Nr 44 z 31 października 2012

RAŚ wchodzi do samorządu Gorzelik pomija fakt, że jego pozycja oraz wpływy ugrupowania budowane są także za pieniądze z kasy samorządowej. Wszyscy zatem zrzucamy się na organizację, krytykowaną nawet przez rdzennych Ślązaków. Ze sprawozdania finansowego Ruchu Autonomii Śląska opublikowanego na jego stronie internetowej wynika, że w 2010 r. organizacja dysponowała prawie 52 tys. zł (dwa lata wcześniej miała do wykorzystania połowę takiej kwoty), w 2011 r. – 104 tys. zł (darowizny od osób z kraju i zagranicy to już prawie 80 tys. zł, trzy razy więcej niż rok wcześniej). Na ten rok zaplanowano budżet w wysokości 78 tys. zł, ale biorąc pod uwagę systematyczny wzrost popularności RAŚ, wzrost darowizn i dotacji na pewno będzie większy. Działaczy Ruchu Autonomii Śląska nie dotyczą problemy...
Leszek Misiak
Jeden z ważniejszych świadków Muś jako jedyny z załogi jaka widział nieudane lądowanie rosyjskiego Iła-76; rozmawiał również tuż po katastrofie z rosyjskimi kontrolerami, którzy wybiegli z wieży lotów. Technik Jaka-40 mówił też w prokuraturze, że na lotnisku w Smoleńsku słyszał wybuchy – co ma szczególne znaczenie w świetle ostatnich wystąpień wybitnych naukowców na Konferencji Smoleńskiej. Ale chorąży był jednym z ważniejszych świadków w śledztwie smoleńskim z innego istotnego powodu: to on jako jedyny słyszał, że rosyjscy kontrolerzy wydali pilotom Tu-154 komendę o możliwości zejścia do 50 m nad ziemią. Muś przysłuchiwał się tej korespondencji między smoleńską wieżą a załogą tupolewa, siedząc przy radiostacji Jaka-40 (już po wylądowaniu w Smoleńsku tego samolotu). Jego koledzy –...
Grzegorz Wierzchołowski
Jeden z ważniejszych świadków Muś jako jedyny z załogi jaka widział nieudane lądowanie rosyjskiego Iła-76; rozmawiał również tuż po katastrofie z rosyjskimi kontrolerami, którzy wybiegli z wieży lotów. Technik Jaka-40 mówił też w prokuraturze, że na lotnisku w Smoleńsku słyszał wybuchy – co ma szczególne znaczenie w świetle ostatnich wystąpień wybitnych naukowców na Konferencji Smoleńskiej. Ale chorąży był jednym z ważniejszych świadków w śledztwie smoleńskim z innego istotnego powodu: to on jako jedyny słyszał, że rosyjscy kontrolerzy wydali pilotom Tu-154 komendę o możliwości zejścia do 50 m nad ziemią. Muś przysłuchiwał się tej korespondencji między smoleńską wieżą a załogą tupolewa, siedząc przy radiostacji Jaka-40 (już po wylądowaniu w Smoleńsku tego samolotu). Jego koledzy –...

Pages