Nr 19 z 11 maja 2011

Krzysztof Wyszkowski
Można by drwić, że teraz łatwiej jest zrozumieć, dlaczego nie wolno zapalać zniczy na Krakowskim Przedmieściu, gdyby nie fakt, że ten człowiek honoruje i umieszcza w instytucjach państwowych zdrajcę i zbrodniarza, wspólnika sowieckiego ludobójstwa, chcącego zamordować również Jana Pawła II. Podobna obrzydliwość była w ostatnich dniach najmodniejszym stylem całego „postępowego” świata. Wszystkie telewizje (z TVN jak zawsze na czele) jednym tchem zachwycały się radością pielgrzymów na placu św. Piotra i szałem barbarzyńców wiwatujących pod Białym Domem. Patrząc na polityków całego świata (szczególnie na człowieka o minie zbója dorzynającego watahy, który zagłuszał własne sumienie, twierdząc, że Piotr Stańczak został zabity w Afganistanie z inspiracji bin Ladena) przypomniałem sobie...
Krystyna Grzybowska
W izbie posprzątane, ale w obejściu bałagan i brud. Nie da się ukryć, że w porównaniu z francuskimi czy właśnie brytyjskimi wnętrzami domów nasze są znacznie czystsze i powiedziałabym, zadbane. Gorzej jest z tym, co nie nasze. A nie nasze są ulice, drogi, parki i lasy. Bo to państwowe. A jak państwowe, to można śmiecić. I wywozić śmieci do lasu lub porzucać je na poboczu drogi, a nawet wielkomiejskiej ulicy. Dlaczego? Bo za wywóz śmieci trzeba płacić. A po drugie chcą, żeby śmieci segregować. Łatwiej wywalić w lesie, a władza jest od tego, żeby posprzątać. Czy przyczyną takiej nieobywatelskiej postawy mieszkańców miast jest ich wiejskie pochodzenie? Błyskawiczny awans na mieszczucha? Jest mi wstyd, gdy widzę elegancki samochód, z którego ważniak wyciąga wór ze śmieciami i bez żenady...
Antoni Rybczyński
„Reakcyjna” polityka Z kolei rosyjskie „niet” w Radzie Bezpieczeństwa ONZ podczas głosowania nad projektem rezolucji tylko potępiającej użycie siły przeciwko cywilom w Syrii przypieczętowuje zmianę w polityce Moskwy wobec wydarzeń tzw. arabskiej rewolucji. Przez kilka miesięcy Rosja trzymała się raczej w cieniu, nie angażowała w sprawę, ale też nie przeszkadzała za bardzo innym. Dziś widać już wyraźnie, że poczuła się bardzo pewnie na tym polu i wkracza na główną scenę wydarzeń. Do rangi symbolu urasta głosowanie na forum Rady Praw Człowieka ONZ przeciwko rezolucji wzywającej do niezależnego dochodzenia ws. sytuacji w Syrii. Mimo że z góry było wiadomo, że rezolucja przejdzie, bo w tym wypadku Rosja nie ma możliwości weta, Rosjanie stanęli w jednym szeregu z Kubą, Pakistanem i...
Prof. Zdzisław Krasnodębski
Rywin to miał pecha W USA również w innych, mniej drastycznych przypadkach ściga się przestępców, także gospodarczych. Nawet Madoff nie zasiadł w senacie, lecz osadzono go w więzieniu. Amerykański wymiar sprawiedliwości nie zważa, czy ktoś jest „ważny” czy „nieważny”. Nie jest skłonny zapomnieć o gwałcie na nieletniej tylko dlatego, że popełnił go znany reżyser, nawet jeśli ofiara mu „przebaczyła”. W Polscy ta niepojęta zawziętość wymiaru sprawiedliwości wywołała konsternacje, gdyż jest rzeczą oczywistą, że w III RP elita nie podlega prawu w ten sam sposób co zwykli obywatele. Jeden tylko przedstawiciel establishmentu – Lew Rywin – miał pecha, ale tylko dlatego, że zadarł z jeszcze silniejszym, z bardzo pamiętliwym w pewnych wypadkach redaktorem naczelnym „GW”. Inny delikwent, Zbigniew...
Teresa Wójcik
Budżet na 2012 r. ma być uchwalony latem tego roku. Minister finansów Jan Rostowski zapowiada, że prace parlamentarne nad tym dokumentem zakończą się do końca lipca. Rząd tłumaczy, że chce zdążyć przed rozpoczęciem kampanii wyborczej, co oznacza skrócenie czasu prac o połowę. To niejedyny ambitny zamiar budżetowy – minister finansów zapowiada cud: jak wynika z niezatwierdzonego jeszcze projektu, w 2012 r. deficyt budżetowy spadnie poniżej 35 mld zł. Przy braku większych cięć i bez większej podwyżki podatków… Z wyjątkiem rezerwowej opcji – podniesienia VAT do 25 proc. Ale w tej sprawie panuje milczenie. Kolejny zadziwiający pomysł to wprowadzenie reguły wydatkowej dla wszystkich samorządów już od przyszłego roku. Reguła obowiązuje obecnie resorty centralne i polega na tym, że wydatki (...
Antoni Rybczyński
Dziś sprzeciwia się powrotowi Władimira Władimirowicza na Kreml. Według rosyjskiej prasy, zwłaszcza tej bliższej Miedwiediewowi, Pawłowski stał się kolejną osobą ukaraną za rzekome „wbijanie klina” między prezydenta i premiera. Decyzję o usunięciu Pawłowskiego miał podobno osobiście podjąć Władisław Surkow, lojalny wobec Putina ideolog obecnego systemu, twórca m.in. pojęcia tzw. suwerennej demokracji. Pawłowski przyznaje w licznych wywiadach, że jego dymisja jest karą za złamanie „dyscypliny milczenia” w sprawie sukcesji 2012 r. Postulował on bowiem, by członkowie tandemu jak najszybciej zadeklarowali się w kwestii swoich prezydenckich ambicji. Publicznie wyrażał opinię, że Miedwiediew byłby lepszym kandydatem na prezydenta niż Putin. Jednocześnie tłumaczy, że nie jest wrogiem żadnej...
Leszek Misiak
Do dziś, mimo braku protokołów sekcji zwłok i mimo wniosków o ekshumacje pełnomocników rodzin poległych, prokuratura nie wyraziła na nie zgody, wiedząc, że szanse na uzyskanie miarodajnych badań zmniejszają się z każdym dniem ze wzgledu na postępujący rozkład zwłok. Na miejsce katastrofy rząd nie wysłał też po tragedii polskich ratowników, którzy należą do czołówki światowej w ratowaniu ofiar katastrof, tak ofiarnie wysyłanych przez premiera do innych, nawet bardzo odległych krajów. Polscy ratownicy mogliby wspomóc Rosjan. Do dziś rząd Tuska nie wysłał do Smoleńska ekspertów, by zbadali wrak samolotu na miejscu (skoro Rosjanie nie chcą nam go wydać), pobrali próbki gruntu etc. Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych ministra Jerzego Millera jest chyba jedyną taką komisją na...

Pages