Maciej Marosz

Dorota Kania
Marek Niedźwiecki zarejestrowany jako kontakt operacyjny „Bera”. Eugeniusz Smolar figurujący w archiwach komunistycznej bezpieki jako KO „Korzec”. Krystyna Kurczab-Redlich zarejestrowana jako współpracownik SB o ps. Violetta – historie tych osób, podobnie jak wielu innych, zostały opisane w książce „Resortowe dzieci. Media”, która od 11 grudnia jest dostępna w księgarniach W książce zostały opisane kariery polskich magnatów medialnych, z których każdy figuruje w archiwach komunistycznej bezpieki jako tajny współpracownik: Zygmunt Solorz, szef telewizji Polsat, jako TW „Zegarek”; Mariusz Walter, szef TVN, jako TW „Mewa”, natomiast jego wspólnik, nieżyjący już Jan Wejchert, jako TW „Konarski”. Już po oddaniu książki do druku uzyskaliśmy nowe, nieznane wcześniej materiały. Dotyczą one...
Maciej Marosz
Marek Niedźwiecki zarejestrowany jako kontakt operacyjny „Bera”. Eugeniusz Smolar figurujący w archiwach komunistycznej bezpieki jako KO „Korzec”. Krystyna Kurczab-Redlich zarejestrowana jako współpracownik SB o ps. Violetta – historie tych osób, podobnie jak wielu innych, zostały opisane w książce „Resortowe dzieci. Media”, która od 11 grudnia jest dostępna w księgarniach W książce zostały opisane kariery polskich magnatów medialnych, z których każdy figuruje w archiwach komunistycznej bezpieki jako tajny współpracownik: Zygmunt Solorz, szef telewizji Polsat, jako TW „Zegarek”; Mariusz Walter, szef TVN, jako TW „Mewa”, natomiast jego wspólnik, nieżyjący już Jan Wejchert, jako TW „Konarski”. Już po oddaniu książki do druku uzyskaliśmy nowe, nieznane wcześniej materiały. Dotyczą one...
Jerzy Targalski
Marek Niedźwiecki zarejestrowany jako kontakt operacyjny „Bera”. Eugeniusz Smolar figurujący w archiwach komunistycznej bezpieki jako KO „Korzec”. Krystyna Kurczab-Redlich zarejestrowana jako współpracownik SB o ps. Violetta – historie tych osób, podobnie jak wielu innych, zostały opisane w książce „Resortowe dzieci. Media”, która od 11 grudnia jest dostępna w księgarniach W książce zostały opisane kariery polskich magnatów medialnych, z których każdy figuruje w archiwach komunistycznej bezpieki jako tajny współpracownik: Zygmunt Solorz, szef telewizji Polsat, jako TW „Zegarek”; Mariusz Walter, szef TVN, jako TW „Mewa”, natomiast jego wspólnik, nieżyjący już Jan Wejchert, jako TW „Konarski”. Już po oddaniu książki do druku uzyskaliśmy nowe, nieznane wcześniej materiały. Dotyczą one...
Dorota Kania
Była szefowa wydziału wychowawczo-politycznego w Akademii Spraw Wewnętrznych – kuźni kadr komunistycznej bezpieki w III RP – zajęła się edukacją młodzieży. Nauczyciel historii oraz wiedzy o społeczeństwie figuruje w dokumentach komunistycznej bezpieki jako jej tajny współpracownik. Obecny rektor wojskowej uczelni w czasach PRL był żołnierzem wojskowych służb specjalnych Te przykłady pokazują, w jakim stopniu w życiu społecznym nadal są obecne komunistyczne służby specjalne, i to w jednej z najważniejszych dziedzin – edukacji. Po 1989 r. pracownicy wojewódzkich i miejskich wydziałów PZPR masowo przechodzili do oświaty – miało to być chwilowe. Najczęściej spotykana wówczas argumentacja dotyczyła wieku: „Przecież ci ludzie zaraz pójdą na emeryturę”. Jednak – jak pokazują przytoczone...
Maciej Marosz
Była szefowa wydziału wychowawczo-politycznego w Akademii Spraw Wewnętrznych – kuźni kadr komunistycznej bezpieki w III RP – zajęła się edukacją młodzieży. Nauczyciel historii oraz wiedzy o społeczeństwie figuruje w dokumentach komunistycznej bezpieki jako jej tajny współpracownik. Obecny rektor wojskowej uczelni w czasach PRL był żołnierzem wojskowych służb specjalnych Te przykłady pokazują, w jakim stopniu w życiu społecznym nadal są obecne komunistyczne służby specjalne, i to w jednej z najważniejszych dziedzin – edukacji. Po 1989 r. pracownicy wojewódzkich i miejskich wydziałów PZPR masowo przechodzili do oświaty – miało to być chwilowe. Najczęściej spotykana wówczas argumentacja dotyczyła wieku: „Przecież ci ludzie zaraz pójdą na emeryturę”. Jednak – jak pokazują przytoczone...
Maciej Marosz
Jan Wejchert, Roman Karkosik, Leszek Czarnecki, Zbigniew Niemczycki, Jerzy Starak, Ireneusz Sekuła, Henryk Kulczyk, Kazimierz Pazgan. Wspólnym mianownikiem dla tych nazwisk jest nie tylko to, że byli lub są wielkimi rekinami biznesu. To również znajdujące się w Instytucie Pamięci Narodowej dokumenty, według których zostali oni zarejestrowani jako tajni współpracownicy służb specjalnych PRL‑u   Wielki biznes III RP wywodzi się ze służb specjalnych PRL-u. Najpokaźniejsze dziś fortuny rodziły się wtedy pod kontrolą komunistycznego reżimu. Czołówka postaci biznesu z tamtych lat tworzy dziś zwarty, zamknięty krąg rozgrywający karty w polskim biznesie.   Jedyną rotację w tym gronie wymusza naturalna potrzeba zmiany pokoleniowej. Biznesmeni zaczynający w PRL przekazują dziś...
Dorota Kania
Jan Wejchert, Roman Karkosik, Leszek Czarnecki, Zbigniew Niemczycki, Jerzy Starak, Ireneusz Sekuła, Henryk Kulczyk, Kazimierz Pazgan. Wspólnym mianownikiem dla tych nazwisk jest nie tylko to, że byli lub są wielkimi rekinami biznesu. To również znajdujące się w Instytucie Pamięci Narodowej dokumenty, według których zostali oni zarejestrowani jako tajni współpracownicy służb specjalnych PRL‑u   Wielki biznes III RP wywodzi się ze służb specjalnych PRL-u. Najpokaźniejsze dziś fortuny rodziły się wtedy pod kontrolą komunistycznego reżimu. Czołówka postaci biznesu z tamtych lat tworzy dziś zwarty, zamknięty krąg rozgrywający karty w polskim biznesie.   Jedyną rotację w tym gronie wymusza naturalna potrzeba zmiany pokoleniowej. Biznesmeni zaczynający w PRL przekazują dziś...
Piotr Lisiewicz
Ponad milion złotych z pieniędzy podatników, transmisja na żywo w TVP, wsparcie MSZ – to imponująca oprawa Festiwalu Piosenki Rosyjskiej w Zielonej Górze, który zaczyna się w sobotę. Imprezę nawiązującą do sowieckich tradycji wspierają ludzie ze stowarzyszenia będącego kontynuacją Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, współpracujący m.in. z reżimem Łukaszenki.   Piosenka radziecka ma w sobie serdeczne ciepło, liryczną zadumę, radość oraz życzliwość dla ludzkich spraw i kłopotów. Jest łatwa i zrozumiała. Przywędrowała do nas w roku 1945 wraz z żołnierzami Armii Czerwonej, wtedy, kiedy własnych piosenek nie mieliśmy jeszcze tak wiele jak dziś” – pisała o festiwalu w Zielonej Górze Halina Ańska-Skarbek w albumie „XV...
Maciej Marosz
Ponad milion złotych z pieniędzy podatników, transmisja na żywo w TVP, wsparcie MSZ – to imponująca oprawa Festiwalu Piosenki Rosyjskiej w Zielonej Górze, który zaczyna się w sobotę. Imprezę nawiązującą do sowieckich tradycji wspierają ludzie ze stowarzyszenia będącego kontynuacją Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, współpracujący m.in. z reżimem Łukaszenki.   Piosenka radziecka ma w sobie serdeczne ciepło, liryczną zadumę, radość oraz życzliwość dla ludzkich spraw i kłopotów. Jest łatwa i zrozumiała. Przywędrowała do nas w roku 1945 wraz z żołnierzami Armii Czerwonej, wtedy, kiedy własnych piosenek nie mieliśmy jeszcze tak wiele jak dziś” – pisała o festiwalu w Zielonej Górze Halina Ańska-Skarbek w albumie „XV...
Piotr Lisiewicz
Major Zygmunt Bauman nie tylko szkolił żołnierzy KBW, ale i osobiście dowodził oddziałem, który wyłapywał Żołnierzy Wyklętych – wynika z dokumentów IPN. Było to za rządów Bolesława Bieruta, z którego córką – swoją partnerką – mieszka dziś w angielskim Leeds. Uniwersytet Wrocławski jest im obojgu szczególnie bliski – wszak nosił niegdyś imię stalinowskiego dyktatora.   18 kwietnia 1952 r., aula Uniwersytetu Wrocławskiego, na honorowym miejscu portret Bolesława Bieruta. Polska Kronika Filmowa uwiecznia radosne dla uczelni wydarzenie. Lektor, aktor Andrzej Łapicki, czyta: „Uczelnia ta zorganizowana została dzięki osobistej opiece prezydenta Bieruta. (…) Zebrali się w auli uniwersyteckiej profesorowie, młodzież akademicka, delegacje przodowników pracy z kopalń i hut. Rektor Mydlarski...
Maciej Marosz
Major Zygmunt Bauman nie tylko szkolił żołnierzy KBW, ale i osobiście dowodził oddziałem, który wyłapywał Żołnierzy Wyklętych – wynika z dokumentów IPN. Było to za rządów Bolesława Bieruta, z którego córką – swoją partnerką – mieszka dziś w angielskim Leeds. Uniwersytet Wrocławski jest im obojgu szczególnie bliski – wszak nosił niegdyś imię stalinowskiego dyktatora.   18 kwietnia 1952 r., aula Uniwersytetu Wrocławskiego, na honorowym miejscu portret Bolesława Bieruta. Polska Kronika Filmowa uwiecznia radosne dla uczelni wydarzenie. Lektor, aktor Andrzej Łapicki, czyta: „Uczelnia ta zorganizowana została dzięki osobistej opiece prezydenta Bieruta. (…) Zebrali się w auli uniwersyteckiej profesorowie, młodzież akademicka, delegacje przodowników pracy z kopalń i hut. Rektor Mydlarski...
Dorota Kania
Anita Gargas została uniewinniona w procesie karnym wytoczonym jej przez Wacława Antoniaka i Andrzeja Drewniaka – szefa i wiceszefa Polskiego Związku Karate. Chodziło o audycję z cyklu „Misja specjalna”, która była poświęcona patologiom w PZK.   Wyrok nie jest prawomocny, a z zapowiedzi składanych przez pełnomocnika oskarżycieli po ogłoszeniu wyroku można przypuszczać, że będą odwoływać się do wyższej instancji. 9 grudnia 2008 r. redagowana przez Anitę Gargas „Misja specjalna” nadała program, w którym dziennikarka Małgorzata Cecherz (obecnie w Polsacie) opisała nieprawidłowości w Polskim Związku Karate, rządzonym od ok. 30 lat przez te same osoby – Wacława Antoniaka ze Szczecina i Andrzeja Drewniaka z Krakowa. W programie zwrócono uwagę m.in. na przypadki pedofilii, do których...
Maciej Marosz
Anita Gargas została uniewinniona w procesie karnym wytoczonym jej przez Wacława Antoniaka i Andrzeja Drewniaka – szefa i wiceszefa Polskiego Związku Karate. Chodziło o audycję z cyklu „Misja specjalna”, która była poświęcona patologiom w PZK.   Wyrok nie jest prawomocny, a z zapowiedzi składanych przez pełnomocnika oskarżycieli po ogłoszeniu wyroku można przypuszczać, że będą odwoływać się do wyższej instancji. 9 grudnia 2008 r. redagowana przez Anitę Gargas „Misja specjalna” nadała program, w którym dziennikarka Małgorzata Cecherz (obecnie w Polsacie) opisała nieprawidłowości w Polskim Związku Karate, rządzonym od ok. 30 lat przez te same osoby – Wacława Antoniaka ze Szczecina i Andrzeja Drewniaka z Krakowa. W programie zwrócono uwagę m.in. na przypadki pedofilii, do których...
Dorota Kania
Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy stanowią parę, w której to Jolanta Kwaśniewska, córka żołnierza aparatu bezpieczeństwa PRL, kieruje karierą męża. Tak było w latach 80., gdy mocną ręką rozkręcała swój biznes, tak było za czasów prezydentury Kwaśniewskiego, podczas której jej dobroczynna działalność miała ocieplić wizerunek męża. Teraz także w jednym z najważniejszym momentów jego politycznej kariery stanęła u jego boku – być może bowiem ostatni raz pojawiła się dla nich obojga szansa, by pod sztandarem Europy Plus wrócić na polityczne salony.   Podczas prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego w Sojuszu Lewicy Demokratycznej krążyła historyjka, która pokazuje, kto w duecie państwa Kwaśniewskich jaką rolę odgrywa.   Na stację benzynową podjeżdżają luksusowym samochodem...
Maciej Marosz
Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy stanowią parę, w której to Jolanta Kwaśniewska, córka żołnierza aparatu bezpieczeństwa PRL, kieruje karierą męża. Tak było w latach 80., gdy mocną ręką rozkręcała swój biznes, tak było za czasów prezydentury Kwaśniewskiego, podczas której jej dobroczynna działalność miała ocieplić wizerunek męża. Teraz także w jednym z najważniejszym momentów jego politycznej kariery stanęła u jego boku – być może bowiem ostatni raz pojawiła się dla nich obojga szansa, by pod sztandarem Europy Plus wrócić na polityczne salony.   Podczas prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego w Sojuszu Lewicy Demokratycznej krążyła historyjka, która pokazuje, kto w duecie państwa Kwaśniewskich jaką rolę odgrywa.   Na stację benzynową podjeżdżają luksusowym samochodem...
Samuel Pereira
Z resortowej rodziny Wszystko zaczęło się od wystąpienia Igora Tulei po wydanym przez niego wyroku w sprawie kardiochirurga Mirosława G. Użyte przez niego porównanie metod stosowanych przez CBA i śledczych do metod stalinowskich wywołało oburzenie ofiar stalinizmu. Tym bardziej że sędzia Tuleya orzekał w procesie stalinowskich oprawców i doskonale wiedział, jakimi metodami posługiwali się komunistyczni śledczy. Jego orzekanie w sprawach dotyczących służb specjalnych PRL budzi wątpliwości w związku z tym, że jego rodzice byli funkcjonariuszami MSW PRL. Zdaniem prawników jest to wystarczający powód, by wyłączyć się z tych spraw z orzekania. Zapoznaliśmy się ze znajdującymi się w Instytucie Pamięci Narodowej dokumentami służb specjalnych PRL dotyczącymi Lucyny Tulei (IPN BU 0604/...
Dorota Kania
Z resortowej rodziny Wszystko zaczęło się od wystąpienia Igora Tulei po wydanym przez niego wyroku w sprawie kardiochirurga Mirosława G. Użyte przez niego porównanie metod stosowanych przez CBA i śledczych do metod stalinowskich wywołało oburzenie ofiar stalinizmu. Tym bardziej że sędzia Tuleya orzekał w procesie stalinowskich oprawców i doskonale wiedział, jakimi metodami posługiwali się komunistyczni śledczy. Jego orzekanie w sprawach dotyczących służb specjalnych PRL budzi wątpliwości w związku z tym, że jego rodzice byli funkcjonariuszami MSW PRL. Zdaniem prawników jest to wystarczający powód, by wyłączyć się z tych spraw z orzekania. Zapoznaliśmy się ze znajdującymi się w Instytucie Pamięci Narodowej dokumentami służb specjalnych PRL dotyczącymi Lucyny Tulei (IPN BU 0604/...
Maciej Marosz
Z resortowej rodziny Wszystko zaczęło się od wystąpienia Igora Tulei po wydanym przez niego wyroku w sprawie kardiochirurga Mirosława G. Użyte przez niego porównanie metod stosowanych przez CBA i śledczych do metod stalinowskich wywołało oburzenie ofiar stalinizmu. Tym bardziej że sędzia Tuleya orzekał w procesie stalinowskich oprawców i doskonale wiedział, jakimi metodami posługiwali się komunistyczni śledczy. Jego orzekanie w sprawach dotyczących służb specjalnych PRL budzi wątpliwości w związku z tym, że jego rodzice byli funkcjonariuszami MSW PRL. Zdaniem prawników jest to wystarczający powód, by wyłączyć się z tych spraw z orzekania. Zapoznaliśmy się ze znajdującymi się w Instytucie Pamięci Narodowej dokumentami służb specjalnych PRL dotyczącymi Lucyny Tulei (IPN BU 0604/...
Maciej Marosz
Odwaga – to cecha, która łączy laureatów i nominowanych do nagrody – podkreślał z kolei członek jury Krzysztof Czabański, ogłaszając werdykt. – Są okresy, kiedy odwaga w dziennikarstwie jest tania. Ale teraz znów żyjemy w czasach, gdy odwaga jest droga, pożądana i rzadka. Jednocześnie jest cechą, która konstytuuje działalność publiczną, bez której nie ma mowy o rzetelnym wypełnianiu misji publicznej, dziennikarskiej i publicystycznej – mówił. Zaznaczył, że odwaga wyróżnianych, podobnie jak ta nieżyjącego Jacka Maziarskiego, nie wynikała ze ślepoty, lecz miała podstawy w głębokiej analizie rzeczywistości. Inny członek jury, Krzysztof Kłopotowski, wygłaszając laudację, nazwał Ewę Stankiewicz działaczką niepodległościową. – Pokazuje, napomina i krzyczy, że państwo polskie zostało ugodzone...
Maciej Marosz
– Dawni sędziowie i prokuratorzy mają w tym swój udział – gorzko kwituje Wołyniec. Występował on jako oskarżyciel posiłkowy lub świadek w kilku procesach przeciwko byłym funkcjonariuszom SB oskarżonym przez IPN o znęcanie się nad opozycjonistami. Mimo niekwestionowanych zasług w działalności niepodległościowej do dziś musi walczyć przed polskimi sądami o godne zadośćuczynienie. Gdy po latach od zmiany systemu, w 2006 r. utworzył komórkę NSZZ „Solidarność” w miejskiej spółce, najpierw stracił za to pracę. Później jeszcze został skazany z niesławnego art. 212 kodeksu karnego za pomówienia szefa spółki miejskiej, który zdecydował o jego zwolnieniu z pracy. Zapytany przez nas, wylicza długą listę przypadków byłych działaczy antykomunistycznych, podobnie jak on brutalnie traktowanych...
Dorota Kania
Główni bohaterowie tajnej operacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego o kryptonimie „Alfa”, dotyczącej podejrzenia korupcji w Sądzie Najwyższym, kilka lat wcześniej pojawili się w śledztwie dotyczącym mafii paliwowej. Podobnie jak w przypadku „Alfy”, w tle pojawiają się ludzie z Wojskowych Służb Informacyjnych. Obydwie sprawy łączy też osoba Marka Wełny – prokuratora, który nadzorował te postępowania. Co ciekawe, w kluczowym momencie dotyczącym sprawy podejrzenia korupcji w Sądzie Najwyższym Wełna został odsunięty od śledztwa; w przypadku mafii paliwowej próbowano go skompromitować. Kluczową rolę w tej sprawie odegrał Andrzej Rozenek, obecnie polityk Ruchu Palikota i zarazem rzecznik tej partii.Prokurator Marek Wełna w trakcie...
Maciej Marosz
Główni bohaterowie tajnej operacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego o kryptonimie „Alfa”, dotyczącej podejrzenia korupcji w Sądzie Najwyższym, kilka lat wcześniej pojawili się w śledztwie dotyczącym mafii paliwowej. Podobnie jak w przypadku „Alfy”, w tle pojawiają się ludzie z Wojskowych Służb Informacyjnych. Obydwie sprawy łączy też osoba Marka Wełny – prokuratora, który nadzorował te postępowania. Co ciekawe, w kluczowym momencie dotyczącym sprawy podejrzenia korupcji w Sądzie Najwyższym Wełna został odsunięty od śledztwa; w przypadku mafii paliwowej próbowano go skompromitować. Kluczową rolę w tej sprawie odegrał Andrzej Rozenek, obecnie polityk Ruchu Palikota i zarazem rzecznik tej partii.Prokurator Marek Wełna w trakcie...
Dorota Kania
Opozycjonista z partyjnym rodowodem Krzysztof Bondaryk pochodzi z Sokółki, gdzie jego ojciec Kazimierz przez wiele lat był instruktorem propagandy Komitetu Powiatowego PZPR. Kazimierz Bondaryk był znanym w tamtym rejonie działaczem partyjnym, sprawował m.in. funkcję I sekretarza Komitetu Gminnego PZPR w Kuźnicy Białostockiej. Krzysztof Bondaryk dorastał w zasobnym domu, a z racji zajmowanego przez ojca stanowiska miał częsty kontakt z działaczami partyjnymi i miejscowymi ze służb specjalnych. W końcu lat 70. przeniósł się do Białegostoku, gdzie rozpoczął studia na wydziale historii filii Uniwersytetu Warszawskiego. Pierwszy raz został odnotowany w rejestrach SB w 1980 r.; sprawa zakończyła się latem 1981 r. „z powodu zaniechania wrogiej działalności”. Po wprowadzeniu stanu wojennego...
Maciej Marosz
Opozycjonista z partyjnym rodowodem Krzysztof Bondaryk pochodzi z Sokółki, gdzie jego ojciec Kazimierz przez wiele lat był instruktorem propagandy Komitetu Powiatowego PZPR. Kazimierz Bondaryk był znanym w tamtym rejonie działaczem partyjnym, sprawował m.in. funkcję I sekretarza Komitetu Gminnego PZPR w Kuźnicy Białostockiej. Krzysztof Bondaryk dorastał w zasobnym domu, a z racji zajmowanego przez ojca stanowiska miał częsty kontakt z działaczami partyjnymi i miejscowymi ze służb specjalnych. W końcu lat 70. przeniósł się do Białegostoku, gdzie rozpoczął studia na wydziale historii filii Uniwersytetu Warszawskiego. Pierwszy raz został odnotowany w rejestrach SB w 1980 r.; sprawa zakończyła się latem 1981 r. „z powodu zaniechania wrogiej działalności”. Po wprowadzeniu stanu wojennego...
Dorota Kania
Zapłata za dotację Zebrane przez funkcjonariuszy CBA materiały stały się podstawą do natychmiastowego wszczęcia śledztwa w sprawie przyznawania dotacji unijnych za łapówki. Z naszych informacji wynika, że Centralne Biuro Antykorupcyjne posiada materiały świadczące o tym, że w wielu przypadkach warunkiem przyznania dotacji było wpłacenie pieniędzy na fundusz Platformy Obywatelskiej lub finansowanie w ostatniej kampanii wyborczej samorządowej konkretnych kandydatów PO. Zdarzały się również przypadki, że wpłat nie dokonywali bezpośrednio beneficjenci dotacji, lecz ich bliscy. Tak właśnie było w przypadku bardzo znanego przedsiębiorcy z Iławy Zygmunta D., który został zatrzymany i usłyszał zarzuty w białostockim śledztwie. CBA zdobyło dowody, że Teresa D., żona przedsiębiorcy, finansowała...
Maciej Marosz
Zapłata za dotację Zebrane przez funkcjonariuszy CBA materiały stały się podstawą do natychmiastowego wszczęcia śledztwa w sprawie przyznawania dotacji unijnych za łapówki. Z naszych informacji wynika, że Centralne Biuro Antykorupcyjne posiada materiały świadczące o tym, że w wielu przypadkach warunkiem przyznania dotacji było wpłacenie pieniędzy na fundusz Platformy Obywatelskiej lub finansowanie w ostatniej kampanii wyborczej samorządowej konkretnych kandydatów PO. Zdarzały się również przypadki, że wpłat nie dokonywali bezpośrednio beneficjenci dotacji, lecz ich bliscy. Tak właśnie było w przypadku bardzo znanego przedsiębiorcy z Iławy Zygmunta D., który został zatrzymany i usłyszał zarzuty w białostockim śledztwie. CBA zdobyło dowody, że Teresa D., żona przedsiębiorcy, finansowała...
Maciej Marosz
Zwracając się do wiernych podczas homilii, ks. kan. Bogdan Bartołd, proboszcz katedry, zwrócił uwagę na szczególne znaczenie sierpnia w historii Polski, na najwyższą ofiarę uczestników Powstania Warszawskiego. – Warszawa padła, ale zwyciężyła. Powstanie stało się niezniszczalną legendą, z której wyrósł kanon wartości – powiedział duchowny. Dodał, że Polacy walczyli wówczas za wolność, która jest dla narodu polskiego „jak powietrze, jak wartość, którą należy kupić za najwyższą cenę, za cenę życia”. – Słyszymy czasami, iż patriotyzm to przeżytek, który odchodzi do przeszłości. Ale są dwie wspólnoty, bez których człowiek nie może żyć normalnie i się rozwijać – bez rodziny i bez wspólnoty narodowej. Nie ma dobrej przyszłości takie społeczeństwo, które nie zadba o rodzinę i ojczyznę –...
Dorota Kania
By żyło się lepiej – to słynne hasło wyborcze Platformy Obywatelskiej z 2007 roku ma dziś bardzo wymowne znaczenie. Okazuje się bowiem, że niemal każde państwowe stanowisko zajmują krewni i znajomi z politycznego klucza, a zwykli obywatele, często bardzo zdolni i wykształceni, muszą szukać pracy poza granicami Polski. Michał Tusk, syn premiera Donalda Tuska, jest zatrudniony w firmie Porty Lotnicze nadzorowanej przez spółkę z udziałem skarbu państwa. Brat posła Stefana Niesiołowskiego, Marek Myszkiewicz-Niesiołowski, zasiada w radzie nadzorczej łódzkiej spółki miejskiej Grupa Oczyszczalni Ścieków. To zaledwie dwa przykłady pokazujące fakt zatrudnienia w spółkach skarbu państwa i instytucjach samorządowych krewnych i znajomych ludzi władzy. Przez ostatnie tygodnie media ujawniają...
Maciej Marosz
Gałązka spleciona z sowiecką pepeszą Podczas obchodów II rocznicy powstania ORMO trwa wielka feta. Ścianę sali Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, w której przemawiają najwyższe władze państwowe, zdobi pokaźna dekoracja: ilustracja przedstawiająca gałązkę pokoju splecioną z sowiecką pepeszą. Rok 1953. Krzepnące rządy komunistyczne mają już do dyspozycji tylu ormowców, ile liczyły służby UB, KBW i MO łącznie. Do roku 1980 służba ta rozrosła się do 460 tys. członków. Większość stanowiły kadry PZPR. ORMO brało udział w zwalczaniu podziemia niepodległościowego, kolektywizacji rolnictwa, walce z bimbrownictwem, przeprowadzało kontrole w zakładach pracy i na drogach. Było początkowo nadzorowane przez MO, później zaś zostało ściśle przyporządkowane kierownictwu PZPR. Znaczenie...
Maciej Marosz
Na koniec o. Bartoszewski przytoczył słowa poety i publicysty Wojciecha Wencla wypowiedziane w wywiadzie dla „Gazety Polskiej Codziennie”: „Kultura, która nie potrafi dostrzec świętości ofiary i nie interesuje jej prawda o śmierci głowy własnego państwa, jest głęboko chora”. Po mszy św. spod archikatedry wyruszył Marsz Pamięci, który dotarł pod Pałac Prezydencki. Tam głos zabrał Jarosław Kaczyński. Prezes PiS podziękował m.in. prof. Wiesławowi Biniendzie, którego żona – Maria Szonert-Binienda – wzięła udział w warszawskich obchodach. Zasługi naukowca dla wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej Jarosław Kaczyński nazwał „historycznymi”. – Jak daleko jesteśmy od momentu, w którym pamięć o tych, którzy zginęli, zostanie właściwie uczczona? Kiedy skończy się ten fatalny czas, gdy to, co...
Maciej Marosz
Dr Henryk S. jest podejrzany o przyjęcie gigantycznych łapówek i ustawianie przetargów. Mimo podejrzenia matactwa i wpływania na świadków nie został aresztowany. Czy ma na to wpływ fakt, że jest znajomym polityków, biznesmenów i generalicji oraz dyrektorem Ośrodka Szkoleniowego Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury w Dębem? W ośrodku w Dębem szkolenia odbywali sędziowie i prokuratorzy, pokoje były też wynajmowane w celach komercyjnych. Ostatnio – rosyjskim kibicom, którzy przyjechali na Euro 2012. Zapytaliśmy ministra Jarosława Gowina, któremu podlega ośrodek w Dębem, jakie podjął decyzje w związku z aferą korupcyjną w jego resorcie. „Na podstawie informacji uzyskanej z Krajowej Szkoły ustalono, że w związku z...
Dorota Kania
Dr Henryk S. jest podejrzany o przyjęcie gigantycznych łapówek i ustawianie przetargów. Mimo podejrzenia matactwa i wpływania na świadków nie został aresztowany. Czy ma na to wpływ fakt, że jest znajomym polityków, biznesmenów i generalicji oraz dyrektorem Ośrodka Szkoleniowego Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury w Dębem? W ośrodku w Dębem szkolenia odbywali sędziowie i prokuratorzy, pokoje były też wynajmowane w celach komercyjnych. Ostatnio – rosyjskim kibicom, którzy przyjechali na Euro 2012. Zapytaliśmy ministra Jarosława Gowina, któremu podlega ośrodek w Dębem, jakie podjął decyzje w związku z aferą korupcyjną w jego resorcie. „Na podstawie informacji uzyskanej z Krajowej Szkoły ustalono, że w związku z...
Dorota Kania
„Ukończyłem długotrwałe przeszkolenie wojskowe SPR [szkoła Podchorążych Rezerwy – przyp. red.] – przeniesiony do rezerwy”. Szkolenie wojskowe Krzysztof Bęgowski przeszedł we wrześniu 1982 r., w trakcie stanu wojennego. Z dokumentów służb specjalnych PRL dowiadujemy się, że Krzysztof Bęgowski otrzymał stopień sierżanta podchorążego, a szkolenie wojskowe odbył w Łodzi, gdzie prowadzono szkolenia polityczne żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego. Takie szkolenie w latach 80. ukończył m.in. gen. Krzysztof Parulski, były szef Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Portal Niezależna.pl zapytał Annę Grodzką, dlaczego w kwestionariuszu paszportowym Krzysztofa Bęgowskiego jest zapis „długotrwałe przeszkolenie”. – Bo ono długo trwało i tak się chyba nawet nazywało. Takie szkolenie przeszłam. To...
Maciej Marosz
„Ukończyłem długotrwałe przeszkolenie wojskowe SPR [szkoła Podchorążych Rezerwy – przyp. red.] – przeniesiony do rezerwy”. Szkolenie wojskowe Krzysztof Bęgowski przeszedł we wrześniu 1982 r., w trakcie stanu wojennego. Z dokumentów służb specjalnych PRL dowiadujemy się, że Krzysztof Bęgowski otrzymał stopień sierżanta podchorążego, a szkolenie wojskowe odbył w Łodzi, gdzie prowadzono szkolenia polityczne żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego. Takie szkolenie w latach 80. ukończył m.in. gen. Krzysztof Parulski, były szef Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Portal Niezależna.pl zapytał Annę Grodzką, dlaczego w kwestionariuszu paszportowym Krzysztofa Bęgowskiego jest zapis „długotrwałe przeszkolenie”. – Bo ono długo trwało i tak się chyba nawet nazywało. Takie szkolenie przeszłam. To...
Maciej Marosz
Podczas rozprawy Żemek odnosił się też do swoich zeznań, które złożył przed dziesięciu laty w sprawie FOZZ. Wówczas przyznał, że Wejchert współpracował ze służbami specjalnymi. Wtedy poinformował też, że „firmę ITI, a wcześniej Contal powołano, by pełniła rolę konia trojańskiego do wprowadzania agentów na obszar Zachodu w dziedzinie mediów”. 8 maja br. zasłaniał się niepamięcią. Na związki spółki ITI ze służbami miała też wskazywać rola, jaką odgrywał w telewizji TVN współpracownik wojskowych służb specjalnych Milan Subotić. W tej sprawie zeznawał Marian Kastelik, oficer wywiadu wojskowego PRL i WSI, prowadzący sprawę Milana Suboticia od 1983 r. Kastelik stwierdził, że przekształcanie peerelowskich służb wojskowego wywiadu i kontrwywiadu w WSI nie zmieniło nic w ich funkcjonowaniu. –...
Maciej Marosz
– Zapisujemy dziś imiona tych, którzy dwa lata temu w drodze na uroczystości w lesie katyńskim zginęli w katastrofie samolotu pod Smoleńskiem. Zapisujemy te imiona w duchowej stolicy narodu polskiego ku ich wiecznej pamięci, ku pamięci przyszłych pokoleń młodych Polaków, ku przestrodze i ku przypomnieniu, że zgoda buduje, niezgoda rujnuje – mówił podczas uroczystości jeden z inicjatorów stworzenia epitafium, przeor Jasnej Góry o. Roman Majewski. – Zapisujemy je z wielką wdzięcznością za to, kim byli i co zrobili dla nas i ojczyzny naszej. Zapisujemy również te imiona ku powstaniu ojczyzny naszej z tego, co ją wewnętrznie osłabia i niszczy we wszystkich dziedzinach naszego życia – dodał przeor. – Zapisujemy wreszcie te imiona po to, aby dać zewnętrzny wyraz naszej solidarności z tymi...
Maciej Marosz
Prokuratura w toku rozprawy dowodziła, iż poseł w relacji z agentem toczyła cyniczną grę, obliczoną wyłącznie na interes własny. Tymczasem mec. Dubois w kuriozalny sposób starał się temu zaprzeczyć, oznajmiając, że to CBA grało na uczuciach „samotności i tęsknoty” kobiety i samo wykreowało przestępstwo. Mecenas mówił o „niezrealizowanym, niewysłowionym” uczuciu, którym Sawicka miała obdarzać Tomasza Piotrowskiego (Tomasza Kaczmarka). Porównał je do miłości platonicznej. Odwołał się do dzieła Wolfganga Goethego „Cierpienia młodego Wertera”. Uczucia byłej poseł porównał do niespełnionej fascynacji młodego Wertera ukochaną Lottą. Powołał się też na miłość Adama Mickiewicza do Maryli Wereszczakówny. Adwokat przyznał jednak, że w stenogramach nie pada żadne słowo o skali emocji, które starał...
Maciej Marosz
Obecny na manifestacji prof. Zdzisław Radomski, wiceprezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej z Vancouver, w rozmowie z „Codzienną” podkreślił potrzebę budowania jedności narodowej. – Podobnie jak tu, w kraju, tak i Polonia za granicą jest dzielona i bardzo atakowana przez wrogów Polski i Kościoła. Ale chcemy się poderwać. Szczególnie poczuwam się do działania w tym celu, bo jestem byłym internowanym. Strajki głodowe w obronie historii w szkołach przekonały mnie, że trzeba się na nowo zorganizować. Polacy powinni się jednoczyć pod hasłem „Bóg, Honor, Ojczyzna” – zaznaczył prof. Radomski. Podczas uroczystej mszy św. homilię wygłosił biskup diecezji drohiczyńskiej, Antoni Dydycz. – Gromadzimy się po to, aby przyczynić się do rozwoju Ojczyzny. Modlimy się o to, aby sprawiedliwości stało się...
Maciej Marosz
Lewacy mogą, separatyści też Reprezentująca Krytykę Polityczną Agnieszka Wiśniewska, która była wraz z Kazimierą Szczuką, Jackiem Żakowskim i Piotrem Pacewiczem organizatorem Kolorowej Niepodległej, dziwi się problemom z urzędnikami, jakie napotykają organizatorzy obchodów rocznicy katastrofy smoleńskiej. Oni nie mieli z tym żadnych kłopotów. Przed lewacką „Kolorową Niepodległą” ratuszowi wystarczyła informacja o manifestacji, a służby porządkowe, także w trakcie burzliwego przebiegu „Kolorowej”, nie miały do organizatorów najmniejszych zastrzeżeń. Podobnie dobre wrażenia ze współpracy z urzędem Hanny Gronkiewicz-Waltz ma Elżbieta Korolczuk, organizatorka Manif. Dopytywana przez nas o konieczność składania dodatkowej dokumentacji stwierdziła, że za każdym razem przed Manifą trafia...
Maciej Marosz
Sędziowie prowadzący postępowanie przeciwko Sawickiej i Wądołowskiemu zapewniali, że wyrok zapadnie na początku roku. Mija marzec i orzeczenia w sprawie wciąż nie ma. Tymczasem na kolejną rozprawę został wezwany w charakterze świadka poseł Tomasz Kaczmarek, były funkcjonariusz CBA, znany jako agent Tomek. Miesiąc wcześniej sąd poinformował go, że uchylono wobec niego status świadka anonimowego. Mimo że od dawna jest osobą publiczną, zdążył też zostać posłem VII kadencji Sejmu, to dopiero w ostatnim czasie zmieniono jego procesowy status. Sąd mógł nadać mu status świadka jawnego długo przed wyborami, kiedy to media ujawniły jego wizerunek i publikowały informacje, które umożliwiały ustalenie jego tożsamości. Wtedy to agent Tomek zaczął pojawiać się w mediach, by – jak twierdzi – prostować...
Maciej Marosz
– Zespół będzie przeciwdziałał niszczeniu wolnych mediów – powiedział współorganizator zespołu, poseł Adam Lipiński. – Potężny przechył w mediach w stronę poglądów lewicowo-liberalnych wypracowywany jest także środkami administracyjnymi – mówił z kolei poseł Jarosław Selin. – Treści konserwatywno-prawicowe są rugowane z przestrzeni publicznej. Trzeba temu zaradzić – dodał Selin. Członkowie zespołu zamierzają wspomagać Telewizję Trwam w jej walce o nadawanie na multipleksie cyfrowym. – To niedopuszczalne, by urzędnik państwowy, jakim jest Jan Dworak, uzurpował sobie prawo do bycia cenzorem i narzucał obywatelom to, do jakich mediów mają mieć dostęp, a do jakich nie – mówił Tomasz Kaczmarek. Wsparciem parlamentarzystów objęty zostanie też tzw. drugi obieg, dla twórców filmów...
Dorota Kania
Najpierw kontrakt, później firma TVP podpisała umowę z Tomaszem Lisem w 2008 r. za czasów prezesury Andrzeja Urbańskiego. W środowisku dziennikarzy krążyła wówczas anegdota, jak Urbański tłumaczył się kolegom z „prawej strony”: – Pytany, dlaczego to zrobił, Andrzej miał mówić „Wiecie, Tomek ma kredyt, bo kupił dom w Konstancinie i jeszcze płaci alimenty” – opowiada jeden ze znajomych Andrzeja Urbańskiego. Ze strony telewizji publicznej umowę z Tomaszem Lisem podpisał Wojciech Pawlak, dyrektor Programu 2 TVP. Z dokumentów, do których dotarliśmy, wynika, że umowa pomiędzy TVP a Tomaszem Lisem została podpisana 3 stycznia 2008 r. Tymczasem działalność gospodarcza firmy Deadline Productions została zarejestrowana 4 stycznia, dzień po podpisaniu umowy z TVP. Kontrolerzy, którzy badali...
Maciej Marosz
Najpierw kontrakt, później firma TVP podpisała umowę z Tomaszem Lisem w 2008 r. za czasów prezesury Andrzeja Urbańskiego. W środowisku dziennikarzy krążyła wówczas anegdota, jak Urbański tłumaczył się kolegom z „prawej strony”: – Pytany, dlaczego to zrobił, Andrzej miał mówić „Wiecie, Tomek ma kredyt, bo kupił dom w Konstancinie i jeszcze płaci alimenty” – opowiada jeden ze znajomych Andrzeja Urbańskiego. Ze strony telewizji publicznej umowę z Tomaszem Lisem podpisał Wojciech Pawlak, dyrektor Programu 2 TVP. Z dokumentów, do których dotarliśmy, wynika, że umowa pomiędzy TVP a Tomaszem Lisem została podpisana 3 stycznia 2008 r. Tymczasem działalność gospodarcza firmy Deadline Productions została zarejestrowana 4 stycznia, dzień po podpisaniu umowy z TVP. Kontrolerzy, którzy badali...
Dorota Kania
Bronisław Komorowski zeznał w prokuraturze m.in., że płk Tobiasz żalił mu się i był zaniepokojony tym, iż „nie udzielono mu instrukcji, jak ma się zachowywać”. Kto miał ich udzielić pułkownikowi WSI i czego miały one dotyczyć – nie wiadomo, ponieważ płk Tobiasz nie żyje, a tylko część jego nagrań trafiła do ABW. Sprawa dotyczy rzekomej korupcji, w której oskarżonymi są dziennikarz Wojciech Sumliński oraz Aleksander L., emerytowany pułkownik wojskowych służb specjalnych PRL, który dobrowolnie poddał się karze. Proces toczy się od roku 2010, a w ostatnim czasie zmarło dwóch świadków: płk Cypel oraz płk Tobiasz – najważniejszy i zarazem jedyny świadek oskarżenia. Co ciekawe, miał on być oskarżycielem posiłkowym w tym procesie, ale nie zgodził się na to sąd. Wojciech Sumliński chciał, by...

Pages