Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Ruszamy!

FOT. TOMASZ JĘDRZEJOWSKI/GAZETA POLSKA
FOT. TOMASZ JĘDRZEJOWSKI/GAZETA POLSKA
Dodano: 10/03/2026 - Nr 11 z 11 marca 2026

Wybór prof. Przemysława Czarnka na kandydata na premiera i jego przemówienie niewątpliwie zmienią polską politykę. Czarnek pokazał się w nim jako wulkan energii, któremu chce się walczyć i który wierzy w zwycięstwo, a takich wystąpień w PiS dawno nie było. O tym, że Tusk boi się starcia z Czarnkiem, jego otoczenie mówiło już wtedy, gdy PiS rozważał wystawienie go jako kandydata na prezydenta. Teraz pierwsze jego przemówienie pokazało, że Tusk bał się słusznie.

Dlaczego przemówienie Czarnka robi różnicę? Było drobiazgowo przygotowane i energetycznie wygłoszone. Marian Hemar pisząc o swoich widowiskach kabaretowych, zaznaczał, że jest w nich miejsce „na wszystko”: „Na satyrę, na patos, na tango milonga, na cynizm i na liryzm, na klauna idiotyzm, na erotyzm, egotyzm i na patriotyzm”. Przypomniał mi się ten cytat, bo w przemówieniu Czarnka też było miejsce „na wszystko”: na ostre potraktowanie Tuska i jego „pustego łba”, na potrzeby zwykłych ludzi, na Polaków porzuconych przez

     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze