rzekomo miała glejaka mózgu), lecz także wspierała innych. To jednak było ohydną grą. Aleks okazała się Aleksandrą, zdrową kobietą, cyniczną oszustką. Pod koniec lipca zeszłego roku na facebookowym profilu poznańskiej fundacji Drużyna Szpiku ujawniono fakty, które wstrząsnęły dosłownie całą Polską. „Ostatnio było dość głośno w mediach o oszustwach. Fałszywych podopiecznych i fałszywych zbiórkach. To ten rodzaj spraw, o których się słyszy, czyta, ale liczy się na to, że nas takie sytuacje ominą… Z przykrością niestety musimy przyznać, że dotknęło to i nas…” – napisano we wspólnym oświadczeniu trzech fundacji, z których pomocy...
Jakub Augustyn Maciejewski
Ta antypolonistyczna koncepcja, że Amerykanie mają robić polskie patriotyczne filmy, jest powtarzana z ust do ust na korytarzach różnych państwowych instytucji, i to mnie przeraża – mówi reżyser Robert Gliński. Rozmawia Jakub Augustyn Maciejewski Pasowałoby do Pana określenie „reżyser nietypowych relacji międzyludzkich”. To fantastyczne, że pan użył słowa „nietypowych”, ale myślę, że opowiadam w filmach o relacjach typowych dla danego okresu historycznego. Już w swoim pierwszym filmie, w „Niedzielnych igraszkach”, pokazuję typowe zabawy dzieci na podwórku w marcu 1953 roku, tuż po śmierci Stalina. Cenzor kazał mi wyciąć niektóre sceny, m.in. przemówienia głównego bohatera, małego chłopca, na pogrzebie kota, ponieważ jego mowa była prześmiewcza wobec stalinizmu, jakby ten zabity...
Śladem Komedy Jaskułke Sextet, KOMEDA RECOMPOSED, Warner Music W tym roku twórczość Krzysztofa Komedy powraca niemal co chwilę, czy to za sprawą koncertów grupy E.A.B.S., kolejnej biografii, czy też reedycji jego muzyki filmowej. Tym razem z twórczością mistrza zmierzył się pianista Sławek Jaskułke. Album „Komeda Recomposed” powstał z okazji 50-lecia legendarnej płyty „Astigmatic”. W nagraniach można znaleźć szereg odniesień nie tylko w zapisie nutowym. Tak jak przed laty, Komeda sięgnął po pomoc debiutujących wówczas artystów Tomasza Stańko i Zbigniewa Namysłowskiego, tak Jaskułke zaprosił do współpracy młodych muzyków sceny jazzowej. Te niezwykłe, pełne energii interpretacje ukazały się w symbolicznym momencie śmierci Tomasza Stańki. Chopin mniej znany Dominika Zamara, CHOPIN...
Marcin Wolski
Sławomir Koper należy do autorów o lekkim piórze. Wie, jak sprawić, aby opowieść była interesująca. Dlatego nie wybiera nudnych tematów, lecz przedstawia to, czym lubi pożywiać się masowa publika: zbrodnię, aferę, romans, szpiegostwo. W szpiegostwie zbiegają się wszystkie wyżej wymienione wątki. Oczywiście historia historii nierówna, zwłaszcza w przypadku siódemki bohaterów książki, wspólnie zaprezentowanej z Arkiem Biedrzyckim, reżyserem telewizyjnego serialu o mrocznych tajemnicach. Inną skalę prezentuje Krystyna Skarbek, „szpieg Churchilla” i przyjaciółka Iana Flemminga, inną nieudaczny kapitan Czechowicz, przedmiot drwin i żartów w czasach środkowego PRL-u. Odmienny jest los naszego agenta w Berlinie Jerzego Sosnowskiego, bon vivanta, który niedoceniony i zdradzony przez swoich,...
Maciej Parowski
Na „Don Kichota” czekaliśmy 25 lat, film miał najdłuższą owację w dziejach Cannes, tyle że to nie jest najlepsza robota Gillama. Kręcone tą samą pijaną kamerą „Brazil” i „12 Małp” miały więcej klarowności. Romantyczny, rycerski, ogarnięty potrzebą służby – nie jest Don Kichot bohaterem naszych czasów. Jego przygody to złudzenia i sny. Kino też jest snem, ale zarządzanym przez facetów, którzy szybko liczą. Gilliam ma z nimi kłopoty. Mamy tu de facto dwóch szaleńców (trzeci stoi za kamerą), dwóch Don Kichotów. Hiszpańskiego wieśniaka (Price), który już grał tę postać i uwierzył, że nią jest, oraz reżysera (Driver), wracającego do Hiszpanii, by znów zmierzyć się z Cervantesem i filmowymi wiatrakami. Obaj wpadają w pułapki, mylą fikcję z rzeczywistością, przeszłość z teraźniejszością....
Szum młynka miażdżącego nasiona to dźwięk rozkoszy. Picie kawy może się stać elementem kultury, nawet rytuałem. I wcale nie musi być podana w wykwintnej porcelanie. Wystarczy (nie)zwyczajna filiżanka. Bo gdy kosztujemy kawy, ma być po prostu fajnie. Kawa to wierna towarzyszka międzyludzkich kontaktów, niewyczerpalnych dyskusji o wyższości tej czy innej marki bądź odmiany. Mogę godzinami opowiadać o tym, jak w tokijskiej dzielnicy Ikebukuro kupiłem bambusowe kubeczki, które zamiast do przywitania Nowego Roku poprzez łyk źródlanej wody, służą mi do espresso. Zaleta – nie stygnie! Filiżaneczki z duszą Mam wiele małych filiżaneczek do kawki na jeden łyk. Jedna z nich ma autograf Shirley Horn. Dawno temu ktoś utrącił jej ucho (wiem kto, ale żona to osoba święta). Dostałem ją w dniu, w...
Świat oczami czterolatki literatura W tym tygodniu znalazłam dla Państwa i tych młodszych pociech w wieku przedszkolnym idealną lekturę na lato. „Lato Toli” Anny Włodarkiewicz to nastrojowa opowieść o sprawach codziennych widzianych oczami ciekawej świata czterolatki. Książka jest częścią cyklu podzielonego według pór roku, które są istotnym tłem dla opowiadanych historii. Co ważne, oprócz inspirujących opowiadań znajdziemy w niej subtelne ilustracje Oli Krzanowskiej, które idealnie komponują się z przesłaniem cyklu: Życie jest piękne. Skansen z legendami folklor Wykorzystajmy ostatnie tygodnie wolne od zajęć szkolnych. Okazję do ciekawego i niebanalnego spędzenia wakacyjnych dni mają mali Ślązacy, dla których Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie przygotował sobotnie...
Tomasz Łysiak
Bitwa Warszawska roku 1920 była zwycięstwem nie tylko militarnym, lecz także duchowym – wynikiem wielkiej mobilizacji całego narodu, wzmożonej modlitwy i pomocy Bożej Opatrzności. To był prawdziwy „Cud nad Wisłą”, cud Niepodległości, który wspominamy z tym większą atencją i wzruszeniem, że obchodzimy właśnie stulecie odzyskania suwerenności. Bez zwycięstwa roku 1920 Niepodległej Polski by nie było.   We włoskim Loreto, w bocznej nawie bazyliki znajduje się kaplica polska z pięknymi freskami Artura Gattiego. Mamy tam i Jana III Sobieskiego pod Wiedniem, i polskich świętych – św. Wojciecha, św. Stanisława, św. Stanisława Kostkę czy wreszcie klęczącego u stóp Maryi św. Kazimierza. I mamy także malunek przedstawiający Bitwę Warszawską: Matka Boska Częstochowska prowadzi naszych...
Grupa Energa od lat wspiera inicjatywy, których głównym celem jest pielęgnowanie narodowych wartości oraz kultywowanie tradycji patriotycznych. Wspominając zapisane na kartach naszej historii wydarzenia i bohaterów, buduje poczucie wspólnoty łączące wszystkich Polaków. Powstanie Warszawskie zajmuje w trudnych dziejach Polski miejsce szczególne. Jest dowodem na niezwykłą odwagę Polaków i ich gotowość do poświeceń na rzecz Ojczyzny. Grupa Energa pragnie, aby pamięć o nim i jego bohaterach trwała. Firma dba również o kształtowanie świadomości historycznej młodych pokoleń, aktywnie angażując się w projekty edukacyjne dla dzieci i młodzieży. 1 sierpnia 1944 roku Warszawa stanęła do walki. Rozpoczęło się Powstanie Warszawskie,  jedno z najważniejszych wydarzeń w historii naszego kraju...
W czasie wojny polsko-bolszewickiej w szeregach polskiej armii służyła Eskadra Kościuszkowska – niewielka jednostka złożona z amerykańskich lotników, którzy pomimo braku jakichkolwiek związków rodzinnych z naszą ojczyzną zdecydowali się wspomóc Polaków w walce o zachowanie niedawno odzyskanej niepodległości. Historia tej formacji zaczęła się od szalonego pomysłu pochodzącego z Florydy kapitana Amerykańskiego Korpusu Ekspedycyjnego – Meriana C. Coopera. Oficer mający w chwili zakończenia I wojny światowej 25 lat, należał do ludzi, których rozpierała niesamowita energia. Mimo iż jego dorosłe życie przypadło na XX wiek, przypominał bardziej XIX-wiecznych romantyków – podobnie jak oni nie potrafił usiedzieć w miejscu, wciąż pędził gdzieś przed siebie, gnany duchem przygody. Początkowo...
5 listopada 1916 r. wśród legionistów lotem błyskawicy rozeszła się wieść o ogłoszeniu manifestu dwóch cesarzy, który, jak powtarzano sobie z niedowierzaniem, zapowiadał powołanie do życia Królestwa Polskiego jako niezależnego państwa – dziedzicznej monarchii konstytucyjnej. Entuzjazm ogarnął wszystkich. Kiedy Józef Haller krzyknął: „Niech żyje Polska niepodległa!”, słowom jego zawtórowały tysiące strudzonych, ale jakże rozradowanych legionistów, którzy wierzyli głęboko, że oto za chwilę ziści się sen o wolności i że z krwi przelanej pod Krzywopłotami, Łowczówkiem, Kostiuchnówką wyrośnie wolna ojczyzna. Dodatek pod red. Agnieszki Kowalczyk Sam Piłsudski nie dał się jednak zwieść Austriakom i Niemcom. Miał  świadomość, że toczy się polityczna gra o Legiony, tym bardziej że zaraz...
Jacek Liziniewicz
Przez lata był symbolem tajemnicy. W przeciwieństwie do podobnego wielkością bociana unikał kontaktów z ludźmi i nie dał się łatwo podchodzić. W ostatnich latach coś się jednak zmieniło i żurawie żyją tuż obok nas. I czują się bardzo dobrze. – Oooooo! Patrz, tam, jest tam, daleko... Ale mamy szczęście – zwykle tata machał ręką i wskazywał gdzieś na środek bagna. Powiem szczerze, nie wiem, jak on rozpoznaje z kilkuset metrów te kształty. Zwykle jednak kiedy byłem dzieciakiem, mówiłem, że widziałem. Tak dla świętego spokoju. – Hm, piękny – przytakiwałem machinalnie. Przez lata przyzwyczaiłem się, że żurawie nie lubią, jak się im przeszkadza. Przyjąłem również do wiadomości, że nie da się ich podejść, bo mają świetny wzrok i są wyjątkowo płochliwe. Ptaki te jednak, jak chyba żadne inne,...
Stefan Czerniecki
Na temat ich wiedzy o leczeniu nieznanymi nam roślinami i ziołami można by napisać książkę. Prawda jest jednak taka, że nie wszyscy Indianie taką wiedzę posiadają. Jedynie kilku z nich. Specjalnie się do swojej misji przygotowują. W zaciszu lasu i swojej lepianki. – W tym lustrze widzę wszystkie ich choroby... – „Ich”, czyli kogo? – No, jak to kogo? Mieszkańców naszej wioski. Przyglądam się z zaciekawieniem na kawałek ewidentnie dawno niemytego szkła. Ot, zwykłe lustereczko. Z pęknięciem pośrodku. Jedno z niemych świadectw niegdysiejszej bytności w tym miejscy białego człowieka. Kawałek szkiełka w plastikowej ramce. Kto wie? Być może należał do któregoś z europejskich eksploratorów tutejszej dżungli? Być może ten ktoś pozostawił lusterko w darze Indianom? W końcu to popularny...
Krioablacja to zabieg, podczas którego za pomocą zimna niszczone są fragmenty tkanek odpowiedzialne za nieprawidłowe powstawanie i rozchodzenie się impulsów elektrycznych w sercu. To pozwala uporządkować pracę serca. Jej skuteczność sięga nawet 80 procent. Migotanie przedsionków to szczególnie niebezpieczna arytmia, ponieważ aż pięciokrotnie zwiększa ryzyko udaru niedokrwiennego mózgu. Jest też przyczyną niewydolności krążenia i zwiększa ryzyko zgonu. W terapii podłoża migotania przedsionków skuteczność krioablacji sięga nawet 80 proc. – tłumaczy dr n. biol. i lekarz Adam Sokal z Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Ablacja z użyciem zimna ma największe zastosowanie w leczeniu migotania przedsionków, groźnej arytmii typowej dla wieku podeszłego, na którą cierpi co...
Jan Przemyłski
Chyba najmniej spodziewanym miejscem na znalezienie pokaźnego wodospadu jest centrum wielkiego miasta, a konkretniej dzielnica biznesowa. Lecz w Chinach wszystko jest możliwe. W mieście Guiyang, w południowo-wschodniej części Państwa Środka, stworzono wodospad na jednej ze ścian wieżowca. Chińscy architekci po raz kolejny udowodnili, że nie ma dla nich rzeczy niewykonalnych. W mieście Guiyang, w południowo-wschodniej części Chin, powstał nietypowy drapacz chmur, na ścianie którego „zainstalowano” największy na świecie sztuczny wodospad. Sam budynek pnie się w górę na 120 metrów, z kolei ściana wody spada z wysokości 108 metrów i spływa do zbiornika położonego na głębokości czterech pięter poniżej parteru.  – W naszym wieżowcu znajduje się czterokondygnacyjny podziemny system...
Rekordowe upały, mordercze zmagania wojowników, ciężka praca rzemieślników, wyczerpujące negocjacje z kramarzami, syte biesiady. Kolejny Festiwal Słowian i Wikingów za nami. Takiego Wolina nie było od lat. Już pierwszy wieczór poprzedzających festiwal warsztatów zapowiadał, że nie będzie lekko. Czerwony – z powodu zaćmienia – księżyc złowieszczo wyglądał znad palisady. Jak pokazały kolejne dni, „srebrny glob” po prostu chciał upodobnić się do słońca, które robiło to, co do niego należy – grzało. Nie brakowało ognia pod paleniskami kowali, paliło się w piecach dymarkowych, nad ogniem piekły się podpłomyki i banalna kiełbasa dla turystów. Korzystające z cywilizacyjnych wakacji dzieci rekonstruktorów biegały boso po skansenie, chociaż drewniane wolińskie chodniki paliły w bose stopy...

Pages