Tomasz Sakiewicz

Tomasz Sakiewicz
Wszystko wskazuje na to, że rząd Donalda Tuska i otaczające go elity polityczne chcą zmienić obowiązującą wersję smoleńskich wydarzeń. Jak dotąd, w myśl rządowych ustaleń, winę ponosili polscy piloci, którzy za wszelką cenę, być może pod wpływem nacisków generała Błasika i prezydenta Lecha Kaczyńskiego, chcieli lądować. Odpowiadało to zarówno Rosjanom, jak i polskiemu rządowi. To, że wersja Anodiny–Millera zawierała oczywiste absurdy, nie miało większego znaczenia. Ważne, że oficjalny raport spełniał oczekiwania polityczne rządzących w tej części świata. Od czasu rewolucji na Ukrainie przytakiwanie Rosjanom przestało się opłacać. Putin ma zbyt dużą wiedzę o roli Tuska, by ten mógł spokojnie czekać na nowe ruchy Kremla w tej sprawie. Co ważniejsze, Rosja zaczęła być w NATO i UE...
Tomasz Sakiewicz
Zwracam się do każdego Czytelnika tego tekstu w formie listu. Mam wrażenie, że taka właśnie forma podkreśli wagę tego, co mam dzisiaj do powiedzenia. Drogi Czytelniku! Nie wiem, czy stale kupujesz „Gazetą Polską”, czy czytasz moje teksty na Niezależnej.pl, czy na innych portalach, gdzie się pojawiają. Nie wiem, czy sympatyzujesz z PiS, PO, narodowcami albo lewicą. Dla mnie jest ważne to, że czujesz się Polakiem. A skoro tak, to musisz wiedzieć, że w ostatnich latach w Polsce zdarzyło się coś naprawdę ważnego. 10 kwietnia 2010 r. zginął nasz prezydent, zginął też ostatni prezydent Polski na uchodźstwie, zginęła elita naszej armii i całego państwa. Takiej tragedii dotyczącej tych, których wybraliśmy, albo tych, którym Opatrzność powierzyła rząd dusz, nie przeżyliśmy nigdy. Bez względu...
Tomasz Sakiewicz
Dzisiaj ponad połowa Polaków w kraju ma swobodny dostęp do TV Republika. Jesteśmy w największych kablówkach i na Cyfrowym Polsacie. Wolę setek tysięcy widzów zlekceważyła tylko jedna duża firma – Multimedia. O jej niesłychanej decyzji będziemy w najbliższym czasie informowali. Nie mamy możliwości pojawienia się na cyfrowym multipleksie, więc wszędzie tam, gdzie telewizja jest niedostępna, trzeba korzystać z internetu. Wielu Polaków, mimo że ma dostęp do Republiki w kablówce lub na satelicie, wykupuje nasze karty. Dzięki nim mogą nas odbierać w komputerze, na tablecie, a nawet w komórce. Korzystamy z technologii XXI wieku i dajemy możliwość oglądania naszej telewizji na tych urządzeniach, które noszą Państwo na co dzień przy sobie. Ci, którzy z tego skorzystali, wiedzą, że jest to nie...
Tomasz Sakiewicz
Świat jest przerażony agresją Rosji na Ukrainę i płynącymi z Kremla groźbami ataku na inne państwa. Wielu ludzi odkrywa, że rzekomo miłująca pokój Rosja jest agresorem zdolnym do podboju i morderstw. Plan Putina podporządkowania sobie wszystkich narodów żyjących w byłym ZSRS, a nawet wszystkich państw byłego Układu Warszawskiego stwarza największe zagrożenie dla pokoju w Europie od zakończenia II wojny światowej. Dzisiejsza wojna Putina nie zaczęła się jednak wraz ze zwycięstwem ukraińskiej rewolucji. Jej pierwszym akordem była agresja Rosji na Gruzję w 2008 r. Agresja została powstrzymana niezwykłą misją Lecha Kaczyńskiego i prezydentów naszego regionu do Tbilisi. Putin musiał się zatrzymać. Pokój jednak trwał tylko dwa lata. W 2010 r. Lech Kaczyński wraz z całym dowództwem wojska i...
Tomasz Sakiewicz
Zupełnie zidiociałe media i elity III RP z Adamem Michnikiem i wyleniałym macho Danielem Olbrychskim na czele odkryły, że w Rosji pojawił się satrapa, który zagraża światowemu pokojowi. Zakładając, że mówią serio, oznacza to, że Putin został osadzony na Kremlu najwyżej kilka miesięcy temu i zupełnie odwrócił politykę znanej z pokojowych zamiarów Moskwy. Salony III RP słabo zauważyły masakrę w Czeczenii, a w czasie konfliktu w Gruzji niemal stały po stronie Rosji. Tu trzeba przyznać, że Michnik na chwilę docenił rolę Lecha Kaczyńskiego, by potem znowu wściekle go atakować. Jednak to, co stało  się 10 kwietnia 2010 r. i w Polsce, i w wielu krajach demokratycznych, było zaproszeniem Moskwy do dużo większej agresji niż w Gruzji, a nawet w Czeczenii. Na oczach całego świata dokonano...
Tomasz Sakiewicz
Pamiętam, jak kilka lat temu Donald Tusk przekonywał w programie Moniki Olejnik, że Polska nie musi ponosić jakichś specjalnych wydatków na unowocześnienie armii, bo w najbliższej przyszłości nikt nam militarnie nie zagraża. Wyśmiewał się wręcz z tych, którzy dostrzegali zagrożenie wojną. O ślepocie urzędującego premiera Polski na niebezpieczeństwo rosyjskiej ekspansji nie trzeba chyba nikogo z czytelników „Gazety Polskiej” przekonywać. W czasie gdy Lech Kaczyński organizował pomoc dla napadniętej przez Rosję Gruzji, Tusk i jego fircykowaty minister spraw zagranicznych próbowali, jak mogli, tę pomoc zablokować. Wkrótce też porzucono wsparcie prozachodniej polityki Ukrainy. Ten trend w polityce polskiego rządu był na tyle istotny, że kiedy Jarosław Kaczyński wybierał się na Majdan,...
Tomasz Sakiewicz
Wojna informacyjna nie jest niczym nowym. Jednak w obecnej kampanii Kremla jej skala i stosowane środki oznaczają zupełnie nową jakość. To znaczy, każdy nośnik informacji zostaje zainfekowany działaniami Kremla. Używa się oficjalnych kanałów, jak np. Russia Today czy poprostu wewnętrzne rosyjskie stacje radiowo-telewizyjne. Większą skuteczność mają „odwróceni” dziennikarze i publicyści pracujący w mediach neutralnych, a nawet wrogich wobec Moskwy. Część z nich to mniej lub bardziej świadoma agentura, a część osoby formalnie niezwerbowane, ale mające motywacje do wspierania Moskwy lub osłabiania Ukrainy. W przypadku Polaków wykorzystuje się np. waśnie polsko‑ukraińskie. U Ormian jest to strach przed zaangażowaniem Turcji, która sto lat temu dokonała rzezi tego narodu. To często...
Tomasz Sakiewicz
Chyba już nikt nie ma wątpliwości, że diagnozy głoszone przez Lecha i Jarosława Kaczyńskich, a także te publikowane od lat na łamach „Gazety Polskiej”, potwierdziły się z przerażającą precyzją. Rosja jest nie tylko ciemiężycielem otaczających ją narodów, ale też zagraża pokojowi w Europie. Do rozzuchwalenia się Kremla doprowadziła głupota rządzących elit, które porzuciły politykę wschodnią Lecha Kaczyńskiego i pozwoliły Moskwie na bezczelną politykę imperialną. Polska w ten konflikt wchodzi nieprzygotowana, z przerażonym premierem i prezydentem, niemal bez armii, niezakończoną dywersyfikacją dostaw paliw i osłabionym sojuszem z USA. Jednak jesteśmy w NATO i możemy chyba liczyć w razie bezpośredniego zagrożenia na pomoc. Chyba, bo Zachód zachowuje się na razie równie głupio jak wobec...
Tomasz Sakiewicz
Niemożliwe, by Putin łatwo zrezygnował z kontroli nad Ukrainą. W chwili, gdy piszę te słowa, wydaje się, że rewolucja wygrała. Julia Tymoszenko wyszła z więzienia, Rada Najwyższa odwołała Janukowycza, a siły MSW przeszły na stronę powstańców. Gdyby Ukraina była państwem niepodległym, można by już odtrąbić sukces. Problem w tym, że Ukraina na mapie Moskwy jest oznaczona jako jej bezpośrednia strefa wpływów, od której zależy cała obecna koncepcja państwa. Zmiana tej koncepcji wiązałaby się ze zmianą przywódcy Rosji, czyli poderżnięciem gardła Putinowi. Na to on nie ma ochoty. Co zrobi? Na razie próbuje odzyskać pole działania. Na wszelki wypadek przygotowywany jest w mniejszym lub większym zakresie wariant jakiejś otwartej interwencji. Temu mają służyć informacje o atakach na Rosjan...
Tomasz Sakiewicz
Z wielką radością po raz kolejny drukuję Twój komentarz i po raz kolejny z nim się nie zgadzam. Odpowiadam na Twoje pytania. Zamierzam znowu pojawić się na obchodach wołyńskiej masakry w lipcu tego roku i w miarę możliwości wesprzeć je finansowo. Każda deklaracja o pomocy pieniężnej jest dla nas bardzo trudna, bo, jak wiesz, jesteśmy obecnie niszczeni na wszystkich polach. Oprócz wspierania cennych inicjatyw, do czego nie palą się inne media, nawet te, które przedrukowują Twoje ataki na nas, musimy jeszcze płacić autorom. Co do obecności na dziesiątkach mszy św. i spotkań to jest to po prostu niemożliwe, bo musimy jeszcze kiedyś pracować. Myślę, że zadałeś pytanie o to, czy będziemy jeździć na kolejne uroczystości, wiedząc, że nikt z nas nie da rady. Czego to ma dowodzić? I pytanie...
Tomasz Sakiewicz
Projekt I Rzeczypospolitej jest dzisiaj żyjącym pomysłem politycznym, do którego Polacy i Ukraińcy mogą nawiązywać, szukając porozumienia i broniąc się przed moskiewskim imperializmem. Ta tradycja jest bardzo na rękę Amerykanom I Rzeczpospolita pod względem myśli państwowej bardziej była podobna do Stanów Zjednoczonych Ameryki niż do Niemiec czy Rosji. Dlatego Polacy na Nowym Kontynencie łatwo odnajdowali drugą ojczyznę. Byli trochę bardziej u siebie niż gdzie indziej. Kulturę polską oczywiście zapoczątkowała epoka piastowska. Nie zmienia to jednak faktu, że od unii polsko-węgierskiej, a chwilę później polsko-litewskiej nasza myśl państwowa była kształtowana przez Rzeczpospolitą federacyjną, wielonarodową. To prawie siedemset lat naszej historii. Polacy musieli nauczyć się współżycia...
Tomasz Sakiewicz
Z głębokim bólem dowiedziałem się, że po tekstach w „Gazecie Polskiej”, „Codziennej” i programach w TV Republika Jerzy Owsiak postanowił zrezygnować ze wszystkich swoich funkcji. Tym razem to nie żart i on naprawdę powiedział, że rezygnuje ze wszystkiego. Na szczęście następnego dnia pod wpływem błagań przerażonego jego deklaracją narodu Owsiak oświadczył, że rezygnuje z rezygnacji. Z jego obecnej rezygnacji wynika jednak, że też może z niej częściowo lub całkowicie zrezygnować, co w konsekwencji będzie oznaczało, że znowu zrezygnuje ze wszystkiego. Do niedawna oburzało mnie to, że Owsiak robił z milionów ludzi idiotów i pod zasłoną pięknej akcji charytatywnej prowadził agresywną kampanię ideologiczną podtrzymującą wszystkie bzdury III RP. Jeszcze bardziej wkurzało mnie, że cała...
Tomasz Sakiewicz
Bez względu na to, czy Kreml wymusi stłumienie siłą ukraińskiego powstania, czy też ustąpi pod naciskiem zbuntowanego społeczeństwa, Rosja wchodzi w okres schyłku swojej mocarstwowości. Najbliższe lata strawi na próbie utrzymania w swojej strefie wpływów krajów byłego ZSRS Według Georga Friedmana, założyciela ośrodka analitycznego Stratfor, połowa obecnej dekady to okres schyłku imperialnej Rosji. Miało go poprzedzić agresywne parcie Moskwy na Zachód. Swoje przewidywania Friedman opublikował pięć lat temu i trzeba mu przyznać, że w tej sprawie na razie się nie pomylił. Od ataku na Gruzję w 2008 r. widocznie rośnie zaangażowanie Moskwy w Europie. Rosja zraża do siebie państwa, które jeszcze niedawno szukały z nią porozumienia. Prorosyjskie Niemcy czy współpracujące z Rosją USA zaczynają...
Tomasz Sakiewicz
Tytuł „Gazeta Polska” istnieje już prawie 188 lat. Ale tygodnik w obecnej formie prawnej ukazuje się od lat dwudziestu jeden. Bardzo niewiele osób, które były z nami na początku, pracuje do dziś. Należałem do grupy kilkorga założycieli tego pisma. Dwoje moich zastępców i przyjaciół – Kasia Hejke i Piotr Lisiewicz – pojawiło się po kilku latach. Nie mogli wcześniej, bo gdy do nas przyszli, mieli ledwo skończone osiemnaście lat. Od początku była z nami Anita Gargas. U zarania redakcji pojawił się też Jerzy Targalski (Józef Darski). Z tych, którzy byli na początku, pisują dla nas Kaja Bogomilska, Antoni Zambrowski (właśnie obchodził osiemdziesiąte urodziny) i Rafał Ziemkiewicz. Wielu już zmarło. Wymienię tylko dwóch, którzy byli od pierwszych numerów aż do śmierci: Jacek Kwieciński i...
Tomasz Sakiewicz
Nie było tak istotnych wydarzeń wokół Polski od 10 kwietnia 2010 r. jak obecne powstanie na Ukrainie. Bez względu na to, co kto myśli o przyczynach tragedii smoleńskiej, mieliśmy wtedy do czynienia z ogromną ekspansją sił prorosyjskich w Polsce, które ogarnęły także Gruzję i Ukrainę, wycelowaną w Europę Środkowo-Wschodnią. Prezydent Lech Kaczyński był inicjatorem procesu jednoczenia państw zagrożonych planami Kremla. Ta polityka pokazała siłę w czasie wojny w Gruzji, kiedy zorganizowana przez niego wyprawa pięciu głów państw walnie przyczyniła się do zatrzymania rosyjskiej agresji w Gruzji. Paradoksalnie uświadomiła też zwolennikom twardej rozprawy z Polską, że w przygotowanym dla prezydenta samolocie mogą znaleźć się jednocześnie bardzo ważne osoby. To wtedy Moskwa dostała...
Tomasz Sakiewicz
Ostatnio zaroiło się od porównań naszych publicystów do różnych postaci filmowych i literackich. Jacek Żakowski zobaczył podobieństwo autorów „Resortowych dzieci” do dealerów narkotyków. Jak rozumiem, próba sprzedania jego sylwetki jest porównywalna z wprowadzeniem na rynek działki heroiny. Wprawdzie sąd już zakazał pokazywania jego twarzy, ale kolportowanie życiorysu jest wciąż legalne, czego o heroinie powiedzieć się nie da. Inny problem to uzależnienie. Biorąc heroinę, można chcieć to powtarzać w nieskończoność. Po krótkim kontakcie z Żakowskim wcale nie ma się ochoty ponownie słuchać go i czytać. Jeden z autorów „Rzeczpospolitej” porównał Dorotę Kanię, Jurka Targalskiego i nieoczekiwanie mnie do szamanów. Szaman to ktoś, kto niedostępnymi śmiertelnikom metodami zmienia...
Tomasz Sakiewicz
Nasza reporterka podszywająca się pod dziennikarkę „Gazety Wyborczej” przeprowadziła nieautoryzowany wywiad z Jurkiem Serduszko, znanym działaczem na rzecz równości i charytatywności. Jurku, cieszę się, że twoja orkiestra znowu uzbierała miliony. Czy w tym roku poruszany był problem popularyzowania gender wśród ofiarodawców? Czadowo było. Dawali wszyscy: równo kobitki, faceci i trzecia płeć, a Grodzka z Biedroniem mieli nawet większe puszki. Czy nie powinieneś zorganizować zbiórki, która ułatwiłaby finansowanie zmiany płci? Super, super – no, może w przyszłym roku, ale jest problem, bo zbieramy pod kościołami, a księża nie chcą się zmieniać, bo jako zakonnice mieliby mniejsze możliwości. Co byś powiedział tym, którzy zarzucają ci, że nie potrafisz się rozliczyć z zebranych...
Tomasz Sakiewicz
Zacieranie różnic płciowych stawia wielkie wyzwania przed producentami popularnych wyrobów, budowniczymi miast, a nawet sprzedawcami środków higienicznych. Podkreślanie jakichkolwiek cech płci jest dzisiaj niepostępowe, sprzeczne z polityką państwa, UE i  całego cywilizowanego świata. Nie można więc pozwolić na to, by proste funkcje życiowe udaremniły wielki plan przebudowy naszej cywilizacji. Weźmy na przykład toalety publiczne. Czy ktoś zastanawiał się, dlaczego do męskich można się na ogół dostać bez problemów, a przed kobiecymi ustawia się kolejka? Wszystko rozbija się o dodatkowe urządzenie, z którego bezwstydnie, na oczach innych samców, korzystają mężczyźni. Trzeba więc zlikwidować pisuary, niech faceci stoją w kolejce i sikają na siedząco. Proszę nie mówić, że to trudne....
Tomasz Sakiewicz
Jacek Żakowski domaga się, by sądownie zakazać pokazywania jego twarzy na okładce książki „Resortowe dzieci”. Jak twierdzi, nie ma nic wspólnego z tymi, których rodzice z UB wyposażyli w majątek, układy i przepchnęli na drodze do kariery. Postulat Żakowskiego spełniliśmy w „Codziennej”, zakrywając jego oblicze. Jeszcze tego samego dnia autorzy książki dowiedzieli się, że należą do prawicowej żulerii. Ponieważ cała trójka pisze w „Gazecie Polskiej”, zostałem kimś w rodzaju nadżula czy hiperżula. Żakowski rzeczywiście nie jest rodzinnie powiązany z UB. Problem w tym, że jego poglądy dają pełne prawo podejrzewania go o późną adopcję przez papę Kiszczaka. Najwięcej sierot po byłej opozycji przysposobił Jerzy Urban. Pewien znany poseł PO bardzo złościł się, kiedy nasi dziennikarze dopadli...
Tomasz Sakiewicz
Przeświadczenie, rozpowszechnione od dziesięcioleci, że my nic nie możemy, nic od nas nie zależy, jest nieaktualne. Teraz jest inaczej, trzeba tylko wiedzieć, w którą stronę iść – z Jarosławem Kaczyńskim rozmawiają Joanna Lichocka i Tomasz Sakiewicz Ważą się losy imperialnej pozycji Rosji w Europie. Pojawiła się nadzieja, że Ukraina wyrwie się z rosyjskiej strefy wpływów. Z całą pewnością rozgrywa się teraz zasadnicza bitwa dla europejskiej ekspansji Rosji, jednak wyników tej bitwy nie znamy. Rosjanie są w niezbyt dobrej sytuacji ‒ sprawę Ukrainy mogą tylko przegrać lub wygrać. Nie ma rozwiązań pośrednich. Ale czy Ukraińcom uda się wyrwać – trudno powiedzieć. A jeśli tej sprawy Rosjanie nie wygrają? Załamie się plan odbudowy imperium. Oczywiście można powiedzieć, że wtedy Rosja ze...
Joanna Lichocka
Przeświadczenie, rozpowszechnione od dziesięcioleci, że my nic nie możemy, nic od nas nie zależy, jest nieaktualne. Teraz jest inaczej, trzeba tylko wiedzieć, w którą stronę iść – z Jarosławem Kaczyńskim rozmawiają Joanna Lichocka i Tomasz Sakiewicz Ważą się losy imperialnej pozycji Rosji w Europie. Pojawiła się nadzieja, że Ukraina wyrwie się z rosyjskiej strefy wpływów. Z całą pewnością rozgrywa się teraz zasadnicza bitwa dla europejskiej ekspansji Rosji, jednak wyników tej bitwy nie znamy. Rosjanie są w niezbyt dobrej sytuacji ‒ sprawę Ukrainy mogą tylko przegrać lub wygrać. Nie ma rozwiązań pośrednich. Ale czy Ukraińcom uda się wyrwać – trudno powiedzieć. A jeśli tej sprawy Rosjanie nie wygrają? Załamie się plan odbudowy imperium. Oczywiście można powiedzieć, że wtedy Rosja ze...
Tomasz Sakiewicz
Ostatnio słyszałem od psychologów zajmujących się relacjami rodziców z dzieckiem, że dobry kontakt ze swoimi pociechami można mieć tylko wtedy, kiedy odnajdzie się dziecko w samym sobie. To nasze wewnętrzne dziecko jest w stanie zaprzyjaźnić się z tym, które do nas przyszło. Nie wiem, na ile ta teoria jest podbudowana naukowo, ale wygląda na bardzo trafną życiowo. Dla mnie ważną, bo mam prawie trzyletnich bliźniaków. Boże Narodzenie sprzyja takim obserwacjom. Należę do tych, którzy zawsze kupują za dużą choinkę, rujnują się na prezenty, śpiewają z radością i głośno kolędy i gdzieś w głębi duszy wierzą w Świętego Mikołaja. Najwięcej opowiadań i bajek napisałem właśnie o nim. Szansa na bycie raz w roku dzieckiem została nam dana niezależnie od tego, czy jesteśmy bardzo wierzący, czy...
Tomasz Sakiewicz
W Kijowie rozgrywają się losy Ukrainy i narodów Europy Wschodniej. Odłączenie Ukrainy od rosyjskiej strefy wpływów oznacza, że pomiędzy Polską a Rosją powstaje ogromny bufor, który odsuwa od nas imperialne zakusy Moskwy. Ukraina przyłączona do Rosji to bezpośrednie zagrożenie niepodległości naszego kraju. Jedną z głównych przyczyn upadku I Rzeczypospolitej było dopuszczenie do zwasalizowania Kozaczyzny przez Rosję (ugoda perejesławska). Armie, które mogły chronić nasze ziemie, zostały obrócone przeciwko nam i wzmocniły siłę Moskwy. Oczywiście walczyłyby po naszej stronie nie tyle w interesie „Rzeczpospolitej trojga narodów” (ugoda  hadziacka), ile we własnym, by nie wejść pod but cara. Do rozbiorów jednak by nie doszło. Identyczny błąd popełniono w roku 1921 (pokój ryski), kiedy...
Tomasz Sakiewicz
Ataki na komisję Macierewicza i niezależnych naukowców, masa publikacji, często bardzo drobiazgowo opisujących różne wydarzenia przed katastrofą smoleńską i po niej, powodują, że czytelnik może zagubić się w szczegółach. Dla ustalenia podstawowych faktów potrzebna jest tylko pewna ilość informacji, których większość udało się już poukładać w logiczny ciąg wydarzeń. Poniższy opis jest tylko moją własną interpretacją znanych mi faktów, a nowe informacje upewniają mnie co do tej wersji wydarzeń. W ostatnich kilkudziesięciu sekundach lotu wadliwie działające urządzenia  lotniska (chodzi tu przede wszystkim o radiolatarnię) oraz komendy, które padały z wieży kontrolnej, doprowadziły do tego, że samolot znalazł się nad głębokim jarem i leciał na wprost jego zbocza. Pilot dzięki...
Tomasz Sakiewicz
W chwili, gdy piszę ten komentarz, trwają starcia policji ukraińskiej z tysiącami ludzi domagających się wstąpienia naszego sąsiada do Unii Europejskiej. Dla Europy decyzja o integracji z Ukrainą oznacza, że Unia staje się największym na świecie rynkiem i producentem oraz strefą demokracji (nie licząc oczywiście Indii, które też są demokratyczne). Dla USA to możliwość znalezienia partnera równoważącego Amerykanom straty w Azji. Stany Zjednoczone z wielkiego importera paliw i wielu wyrobów przemysłowych stają się powoli liczącym się eksporterem. Stąd właśnie pomysły budowy strefy atlantyckiej składającej się z USA i UE. W tej koncepcji im większa Unia, tym większy zysk Ameryki. Ukraina i inne państwa wschodniej części naszego kontynentu mogą powiększyć UE o prawie 100 milionów ludzi...
Tomasz Sakiewicz
Powtarzam tę tezę co parę miesięcy od jesieni 2010 r. Zgoda na usunięcie Krzyża Pamięci z Krakowskiego Przedmieścia wywołała lawinę roszczeń przeciwko Kościołowi i ataków na chrześcijaństwo. Wreszcie ‒ sprowokowała próbę zastąpienia krzyża symbolami, które mają być świadectwem nowej wiary. Zapewne takim symbolem stała się słynna tęcza z placu Zbawiciela. Kościół dał się wciągnąć w pułapkę, w której przeciwnik odbiera mu należne prawa i jeszcze zmusza do tłumaczenia się z samego faktu istnienia. Jest prawdą, że wielu rzeczy w ostatnich latach w Kościele zaniechano: niemal zamieciono pod dywan sprawę lustracji, źle rozprawiono się z rzadkimi, ale bolesnymi przypadkami pedofilii. Nie najlepiej wyjaśniono wiernym kwestię funduszu kościelnego. Tylko że te wszystkie sprawy Kościół musiał...
Tomasz Sakiewicz
Jeżeli ktoś miał wątpliwości, czy planowany scenariusz na 11 listopada to rozróba mająca na celu zdyskredytowanie opozycji, szczególnie PiS-u i klubów „Gazety Polskiej”, to chyba dzisiaj nie może mieć już złudzeń. Od roku rząd podejmował na naszych oczach działania, które musiały doprowadzić do awantury potępianej przez cały świat. PiS, zaszantażowany przez władze i narodowców, którzy robili, co mogli, by Kaczyński znalazł się w epicentrum wydarzeń, podjął decyzję najlepszą z możliwych. Z dużą przykrością słuchałem, jak partię Kaczyńskiego, kluby „GP” i mnie osobiście oskarżano o brak odwagi, a nawet dezercję. Na czym miała polegać ta odwaga? Na realizacji scenariusza zaakceptowanego i promowanego przez władze? Większość osób myślących zdroworozsądkowo wiedziała, co o tym sądzić....
Tomasz Sakiewicz
Pamiętam taki dowcip ze stanu wojennego: zomowiec każe odsłuchiwać drugiemu ważne nagranie na taśmie. Po chwili z pokoju przesłuchań słyszy trzaski. Przez drzwi widzi, jak kumpel z wściekłością pałuje magnetofon. Dzisiaj zdecydowanie bardziej docenia się wagę multimediów. Jest tylko jedno przedsiębiorstwo w Polsce, które nie przeżywa kryzysu – polskie nagrania. Ile warta jest rozmowa lokalnych działaczy o niezbyt eksponowanym stanowisku w państwowej spółce? Okazuje się, że może komuś dać stanowisko w partii albo zabrać członkostwo w klubie parlamentarnym. Nagrania są jak rakiety z pociskami nuklearnymi. Każdy je ma, ale rzadko kto używa, bo druga strona może odpalić coś podobnego. Jeżeli dwóch mało znanych działaczy załatwiało sobie pracę w zamian za jeden z kilkuset głosów na...
Tomasz Sakiewicz
Po zdjęciu opublikowanym przez tygodnik „wSieci”, na którym widać uśmiechniętego premiera Tuska na miejscu tragedii w Smoleńsku 10.04.2010 r., niewiele – wydawało się – może już szokować. Jeżeli zdjęcie jest autentyczne, to Polską rządzą dzisiaj ludzie, którym podawanie ręki jest dyshonorem, a jedynym miejscem ich pobytu powinno być więzienie. Dosłownie kilka godzin później portal internetowy „Newsweeka” opublikował taśmy z nagraną rozmową dwóch działaczy PO, załatwiających posady w zamian za poparcie rywala Grzegorza Schetyny Jacka Protasiewicza. Praca w spółce, w której skarb państwa ciągle ma sporo do powiedzenia,  stała się nagrodą  za odpowiednie głosowanie. Rozmowa została nagrana przed pierwszą turą wyborów regionalnych w PO, którą Protasiewicz wygrał właśnie jednym...
Tomasz Sakiewicz
Referendum warszawskie nie spełniało wymogów konstytucyjnych. Było tyle różnych nadużyć, z brakiem tajności na czele, że w praworządnym państwie pewnie byłoby unieważnione Jest Pan zadowolony z wyników referendum? Byłbym, gdyby udało się odwołać panią Hannę Gronkiewicz-Waltz, bo jest fatalnym prezydentem. Ale nie jest tak, że nie mamy powodów do satysfakcji. Jeśli wziąć pod uwagę, jak szeroki front ludzi nawoływał do bojkotu referendum, oraz to, ilu wyborców zazwyczaj bierze udział w takich przedsięwzięciach, to wynik jest całkiem dobry. Frekwencja była wyższa niż w Elblągu, w Łodzi czy w Częstochowie, gdy odwołano tamtejszych prezydentów. Trzeba też dodać do tego jeszcze jeden fakt – referendum stało się w istocie jawne. Do bojkotu nawoływali premier, prezydent, prezydent Warszawy...
Joanna Lichocka
Referendum warszawskie nie spełniało wymogów konstytucyjnych. Było tyle różnych nadużyć, z brakiem tajności na czele, że w praworządnym państwie pewnie byłoby unieważnione Jest Pan zadowolony z wyników referendum? Byłbym, gdyby udało się odwołać panią Hannę Gronkiewicz-Waltz, bo jest fatalnym prezydentem. Ale nie jest tak, że nie mamy powodów do satysfakcji. Jeśli wziąć pod uwagę, jak szeroki front ludzi nawoływał do bojkotu referendum, oraz to, ilu wyborców zazwyczaj bierze udział w takich przedsięwzięciach, to wynik jest całkiem dobry. Frekwencja była wyższa niż w Elblągu, w Łodzi czy w Częstochowie, gdy odwołano tamtejszych prezydentów. Trzeba też dodać do tego jeszcze jeden fakt – referendum stało się w istocie jawne. Do bojkotu nawoływali premier, prezydent, prezydent Warszawy...
Tomasz Sakiewicz
Niesłychany atak na naukowców próbujących niezależnie od władzy ustalić prawdę o katastrofie smoleńskiej jeszcze raz przypomniał nam, z czym tak naprawdę mamy do czynienia. Po pierwsze, istniejące dowody wskazują na to, że 10 kwietnia 2010 r. doszło do zamachu, czyli morderstwa z premedytacją osób znajdujących się na pokładzie rządowego samolotu. Do dowodów, które mnie przekonują, zaliczam: brak krateru po uderzeniu w miękki grunt osiemdziesięciotonowego tupolewa, skala zniszczeń, jakich nie dokonałoby zderzenie z ziemią przy znanej prędkości, rozmieszczenie szczątków samolotu charakterystyczne dla wybuchu, a także wiele innych dowodów dużo bardziej szczegółowych przedstawionych przez naukowców. Przeciwko rządowej wersji świadczy przede wszystkim fakt sfałszowania zapisu ostatnich...
Tomasz Sakiewicz
Zgodnie z obietnicą złożoną dziesięć miesięcy temu dajemy Państwu możliwość nabycia akcji Telewizji Niezależnej SA, która tworzy telewizję Republika. Dlaczego to wydarzenie jest takie ważne, wręcz może stać się przełomowe? Do tej pory prawicowe media żyły albo ze sprzedaży swoich produktów –  gazet, płyt, książek, gadżetów itp. – albo z datków. Teraz pieniądze mogą pochodzić z inwestycji. Oznacza to, że ktoś, kto kupi akcje, ma szanse na tym zarobić. Daje to zupełnie nowe możliwości wszystkim mediom niezależnym od obecnego układu władzy. Od zarania III RP głównym problemem polskiego życia politycznego była finansowa słabość środków przekazu niezależnych od elit rządzących. Nie mogły liczyć na duże linie kredytowe, inwestycje funduszy finansowych i miały ograniczony dostęp do...
Tomasz Sakiewicz
W Polsce nie jest dzisiaj najważniejszy podział na prawicę i lewicę. Nie jest też najistotniejszy spór tych, którzy zachowywali się godnie w PRL, z tymi, którzy się zagubili albo wręcz zeszmacili. Te debaty są istotne, być może nawet bez nich nie da się wiele zmienić. Problem w tym, że od pewnego czasu na wszystkie te dyskusje nałożył się jeden zasadniczy problem: czy polska niepodległość jest dzisiaj zagrożona? Gdyby w Polsce trwał wyłącznie spór ideowy albo o ocenę przeszłości, można by uznać, że walka polityczna i medialna zamyka się w pewnych ramach normalnej debaty. Jedynym problemem byłoby to, że niektóre z jej stron zachowują się nieuczciwie i grają znaczonymi kartami. To jednak dałoby się jakoś wyrównać większą pracą i gorliwością. Jeżeli jednak diagnoza „Gazety Polskiej” jest...
Tomasz Sakiewicz
Spotykając się z Polakami w USA – Nowym Jorku, New Jersey, Filadelfii, Bostonie i Chicago – miałem okazję zobaczyć zupełnie inny obraz Polonii niż ten, który malują media w Polsce. W sumie odbyłem siedem dużych, otwartych spotkań i kilkanaście mniejszych w gronach działaczy klubów „GP”, biznesmenów czy duchownych. Spotkałem się też z kilkunastoma redakcjami mediów piszących lub nadających dla Polaków. Szczególnie dużo było ich w Chicago. Wszędzie widziałem ludzi doskonale przygotowanych do rozmowy. Wiedzą o Polsce czasem więcej niż ci przychodzący na spotkania w kraju. Mają doskonałą ocenę sytuacji i potrafią precyzyjnie zadawać pytania. Nie zawsze się ze mną zgadzali, ale większość z nich bardzo logicznie potrafiła uargumentować swoje stanowisko. Poza przypadkiem dwóch ewidentnych...
Tomasz Sakiewicz
Pamiętam jak w czasie strajku w 1988 r. na Uniwersytecie Warszawskim jedno z podziemnych pism wydrukowało karykaturę „strasznej baby” wykrzykującej do studentów: „do nałuuuki!”. Straszna baba była ucieleśnieniem miłujących porządek, niemal wykształconych obywateli, którzy nie chcieli, by studenci mieszali się w politykę. „Straszna baba” i jej podobni świecili w telewizorze, krzyczeli na nas w radiu i krzywili się w gazetach.   Dzisiaj „straszna baba” wróciła. Zajęła się światem nauki. „Straszna baba” wie, że zajmujący się katastrofą smoleńską to żadni naukowcy, a jeżeli nawet mają tytuły, to na niczym dobrze się nie znają. „Straszna baba” nie chce, by mieszać naukę do polityki. „Straszna baba” to duch jeszcze z ery gomułkowskiej, wywołany kiedyś na potrzeby Jaruzelskiego, a teraz...
Tomasz Sakiewicz
Od wyborów na Podkarpaciu minęło już półtora tygodnia. Był czas na opamiętanie się. Wybrali kłamstwa i zniewagi. Fałszywie złożone przed sądem świadectwo doprowadziło do skazania w trybie wyborczym wydawcy „Gazety Polskiej Codziennie”. Można jeszcze zrozumieć takie zachowania w ferworze walki wyborczej, ale fakt, że Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry powtarza te same kłamstwa, kompletnie dyskwalifikuje jej polityków. Publikujemy w „Gazecie Polskiej” dokumenty jednoznacznie świadczące o tym, że Kazimierz Ziobro był członkiem PZPR, ważnym działaczem ZSMP, a jego zasługi dla systemu komunistycznego wzbudziły zainteresowanie Kiszczaka. Ziobro próbował też odgrywać jakąś rolę w Solidarności, ale sam to przekreślił, odżegnując się w stanie wojennym od związku. W partii komunistycznej były...
Tomasz Sakiewicz
Idziemy żądać zmiany politycznej. Chcemy Polski bez Tuska, postkomunistów, złodziei i zdrajców   Konflikt rządu ze związkami zawodowymi wpisany był w całą logikę rządów Donalda Tuska. Ekipy liberalne na ogół ostentacyjnie lekceważą rolę związków zawodowych. Tak było i w wypadku koalicji PO–PSL. Tusk przez wiele lat na tym konflikcie zyskiwał. Słabe związki nie miały wielkiego poparcia społecznego, a Tusk próbował się prezentować jako polska wersja Margaret Thatcher. Podział na populistyczne związki, częściowo wspierane przez PiS, i technokratycznego szefa rządu, który broni racjonalnych argumentów gospodarczych, służył utrzymaniu władzy przez Platformę. Sytuacja zaczęła się zmieniać w ostatnich miesiącach. Coraz większe kłopoty gospodarcze, rezygnacja PO z twardej polityki...
Tomasz Sakiewicz
Zawsze byłem przeciwny traktowaniu ludzi przedsiębiorczych jak podejrzanych. Polacy przejawiają szczególną smykałkę do biznesu, tylko od upadku I Rzeczypospolitej mieli w tym względzie spore ograniczenia. Potężna korupcja, fortuny zdobyte przez autentycznych złodziei to nie wynik przedsiębiorczości, tylko fatalnych warunków do jej robienia. Autentyczna przedsiębiorczość woli uczciwy biznes, dotrzymywanie umów i szanowanie partnera. Całe dzisiejsze zeszmacenie biznesu wzięło się z tego, że państwo nigdy nie tworzyło normalnych reguł gry. Ludzie chcący robić uczciwie pieniądze z niewielkimi wyjątkami albo musieli się dostosować, albo byli niszczeni. Jeżeli w Polsce ma nastąpić prawdziwa zmiana polityczna, trzeba wysłać jasny sygnał, że uczciwy biznes może liczyć na wsparcie państwa....
Tomasz Sakiewicz
Podjęcie interwencji w Syrii jest niezwykle trudną decyzją. Asad to psychopata i morderca, który bronią chemiczną uśmierca własny naród. Problem w tym, że o demokracji w Syrii nie ma co marzyć. Wśród przeciwników Asada są nie tylko islamiści, ale też radykalne bandy marzące m.in. o wymordowaniu resztek tamtejszych chrześcijan. Zachód ma więc obowiązek nie tylko pozbyć się Asada, ale również zapewnić przetrwanie w Syrii mniejszościom narodowym i etnicznym. To bardzo trudne, ale nie niemożliwe.   Dla nas, z punktu widzenia geopolitycznego, Asad jest aliantem Putina, który wspiera jego działania skierowane przeciwko głównemu sojusznikowi  Polski –  USA. Stany Zjednoczone, choć w ostatnich latach rozluźniły sojusz z Polską, pozostają naszym jedynym realnym sojusznikiem. Wobec...
Tomasz Sakiewicz
Przeczytałem niedawno wpis na blogu Janusza Wojciechowskiego opowiadający o kilku spektakularnych akcjach opieki społecznej i wymiaru sprawiedliwości odbierania dzieci rodzicom. Ostatni wypadek spowodowany był tym, że dziecko miało nadwagę. Przy okazji urzędniczka powiedziała rodzicom, że „pasą dziecko jak świnię”. W innym przypadku odebrane dzieci umieszczono w rodzinie zastępczej, gdzie zostały po prostu zamordowane. Przyczyną odebrania była tym razem bieda. Państwo, zamiast wyasygnować niewielkie środki na pomoc rodzinie biologicznej, wolało wielokrotnie więcej dać rodzinie zastępczej.   Coraz więcej przypadków odbierania dzieci rodzicom woła o pomstę do nieba. Państwo rości sobie prawo już nie tylko do dbania o bezpieczeństwo dzieci, ale także do sposobu ich wychowania. Swoje...
Tomasz Sakiewicz
Sierpień osiemdziesiątego roku przyniósł rewolucję społeczną. Polacy już wtedy odrzucili komunistyczny totalitaryzm i domagali się wolności, wolności nawet w warunkach kraju okupowanego przez sowieckie wojska. Zryw solidarnościowy poprzedziła wielka rewolucja duchowa związana głównie z pielgrzymką Jana Pawła II do Polski. Bez tej pierwszej nie byłoby tej drugiej. Gdyby nie wielka modlitwa papieża o Ducha Świętego, który odnowi oblicze ziemi, ludzie w zakładach pracy nie mieliby tej wiary, która pozwoliła rzucić wyzwanie Moskwie. Pierwsza rewolucja Solidarności, choć stłumiona stanem wojennym, doprowadziła do nieodwracalnych zmian w duszach Polaków. Komuniści wiedzieli, że procesu demokratyzacji zatrzymać się nie da. Postanowili go jedynie kontrolować. W efekcie powstała III RP – republika...
Tomasz Sakiewicz
Kiedy trzy i pół roku temu zacząłem głosić tezę, że lata Rosji są policzone, odbierano to jako kolejny element romantycznego wizjonerstwa. Potem zdarzył się Smoleńsk i ekspansja Moskwy we wszystkich kierunkach. Trudno było przekonać większość obserwatorów, że Rosja jest aż w takich tarapatach. Dzisiaj widać, że nad Federacją Rosyjską zawisło bardzo poważne niebezpieczeństwo, przed którym ucieka w coraz większe awantury. Dotyczy to już nie tylko narodów wewnątrz Federacji czy mniejszych państw, jak Gruzja, albo politycznej i terrorystycznej (również cyberterrorystycznej) agresji wobec Bałtów i Polski, ale nawet prowokowania USA. Putin chce zbudować oś wrogich wobec Stanów Zjednoczonych państw uzależnionych od rosyjskiego gazu i ropy. To mu się jednak zupełnie nie udaje. Nie ma żadnego...
Tomasz Sakiewicz
Od 11 do 14 września Solidarność planuje masowe demonstracje w Warszawie. Jeżeli protest się powiedzie, może dojść nawet do przedterminowych wyborów parlamentarnych. Szczegóły masowych demonstracji prezentujemy w każdy piątek w „Codziennej” na stronie wydawanej pod patronatem NSZZ „Solidarność”. Kto może, niech przyjedzie do Warszawy już 10 września wieczorem, by wziąć udział w mszy św. w archikatedrze św. Jana, odprawianej w intencji ofiar zbrodni smoleńskiej. Punktem kulminacyjnym protestu Solidarności ma być marsz wszystkich, którzy nie chcą rządów Tuska, zaplanowany na sobotę 14 września. Wiem, że dla wielu ludzi kilkudniowy pobyt w Warszawie może być kłopotliwy – być może więc najbardziej skuteczny będzie marsz 14 września. Apeluję, by przyjechać w sposób zorganizowany, z...
Tomasz Sakiewicz
W Polsce istnieją tylko dwie wizje lustracji – pierwsza ogólnie utożsamiana z „Gazetą Polską”, polegająca przede wszystkim na tym, że po sprawdzeniu dokumentów w IPN i ewentualnej ocenie ich przez wyspecjalizowanych naukowców należy wszystko publikować. Druga wizja, Adama Michnika, zakłada, że agentów nie wolno ujawniać, szczególnie we własnym obozie. Podstawą tego myślenia jest zwykły egoizm połączony z przekonaniem, że jedni mają prawo decydować o ocenie ludzi, a inni nie są tego prawa godni. Jakich argumentów używa środowisko Michnika, by zdyskredytować lustrację? Przede wszystkim żąda dowodów na szkodliwość współpracy. Jest to myślenie ahistoryczne. Zdarzało się, że ktoś doniósł na sąsiada i nie wywołał tym żadnych szkód, bo bezpieka miała to w nosie. Zdarzało się też odwrotnie – ktoś...

Pages