Trupy z szafy SN wciąż wypadają. PZPR, TPPR i ZSMP, czyli kuźnie kadr sądowych

Wskazano już wśród sędziów Sądu Najwyższego byłych tajnych współpracowników, ludzi bezpieki systemu komunistycznego, a mimo to wciąż „obrońcy demokracji” powielają frazę, że w Sądzie Najwyższym dawno już nie ma ludzi związanych z minionym systemem. Dlatego przedstawiamy dziś kolejnych: małżeństwo Jacka i Beaty Gudowskich, sędziów SN, którzy w komunizmie należeli do TPPR i PZPR, sędziego z PZPR Krzysztofa Cesarza, którego ojciec walczył z „bandami”, czy sędziego Andrzeja Stępkę z aktywu ZSMP.


Sędzia Beata Gudowska w latach 70. pracowała intensywnie, bo łączyła orzekanie z udzielaniem się w PZPR i Towarzystwie Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. Jakby tego było
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: