Tomasz Sakiewicz

Tomasz Sakiewicz
Niektóre tygodniki opinii epatowały po wyborach okładkami, z których wynikało, że podziały w Polsce są nie do przezwyciężenia. Istnieją nadal dwie Polski, które skaczą sobie do gardła. A zwycięstwo Andrzeja Dudy było wynikiem jego agresywnej kampanii, wspieranej w internecie przez „wynajętych sk…synów” (według listu wyborcy do Adama Szejnfelda), która tylko pogłębiła te podziały. Ten przekaz był próbą zakrzyczenia rzeczywistości. Bo było dokładnie odwrotnie: wiele rowów dzielących Polaków, pożytecznych z punktu widzenia establishmentu, zostało w tej kampanii zakopanych. Mimo że wcześniej wydawało się to nieprawdopodobne. Starsze panie w moherowych beretach głosowały w drugiej turze podobnie jak rockandrolowcy...
Tomasz Sakiewicz
Jarosław Kaczyński powiedział mi kiedyś, że gdyby został prezydentem, nie wiedziałby, czy mnie rozstrzelać za jedne sprawy, czy odznaczyć za to, co robię w sprawie Smoleńska. Prezydenturę oddał Andrzejowi Dudzie (oczywiście nie bez osobistych zasług tego ostatniego), więc na order nie mam już co liczyć. Za to jako premier będzie mógł mnie jeszcze rozstrzelać. Zresztą zawsze uważałem, że mimo licznych prób poderżnięcia mi gardła przez PO jedynym politykiem, który naprawdę gdyby chciał, mógłby mi zrobić coś złego, jest Kaczyński. Tylko on ma dostatecznie dużo męskich hormonów w polskiej polityce, mówiąc po meksykańsku ma dostatecznie duże cojones. Moje poparcie dla premierostwa Kaczyńskiego jest więc nie tylko zupełnie bezinteresowne, ale i zawiera sporą domieszkę romantyzmu młodego...
Tomasz Sakiewicz
Czy będę premierem? Nie wiem. Będzie tak, żeby było dobrze. Naprawdę nie osobiste ambicje czy nadzieje będą tu decydować. Trzeba przedstawić wyborcom ofertę, którą zaakceptują. Ale przedstawić na poważnie – z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim rozmawiają Joanna Lichocka i Tomasz Sakiewicz Wiedział Pan, że się uda?  Nie wiedziałem. Jakby się zastanawiać na zimno, to rzecz wydawała się nie do przeprowadzenia. PO i Bronisław Komorowski mieli gigantyczną, miażdżącą przewagę – medialną, instytucjonalną, wydawałoby się – każdą.  Ktoś powiedział, że Dawid wygrał z Goliatem. Mnie cieszy niezmiernie to zwycięstwo, udała się wielka rzecz. Jest jeszcze jeden wymiar zwycięstwa prezydenta Andrzeja Dudy, o którym rzadziej się mówi. Gdyby mi powiedziano przed drugą turą, że...
Joanna Lichocka
Czy będę premierem? Nie wiem. Będzie tak, żeby było dobrze. Naprawdę nie osobiste ambicje czy nadzieje będą tu decydować. Trzeba przedstawić wyborcom ofertę, którą zaakceptują. Ale przedstawić na poważnie – z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim rozmawiają Joanna Lichocka i Tomasz Sakiewicz Wiedział Pan, że się uda?  Nie wiedziałem. Jakby się zastanawiać na zimno, to rzecz wydawała się nie do przeprowadzenia. PO i Bronisław Komorowski mieli gigantyczną, miażdżącą przewagę – medialną, instytucjonalną, wydawałoby się – każdą.  Ktoś powiedział, że Dawid wygrał z Goliatem. Mnie cieszy niezmiernie to zwycięstwo, udała się wielka rzecz. Jest jeszcze jeden wymiar zwycięstwa prezydenta Andrzeja Dudy, o którym rzadziej się mówi. Gdyby mi powiedziano przed drugą turą, że...
Tomasz Sakiewicz
W przeciwieństwie do przywódców PiS uważam, że przy najbliższych wyborach szlag trafi Platformę Obywatelską.  Politycy PiS przekonują, że jest szansa jedynie na jej pokonanie. Jaka różnica? W tym drugim wypadku właściwie świat będzie taki sam jak teraz, tylko trochę lepszy. Tomasz Lis zamiast  kopać  opozycję,  dowalać będzie rządowi. Monika Olejnik rozliczy PiS-owców za to, że po pół roku  rządów nie ma w Polsce manny z nieba. Teraz wytyka im, że zasłaniają twarz, gdy ktoś wali ich na odlew. Justyna Pochanke nie ogłosi już zagrożenia demokracji w wyniku demonstracji ulicznych bardzo wkurzonych na władzę ludzi. Przestrzeże za to przed totalitarnymi praktykami wsadzania przestępców do więzienia. Będzie to jednak ten sam świat, w którym osądzają nas z pozycji...
Tomasz Sakiewicz
Co oznacza zwycięstwo Andrzeja Dudy? Oczywiście w Polsce najwięcej mają do powiedzenia rząd i parlament, ale rola prezydenta nie jest mała. Jeżeli jest dobrym politykiem, może odgrywać pierwszoplanową rolę i dyskretnie kreować politykę krajową i zagraniczną. Jednak zwycięstwo Dudy ma inne znaczenie. Po ośmiu latach rządów Platformy Obywatelskiej odbyło się referendum oceniające dotychczasowy system polityczny. W pierwszej turze odrzuciło go dwie trzecie Polaków. Nie chcieli arogancji władzy, korupcji i prywaty. W drugiej turze ta decyzja mogła zostać unieważniona, gdyby jakimś cudem wygrał Komorowski. Zwycięstwo po raz drugi było trudniejsze, gdyż nastąpiła niebywała mobilizacja obozu rządowego. Kompromitujące zachowania mediów, również w czasie debat, kiedy pod płaszczykiem...
Tomasz Sakiewicz
Kto stoi za Andrzejem Dudą? Prezes –  sam prezes Jarosław Kaczyński. To, jak wiadomo, oznacza siódmy stopień piekła. Za jego rządów o godz. 4 nad ranem do drzwi nie pukał nawet mleczarz, bo siedział za niedostateczną miłość do PiS. Inaczej jest za prezydenta naszej wolności. Naszej, to znaczy przede wszystkim bohaterów afery taśmowej – tych, którzy zrobili nam z kraju kamieni kupę – afery hazardowej, afery Amber Gold i najnowszej helikopterowej. Za rządów tego prezydenta nikt z nich nie pójdzie do więzienia, chyba że mleczarz. Mam nadzieję, że Duda go ułaskawi – nie lubię rano biegać po mleko. Czy rzeczywiście nikt nie stoi za prezydentem wolności dla gangsterów i aferzystów? Zarzucano Prawu i...
Tomasz Sakiewicz
Ma rację Andrzej Duda, że nie ogłasza jeszcze zwycięstwa. Obóz władzy dostał w tych wyborach tęgie lanie. Dwie trzecie Polaków zagłosowało przeciw rządzącym. Pewniak, urzędujący prezydent, który miał wygrać w pierwszej turze, przegrał z młodym i do niedawna jeszcze nie bardzo znanym prawnikiem. Chyba po raz pierwszy zaczęło o nim być głośno przy okazji filmu Majki Dłużewskiej i Asi Lichockiej „Mgła”, wyprodukowanego przez „Gazetę Polską”. Duda ma potężne atuty: urok osobisty, piękną żonę i córkę, emanuje pewnego typu solidnością. Ma poparcie PiS i Solidarności. Większość ludzi chcących zmian woli głosować na niego niż na Bronisława Komorowskiego, który pod każdym względem jest zgraną kartą. Jednak obóz przeciwnika ma ciągle ogromny potencjał. Przewaga w mediach jest wręcz miażdżąca....
Tomasz Sakiewicz
Przez ostatni rok wmawiano nam, że Bronisław Komorowski wygra w I turze. Od kilku tygodni reżimowe media próbują nas przekonać, że wygra w II turze, a ostatnio, że ma poważne szanse w ogóle wygrać. Wiara w stuprocentowe zwycięstwo stopniała tam chyba mocno. Obóz Komorowskiego przerażony wpadkami i nieudolnością prezydenta zaklina rzeczywistość, jak może. Ja bym postawił pytanie o wynik wyborczy zupełnie inaczej:  czy jest możliwe, by to Andrzej Duda wygrał w I turze? Fantazje? Nierealne? A ja upieram się, że wcale nie takie niemożliwe. Trzeba spełnić trzy warunki: przekonać kilka procent niezdecydowanych, dopilnować wyborów i nie rozpraszać głosów. Z sondaży widać, że najistotniejsze jest to trzecie. Suma głosów na kandydatów prawicy, albo przynajmniej niezwiązanych z obozem...
Tomasz Sakiewicz
Od kilku lat ostrzegamy, że po prawej stronie naszej sceny politycznej Moskwa próbuje stworzyć własną, bardzo narodową i patriotyczną prawicę. Jest niezwykle aktywna zarówno w Polsce, jak i wśród Polonii. Czemu to ma służyć? Wszystkiemu, co się da. Jeżeli zwolenników takiej prawicy będzie mało, to przynajmniej będą tonować wypowiedzi i działania tych, którzy nie mają złudzeń co do polityki Kremla. Ulubiony wzór prawdziwego Polaka propagowany przez Łubiankę (czyli na pewno niesemity) został zastąpiony wrogiem Ukraińców. Ale schemat ten sam. Każdy, kto działa po prawej stronie, jest terroryzowany przez niewielkie grupki, którym Moskwa zawróciła w głowie. Musi stawać okrakiem pomiędzy stwierdzeniem oczywistości, że Kreml pożera po kolei sąsiadujące państwa – a zaraz połknie, przynajmniej...
Tomasz Sakiewicz
Konfederacja targowicka była reakcją na nowinkarskie uchwały Sejmu Wielkiego. Tradycjonaliści i patrioci przeciwstawiali się manipulacjom i zepsuciu idącemu z Zachodu. Konfederaci przysięgali, że „wiążą się węzłem nierozerwalnym ze świętą wiarą katolicką” i dbać będą o potęgę narodu. Jednocześnie sprzeciwiali się sojuszom z państwami zachodnimi, żeby Rzeczpospolita „samowładna była” i nie mieszała się „w wojny szkodliwe z Rosją”. Konfederaci zbulwersowani byli faktem, że mieszczanie (wiadomo, często o niepolskich korzeniach) uchwalili Konstytucję 3 maja, wywracającą cały dotychczasowy porządek. A że najazd obcych sił tradycyjne wartości podważył, trzeba było zwrócić się do kogoś, kto zasłynął z obrony tychże wartości: carycy Katarzyny. „...
Tomasz Sakiewicz
Po pięciu latach od tragedii smoleńskiej elity władzy przekonały się, że tej sprawy nie da się wymazać z pamięci Polaków. Dziesiątki tysięcy ludzi na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, setki tysięcy w Polsce i na całym świecie spotkały się 10 kwietnia 2015 r., by uczcić poległych i upomnieć się o prawdę. Okrzyk „chcemy prawdy” w katedrze św. Jana, po homilii biskupa warszawskiego, tak silny i solidarny, pokazuje, że istnieje w Polsce niezwykły głód, głód wyrwania się ze smoleńskiej mgły. Władza po raz pierwszy zaczęła się zachowywać tak, jakby jednolity front kłamstwa w tej sprawie zaczął się rozpadać. Przedstawiciele tego obozu skrytykowali działania prokuratury. Rozpoczęli też, wprawdzie ze złą wolą i nieudolnie, ale jednak, debatę o pomniku ofiar Smoleńska w Warszawie, a nawet...
Tomasz Sakiewicz
Pamiętam, gdy rok po tragedii smoleńskiej pewien pracownik miejski rekwirował leżące na ziemi tulipany. Było mu wstyd, chował twarz, po cichu mówił, że nie chce stracić pracy. Potem pozwolił ludziom zabierać kwiaty leżące przed jadącym samochodem firmy stołecznej i kłaść je za nim. Tulipany stały się symbolem oporu przeciwko zamazywaniu pamięci o poległych na nieludzkiej ziemi. Spośród wydarzeń dotyczących 10.04.2010 r. kilka jakoś szczególnie utkwiło mi w głowie. Kilkanaście godzin przed tragedią nagle zdjęto mój program i wyrzucono mnie bez podania przyczyny z TVP. Od rana byłem wściekły na politycznych znajomych i zastanawiałem się, czy naprawdę dobrze w życiu wybrałem. O 9.00 rano już nie miałem takich problemów. Trzeba było sprawdzić, kto z przyjaciół zginął, kto przeżył i może...
Tomasz Sakiewicz
Leciałem parę tygodni temu z grupą biznesmenów do USA. Okazało się, że w czasie międzylądowania spóźniliśmy się na samolot. Musieliśmy zmieniać linie lotnicze. Jeden z towarzyszy podróży wyznał mi, że bardzo chciał byśmy lecieli niemieckimi liniami lotniczymi. „Niemcy są niezwykle solidni i ich samoloty rzadko się psują” – twierdził. Jego zdanie nie było odosobnione. Tak chyba myśli większość Europejczyków. Po tragedii 150 osób, które zginęły w Alpach, coś musiało się zmienić. Zorientowałem się, że niektóre niemieckie linie zaczęły obniżać ceny, a więc obawiają się reakcji pasażerów. Czy niemieckie samoloty zaczęły psuć się bardziej? Z całą pewnością nie. To więc czego ludzie się boją? Poczuli coś, co często w świecie technokratycznym bagatelizujemy – czynnik ludzki. Niemcy stworzyli...
Tomasz Sakiewicz
Od kilku miesięcy docierają do nas informacje o problemach, które czekają nas 10 kwietnia w Warszawie. Wiele wskazuje na to, że władza i sprzyjające jej siły wybierają rozwiązania, które mają utrudnić godne uczczenie ofiar tragedii. Tym bardziej absolutnie wszyscy musimy stawić się w stolicy. Samych czytelników „Gazety Polskiej” jest ponad 100 tys., na portalu Niezależna.pl mamy co miesiąc dwa i pół miliona stałych czytelników. To wystarczająco dużo, by pokazać, że sprawa zamordowania polskiego prezydenta i dziesiątek towarzyszących mu osób nie jest nam obojętna. Nie wiem, co władza planuje tego dnia, ale wiem, że jeżeli będzie nas odpowiednio dużo, to nie będzie mogła zlekceważyć głosu społeczeństwa. Nastroje mocno się zmieniają....
Tomasz Sakiewicz
Ten rok będzie sprzyjał niesamowitym wydarzeniom medialnym. Władza ma problem z własnym wizerunkiem i musi przykryć poważne wady swojego przekazu mocnymi uderzeniami w przeciwnika. Problem, kto jest tym przeciwnikiem? Sprawa taśm ujawnionych przez Piotra Nisztora ma wiele cech wojny wewnątrz samego obozu władzy. Trochę wygląda to tak, jakby różne służby zaczęły posługiwać się różnymi nagraniami, a wszystko było podciągane pod jedną aferę kelnerów. Prawda jest taka, że służby specjalne inwigilowały bardzo wiele osób i z obozu władzy, i z opozycji, a w pewnym momencie ktoś wrzucił granat w szambo i sprawa całkowicie wymknęła się spod kontroli. Minister Bartłomiej Sienkiewicz nie mógł wyjaśnić żadnej afery podsłuchowej, bo musiałby wytłumaczyć bezhołowie i bałagan panujące w całym...
Tomasz Sakiewicz
Jeżeli ktoś zastanawia się, co Putin  naprawdę kombinuje, powinien przyjrzeć się podstawowym prawom fizyki albo ekonomii. W fizyce każdy układ dąży do możliwie najniższego stanu energetycznego. W ekonomii podmioty chcą uzyskać jak najwięcej jak najniższym kosztem. Putin, a właściwie upadające rosyjskie imperium, stara się zdobyć, ile się da, nie ponosząc przy tym znaczących kosztów. Celem podstawowym Putina jest utrzymanie imperium, czyli takiej pozycji Rosji, żeby  móc dyktować warunki przynajmniej części świata. Chodzi nie tylko o politykę zagraniczną, ale całkowite podporządkowanie jej polityki wewnętrznej, zewnętrznej i gospodarki interesom Moskwy. Jak dużą część świata Kreml chce zachować pod swoją kontrolą? Tak dużą, jak się da. Co jest mu do tego potrzebne?...
Tomasz Sakiewicz
Stanowczo protestuję przeciwko nierozumieniu naszego ukochanego prezydenta przez plebs. Ilu ludzi małej wiary skrytykowało naszą głowę państwa za wejście na podest speakera japońskiego parlamentu. Taka krytyka jest ahistoryczna i niesprawiedliwa. W Japonii rządzi cesarz, a demokracja jest zwykłą naroślą przyjętą z Zachodu, z którą Japonia ma tyle wspólnego co z kosmitami. Cesarz określa, co jest dla człowieka dobre, a co złe. Czyli jeżeli coś jest złe, to cesarz ma rację, nawet jeżeli poddany powinien popełnić w związku z tym samobójstwo – seppuku. Demokracja parlamentarna odebrała cesarzowi przywileje boskie i zmusiła go do przestrzegania ohydnego prawa pospólstwa. Co cesarz powinien z tym zrobić, oglądaliśmy na filmie „Ostatni samuraj” – poświęcić szogunów, by wysłuchać wzruszającej...
Tomasz Sakiewicz
Rosja została przeniesiona przez agencje ratingowe do poziomu śmieciowego. Oznacza to, że bardzo wiele funduszy posiadających jeszcze rosyjskie papiery wartościowe musi się ich jak najszybciej pozbyć. Większość nie będzie mogła ich kupować, nawet jeżeli Rosjanie dadzą bardzo dobre warunki nabycia. To jednak nie koniec plag Putina. Ceny ropy po blisko 30-procentowym wzroście znowu zaczęły spadać i są na poziomie poniżej 60 dolarów za baryłkę. Na wiosnę Rosja będzie musiała mocno obniżyć ceny gazu związane z cenami ropy. Powiększają się też koszty samej wojny na Ukrainie. Prawdopodobnie w działania militarne zaangażowane są tysiące najemników, a dziesiątki tysięcy żołnierzy zabezpieczają tę akcję. Rosjanie ponoszą ogromne koszty związane z zerwaniem współpracy z przemysłem...
Tomasz Sakiewicz
W kampanii prezydenckiej coraz częściej pojawiają się propozycje, by nie drażnić Rosji. Głosiciele tej myśli uzasadniają ją, że Moskwa niedrażniona nie będzie przejawiała agresywnych zamiarów wobec Polski. Takie stawianie sprawy jest niezwykle szkodliwe dla polskiego interesu narodowego. Po pierwsze, Rosja dostaje sygnał, że ma tu jakichś potencjalnych aliantów i w związku z tym będzie ich wzmacniała, atakując Polskę gospodarczo i politycznie. Będzie również zwiększała potencjał do agresji militarnej. W logice bandyty nigdy nie jest się dosyć uległym i zawsze można znaleźć kogoś, kto da więcej. To, że mamy do czynienia z bandytami, chyba wiedzą już nawet zwolennicy Komorowskiego. Po drugie, rozpoczęcie debaty, czy warto pomagać Ukrainie, daje Moskwie możliwość...
Tomasz Sakiewicz
Od 11 listopada, kiedy pojawiła się kandydatura Andrzeja Dudy, nie ukrywałem, że jest to bardzo dobry kandydat, wybieralny, czyli taki, który może nawet pokonać Komorowskiego w drugiej turze, ale ma słabą kampanię. Muszę przyznać, że sobotnia konwencja PiS spowodowała, że radykalnie zmieniłem zdanie. Była ona wprost rewelacyjna zarówno pod względem technicznym, jak i merytorycznym, i gdyby cała kampania tak wyglądała, Duda stałby się pewniakiem. Nawet przewaga obozu władzy w mediach nie pomoże, jeżeli ciosy będą tak mocne. Reakcja reżimowych dziennikarzy najlepiej świadczy o tym, że są po prostu przerażeni. Czego się boją? Tego, że po latach rządów ich mocodawców przyjdzie ktoś i rozliczy ich z bezczelnej propagandy i nieprawdopodobnego zakłamania. Już dzisiaj widać, jak potworna walka...
Tomasz Sakiewicz
Dzisiaj za sprawą polityki USA wraca koncepcja wspólnoty narodów Europy Środkowej, nazywana koncepcją Międzymorza, jagiellońską albo federacyjną. Jej celem ma być przede wszystkim obrona przed agresywną polityką Kremla i wyrwanie się z marazmu, w który wprowadza Europę polityka niemiecka Koncepcja Międzymorza sięga końca epoki piastowskiej. Sojusz państwa Kazimierza Wielkiego z Rusią Halicką oraz porozumienie z Ludwikiem Węgierskim otworzyło nasze zainteresowania zarówno na południowy wschód, w kierunku Morza Czarnego, jak i na południowy zachód, w kierunku Adriatyku. Spoiwem tej koncepcji było przekonanie narodów Europy Środowej, że tylko wspólna obrona przed atakami azjatyckich hord i naporem germańskim może zapewnić wolność i bezpieczeństwo państwom tego regionu. Rzeczpospolita...
Tomasz Sakiewicz
Awantura o obecność Putina na uroczystości 70. rocznicy wyzwolenia obozu w Oświęcimiu pokazuje, że nasz rząd, nawet kiedy chce zrobić coś przyzwoicie, musi to robić tak, jakby przyzwoite nie było. Sowieci rzeczywiście wyzwolili Auschwitz, ale nie ma w tym ich żadnej moralnej zasługi. Idąc na Berlin, trudno było przecież ominąć ten obóz. Putina nie wolno było zapraszać do Oświęcimia z kilku innych powodów: bo jest mordercą, agresorem, reprezentuje państwo, które współodpowiada za powstawanie obozów koncentracyjnych, a on sam pracował dla organizacji będącej jedynie mutacją tej, która mordowała w Katyniu. KGB to kontynuatorka NKWD, wyroki śmierci w Katyniu wykonywali funkcjonariusze tej zbrodniczej formacji. Czy moglibyśmy sobie wyobrazić, by na rocznicę np. odkrycia grobów katyńskich...
Tomasz Sakiewicz
Kiedy Lech Kaczyński ostrzegał, że po rosyjskiej napaści na Gruzję może przyjść czas na Ukrainę, Bałtów, a potem na Polskę, uznawano to za czarnowidztwo i niepotrzebne zadrażnianie stosunków z Moskwą. Na Ukrainie trwa ofensywa sił rosyjskich, giną tysiące ludzi, a lada chwila mogą zginąć dziesiątki tysięcy. Na Litwie władze rozdają obywatelom instrukcje, jak zachowywać się w razie okupacji. Wiara w to, że Rosjanie czegoś nie zrobią, bo jest to nie do pojęcia, okropne albo nielegalne, przynosi tyle samo szkód, ile przynieśli pacyfiści w latach trzydziestych dwudziestego wieku. Byli współwinni wojny i zbrodni Hitlera. Niecały rok temu apelowałem, by dać – albo chociaż korzystnie sprzedać – broń Ukrainie. Wtedy uznano to za podżeganie do wojny. Dzisiaj już niemal cały cywilizowany świat...
Tomasz Sakiewicz
Od 1989 r. kształtował się nowy podział świata. Rozpad ZSRS nie przesądzał o kierunku tego podziału. Rosja nie zrezygnowała z mocarstwowych ambicji, a USA nie przestały być potęgą. Wyraźnie do głosu doszły Niemcy, Chiny i Indie. Gołym okiem widać, że Polska po raz kolejny znalazła się w szczególnym położeniu: pomiędzy zjednoczonymi Niemcami a strefą rosyjską, do której jeszcze rok temu należały Ukraina i Białoruś. Pokrywało się to z malejącym zainteresowaniem USA naszym regionem. Jednocześnie Stany Zjednoczone rozwijały swoje zainteresowanie obszarami wokół stref wpływów Chin, Indii, a także Zatoki Perskiej i Afryki Północnej. Zmuszało to do zawierania egzotycznych sojuszy i przy rozproszeniu sił mogło sprawiać wrażenie słabnięcia tego wielkiego mocarstwa. Tyle w tym racji, że...
Tomasz Sakiewicz
Nie ukrywam, że mimo iż przez dziesięć lat kierowałem działem ekonomicznym, nigdy dobrze nie znałem się na górnictwie. Przesadnie rozbudowane w czasach Edwarda Gierka, a potem ideologicznie tępione w III RP, przestało być przedmiotem jakiejkolwiek racjonalnej gospodarki. Nie oznacza to, że nie dam rady odpowiedzieć na kilka zasadniczych pytań. Po co nam górnictwo? Jak na razie Polska nie ma żadnych innych źródeł pozyskiwania energii na skalę węgla brunatnego i kamiennego. Oznacza to dokładnie, że do zwykłego rachunku ekonomicznego trzeba dodać koszt bezpieczeństwa całej gospodarki. Tak jak np. do kosztów wytwarzania energii z gazu należy dodać fundusze na budowę podziemnych magazynów, rurociągów, gazoportu itp. Przy tym rachunku pewnie węgiel jest najtańszym sposobem pozyskiwania...
Tomasz Sakiewicz
Zaczęła się ostatnia prosta naszego wyścigu do zmian w Polsce. W maju mamy wybory prezydenckie, na jesieni parlamentarne. Wygranie jednych i drugich spowoduje, że będziemy żyć w innym kraju. Pojawiła się największa od ćwierć wieku międzynarodowa koniunktura, która sprzyja również wewnętrznym zmianom. Polska pod nowymi rządami może odegrać dominującą rolę w budowaniu nowego kształtu Europy. Do wygrania jest niemal wszystko: pełna suwerenność, wzrost pozycji międzynarodowej, sukces gospodarczy. Ale wygrać nie będzie łatwo. Zadecyduje o tym aktywność społeczna i nasza siła przekazu w mediach. Apeluję o jak największą aktywność klubów „GP”. Dzisiaj macie okazję się sprawdzić w bardzo ważnym momencie. Kluczem do zwycięstwa są media. Niestety, nie stoi za...
Tomasz Sakiewicz
Przez większość znajomych jestem uważany za skrajnego optymistę. To znaczy, ich zdaniem widzę przyszłość w zbyt różowych kolorach. Trzydzieści lat temu koledzy z konspiracji  ułożyli nawet na ten temat jakiś wierszyk, bo twierdziłem, że komunizm upadnie, rozpadnie się ZSRS, a my będziemy mogli kupić w sklepach, co zechcemy. Trzydzieści lat temu byliśmy kilka tygodni po pogrzebie ks. Jerzego Popiełuszki, zamordowanego przez SB, na święta staliśmy w ogromnych kolejkach, by coś kupić na kartki, a ZSRS masakrował powstańców w Afganistanie. Rzeczywistość zmieniła się w ciągu pięciu lat nie do poznania. Oczywiście pozostały elementy starego systemu, nie ci co trzeba doszli do władzy, a wielu ludzi chcących zmian poczuło się mocno oszukanych. Ale w słusznej krytyce...
Tomasz Sakiewicz
Wielokrotnie słyszałem, że nie jestem dobrym biznesmenem. Zamiast zarabiać pieniądze, wydaję je na jakieś rocznice smoleńskie, biuro klubów, produkcję filmów drugiego obiegu. Utrzymuję ludzi, którzy nie dają od razu wielkiego dochodu, np. krytykując nieuczciwych biznesmenów, zamiast się im podlizywać, nie mówiąc już o ciągłej krytyce najważniejszej żywicielki rodzimych mediów, czyli władzy. Ja się z tym zarzutem zgadzam. Są lepsi ode mnie. Wystarczy jakiś mały wywiad z Urbanem czy Palikotem, wystarczy dostrzeżenie błędów PiS w odpowiednim momencie, wejście w jakiś cichy, nieformalny układ i pieniędzy jest więcej. W Polsce można zarobić na uczciwych mediach. Najlepszym przykładem tego jest „Gazeta Polska” czy Niezależna.pl, których wartość od momentu powstania wzrosła dziesiątki razy....
Tomasz Sakiewicz
Od pięciu lat bardzo uważnie śledzę raporty na temat sytuacji gospodarczej Rosji, a szczególnie przemysłu paliwowego. Analiza tego rynku kilka lat temu skłoniła mnie do postawienia tezy, że nadciąga potężne starcie Moskwy z USA, które doprowadzi do rozpadu Federacji Rosyjskiej. Dzisiaj przynajmniej część tej opinii zdaje się w bardzo dramatyczny sposób potwierdzać Putin ani oszalał, ani nawet znacząco nie pomylił się w swoich rachubach. Próbował za wszelką cenę odbudować imperialne siły Rosji, zanim kryzys ekonomiczny doprowadzi ten kraj do kolejnej wielkiej smuty, na dziesiątki lat spychając Kreml do poziomu drugiej ligi. Próbował, ale bez wielkiej awantury nie jest w stanie tego zrobić. Kryzys przyszedł co najmniej rok szybciej, niż się tego spodziewał. Wzrost cen ropy, dający...
Tomasz Sakiewicz
Dzisiaj podpalaczami Polski i burzycielami demokracji nie są ci, którzy domagają się praw obywatelskich, lecz ci, którzy obywatelom tych praw odmawiają. Czy Ukraińcy, którzy wyszli na Majdan, a wcześniej stworzyli pomarańczową rewolucję, protestowali przeciwko demokracji, czy też o tę demokrację walczyli? Reżim Janukowycza w 2004 r. fałszując  na Ukrainie wybory, nazywał protestujących bandytami, oskarżał o działalność antypaństwową, groził nieobliczalnymi konsekwencjami. Nie zmieniło to jednak faktu, że to protestujący wywalczyli demokrację. Dzisiaj władza w Polsce, która nie potrafi, a nawet nie za bardzo chce przeprowadzić uczciwych wyborów, wysuwa podobne argumenty wobec protestujących, jak Jaruzelski w stanie wojennym czy Janukowycz na Ukrainie. Oczywiście Polska nie...
Tomasz Sakiewicz
Te wybory wykazały, że zjednoczony obóz prawicy może wygrać w Polsce wybory. Może uzyskać nie tylko wynik najlepszy, ale przy odrobinie szczęścia może nawet rządzić. Dlaczego więc nie ma radości zwycięstwa? Czy dlatego, że Platforma Obywatelska mimo mniejszej liczby głosów do sejmików dostała więcej mandatów? Czy też może dlatego, że PSL z PO będzie kontrolować większość samorządów? A może dlatego, że wynik wyborczy przynajmniej w pierwszej turze nie odzwierciedla decyzji wyborców? To wszystko są powody, by pierwsze, przynajmniej arytmetyczne zwycięstwo prawicy od dziewięciu lat, nie było świętowane jak prawdziwy sukces. Ale powód zwątpienia jest tak naprawdę inny. Prawicy brakuje wiary w zwycięstwo. Wielu wręcz godzi się z tym, że należy...
Tomasz Sakiewicz
W chwili, gdy ukazuje się ten komentarz, zostaną już tylko dwa dni na złożenie protestów do sądów w sprawie ważności wyborów. Wszystko, co działo się wokół głosowania do sejmików, zasługuje na protest. Fatalny kodeks wyborczy skrócił do minimum czas potrzebny na przygotowanie wniosków. Nie zmienia to jednak faktu, że takie protesty trzeba składać. Zauważone nieprawidłowości, szczególnie zmiany w protokołach, brak podpisów, rozbieżności w ilości oddanych głosów, a nawet mylący spot PKW z książeczką do głosowania – wszystko należy zgłaszać do sądów. Ta władza nie jest w stanie przeprowadzić demokratycznych wyborów. System wyborczy stał się ważnym elementem pilnowania Polaków, by nie wyłamali się z ram wyznaczonych przez ościenne mocarstwa. Prawdopodobnie poważne fałszerstwa zdarzyły się...
Tomasz Sakiewicz
Niemal nikt nie spodziewał się zwycięstwa PiS. Sam przed wyborami mówiłem, że możliwy jest sukces rzędu 1–2 proc. przewagi nad PO. Tymczasem wedle dostępnych – na razie sondażowych – wyników przewaga PiS nad PO wynosi ponad 4 proc. Co ważniejsze, dotychczasowi pewniacy, głównie z PO,  w dużych miastach nie wygrali w I turze. To zasługa bardzo zdecydowanej reakcji Jarosława Kaczyńskiego na tzw. aferę madrycką i pokazanie opinii publicznej, że PiS zachowuje się inaczej niż PO. Wiele wskazuje też na to, że prawicowemu elektoratowi spodobał się kandydat PiS na prezydenta. Do obecnego sukcesu PiS w dużej mierze przyczyniły się niezależne media. Media kontrolowane lub utrzymywane przez obóz władzy miały widoczną konkurencję ze strony telewizji Republika, portalu Niezależna.pl (czyta go w...
Tomasz Sakiewicz
Pierwszy numer „Gazety Polskiej” ukazał się w 1826 r. Jej współzałożycielami byli Maurycy Mochnacki oraz Ksawery Bronikowski. Mochnacki był jednym z prekursorów polskiego romantyzmu. Czynnie brał udział w Powstaniu Listopadowym. Należał do obozu radykalnego odrzucającego politykę ustępstw wobec Rosji. Mochnacki został zmuszony do odejścia z „Gazety Polskiej” jeszcze przed Powstaniem Listopadowym, gdyż obóz zwolenników współpracy z carem uważający romantyków za wichrzycieli postanowił zniszczyć gazetę finansowo. Mimo to sama „Gazeta Polska” dotrwała do Powstania Listopadowego. Uchodziła wtedy za główną siłę napędową polskiego zrywu. Po powstaniu na 30 lat musiała zmienić nazwę. Do pierwotnej tradycji wróciła w 1861 r., kiedy jej redaktorem został Józef Ignacy Kraszewski. Autorami...
Tomasz Sakiewicz
W zeszłym roku 11 listopada w Krakowie przedstawiłem pomysł, by w rocznicę naszej niepodległości zapraszać narody Europy Środkowo-Wschodniej, by wspólnie celebrować zrzucenie jarzma trzech mocarstw. W tym roku oprócz Węgrów zaprosiliśmy do Krakowa Ukraińców, ale zapraszamy także Gruzinów, Litwinów, Łotyszy, Estończyków i naszych pobratymców z południa. Polityka zagraniczna rządów niektórych z tych państw nie sprzyja wspólnej walce z agresją rosyjską i dominacją niemiecką. Tym bardziej musimy jako społeczności pokazywać, że chcemy wolności i współpracy. Kraków jest historyczną stolicą Europy Środkowej. Są tam groby władców polskich, litewskich, ruskich, węgierskich, tych, którzy władali I Rzecząpospolitą. Integracja UE powinna odbywać się w taki sposób, by drugie płuco Unii było w...
Tomasz Sakiewicz
Bardzo dużo uwagi poświęciłem przewidywaniom na temat nadchodzącego kryzysu Rosja–USA. Każdy, kto czytał moje teksty, lecz także artykuły wielu znanych autorów „Gazety Polskiej”, wiedział, że taki konflikt musiał nadejść i że jego siłą sprawczą, wbrew stosunkowi sił, będzie Rosja. Moskwa musiała zareagować na zmianę polityki gospodarczej USA, które z importera ropy i gazu powoli stają się eksporterem. Jednocześnie USA musiały zacząć szukać rynku zbytu dla taniejącej produkcji, a mogła nim być tylko Europa, jako największa i najlepiej szukająca współpracy z USA. To zaczęło powoli otwierać Stany Zjednoczone na wschód naszego kontynentu. Najpierw próbowały dogadać się z Rosją. Na nasze szczęście taki mariaż okazał się niemożliwy. Pozostał do zrealizowania scenariusz nieco skromniejszy:...
Tomasz Sakiewicz
Polityka prorosyjska ugrzęzła, nie da się jej dziś prowadzić jawnie, chyba że się pójdzie na zupełnie oczywistą zdradę. Zwolennicy tej polityki próbują więc zwrotu proamerykańskiego. Kurs prorosyjski był realizowany przez obóz władzy demonstracyjnie, teraz to się zmieniło. Trzeba dostosować się do sytuacji, by utrzymać się na powierzchni PiS ma kłopot po tym, jak Donald Tusk odszedł z polskiej polityki. Wyborcy odetchnęli, PO odrabia straty. W Polsce przy zmianie władzy wyborcy z reguły dają nowemu szefowi rządu kredyt zaufania. Działa efekt świeżości, zmiany. W wypadku Ewy Kopacz to zjawisko jest o tyle ewenementem, że jako nowa postać prezentowana jest osoba, która w znakomitej części współodpowiada za ostatnie siedem lat rządów. Należała do najściślejszej czołówki ludzi władzy,...
Joanna Lichocka
Polityka prorosyjska ugrzęzła, nie da się jej dziś prowadzić jawnie, chyba że się pójdzie na zupełnie oczywistą zdradę. Zwolennicy tej polityki próbują więc zwrotu proamerykańskiego. Kurs prorosyjski był realizowany przez obóz władzy demonstracyjnie, teraz to się zmieniło. Trzeba dostosować się do sytuacji, by utrzymać się na powierzchni PiS ma kłopot po tym, jak Donald Tusk odszedł z polskiej polityki. Wyborcy odetchnęli, PO odrabia straty. W Polsce przy zmianie władzy wyborcy z reguły dają nowemu szefowi rządu kredyt zaufania. Działa efekt świeżości, zmiany. W wypadku Ewy Kopacz to zjawisko jest o tyle ewenementem, że jako nowa postać prezentowana jest osoba, która w znakomitej części współodpowiada za ostatnie siedem lat rządów. Należała do najściślejszej czołówki ludzi władzy,...
Tomasz Sakiewicz
Tak, jesteśmy frajerami,  ja, Państwo i zdecydowana większość Polaków. Frajerami są nie tylko ci, którzy uczciwie próbowali sprzedać swoje jabłka (parafraza z Marka Sawickiego), ale wszyscy mający odrobinę przyzwoitości. Czy przyszłoby komuś z Państwa do głowy, by za pieniądze wyprowadzone z państwowej agencji lansować się w wyborach? Odpowiedź jest oczywista – „nie”, bo to nielegalne, nieprzyzwoite i w ogóle okropne. Minister Sawicki nie miał taki skrupułów. Po wydaniu paru milionów z naszej kieszeni znalazł takich, którzy na niego zagłosowali. Donald Tusk też frajerem nie jest. Zostawił nas bez armii, z polityką nastawioną na Berlin, który już oświadczył, że Polski bronić nie będzie, bo nie ma czym, i uciekł na sowitą emeryturę (posadka szefa Rady Europejskiej). Za ponad 100 tys...
Tomasz Sakiewicz
Jeżeli komuś trudno zorientować się, dlaczego historia tak bardzo przyspieszyła, warto zatrzymać się nad swoistymi znakami czasu. Pierwszym z nich jest zapewne gwałtowny spadek cen paliw. Przez kilkadziesiąt lat właściciele tych unikalnych dóbr narzucali ich konsumentom nie tylko cenę, lecz także warunki, w jakich te dobra można było uzyskiwać. To ostatnie to też cena, tylko płacona w trudniejszej do przeliczenia walucie. Cywilizacja zachodnia musiała przekazywać wytwory pracy i umysłu w zamian za energię niezbędną do dalszego istnienia należących do niej państw. Stawała się coraz bardziej zakładnikiem krajów o wiele gorzej rozwiniętych i wrogich tej cywilizacji. Zachód płacił pieniądze, które ułatwiały jego wrogom przygotowania do wojny z jego wartościami...
Tomasz Sakiewicz
Pewnie niektórych przestraszyły sondaże dające znowu przewagę PO. Jest to zapewne skutek ogromnej kampanii medialnej na rzecz nowego rządu. Te media są wspierane setkami milionów złotych z reklam i prenumeraty zamawianej przez instytucje związane z władzą. Prawica do dzisiaj nie mogła się przed takimi kampaniami obronić. Nie miała na tyle silnych mediów. Oprócz przeszkód prawnych brakowało pieniędzy. Dzisiaj sytuacja się diametralnie zmienia. Od 1 października telewizja Republika jest już na nowej Platformie Cyfrowej NC Plus. Jesteśmy także w Polsacie Cyfrowym i w ponad stu kablówkach (w tym w UPC i Vectrze). Za chwilę możemy dotrzeć do połowy Polaków. To autentyczny przełom. Ważne jeszcze, by ludzie chcieli naszą telewizję oglądać. Jest...
Tomasz Sakiewicz
Procesy historyczne trudno zauważyć, gdy się dzieją. Toczą się na ogół zbyt wolno, a ich skutki odczuwają następne pokolenia. Czasem historia za sprawą wojny lub innych nagłych wydarzeń przyspiesza. 2014 to rok, kiedy historia przyspieszyła. Tylko w którym kierunku? Skąd to nagłe obnażenie polityki Rosji? Skąd ponowne zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w Europie? Co tak naprawdę dzieje się w Polsce? Historia według najbardziej opiniotwórczych ośrodków i myślicieli miała się skończyć. Wielkie imperia osłabnąć i podzielić władzą z innymi państwami. Historia, jak widać, się nie skończyła. Niektóre zjawiska są typowe dla wieku XIX, a sposób wojowania Rosji czasem przypomina średniowieczne napady mongolskich hord, a czasem sięga do zupełnie...
Tomasz Sakiewicz
To absolutnie nie jest żadna złośliwość. Nowa pani premier jest najcenniejszym nabytkiem PiS-u w Platformie Obywatelskiej (może oprócz Stefana Niesiołowskiego, który wiele lat temu chciał jawnie startować z listy ugrupowania Kaczyńskiego, ale został wysłany na trudniejszy odcinek – kompromitowania PO). Jeżeli ktoś uważa występ Ewy Kopacz w czasie prezentacji rządu za wpadkę, absolutnie nie docenia inteligencji i przebiegłości tej wspaniałej kobiety. Jak silną trzeba mieć motywację, by zdobywając funkcję premiera, zadać tak potężny cios partii rządzącej. Może to zrobić jedynie prawdziwy Konrad Wallenrod, nawet w sukience. Kto jak kto, ale Konrad przywykł do przebierania się w nietypowe stroje. Łatwo założyć strój wroga, ale zrobić z siebie takiego błazna potrafi tylko ktoś o niezwykłym...
Tomasz Sakiewicz
Dlaczego Rosja tak zażarcie walczy o Ukrainę? Co sprawia, że jedne narody słowiańskie pragną żyć w pokoju, a mieszkańcy dawnego Wielkiego Księstwa Moskiewskiego poświęcają dobrobyt na rzecz polityki imperialnej? Dlaczego Stalin panicznie bał się Piłsudskiego, a Putin nienawidził Lecha Kaczyńskiego? O tym wszystkim opowiadam w swojej najnowszej książce „Testament I Rzeczypospolitej”. Testament naszych ojców to przesłanie, że żyjąc razem i współpracując z narodami Europy Środkowej i Wschodniej, możemy zatrzymać rosyjski imperializm. Nasza solidarność jest bronią groźniejszą niż dywizje pancerne. To właśnie tego najbardziej przestraszył się Władimir Putin w Gruzji w 2008 r. i wtedy zapadł wyrok śmierci na Lecha Kaczyńskiego. Czarnym snem rosyjskich geopolityków jest odtworzenie sojuszu z...

Pages