Jerzy Dzioborowski

„Dawno już zrezygnowałem z członkostwa w Stowarzyszeniu, ale przecież pozostaje ono jedyną organizacją z przyzwoitą tradycją i reprezentuje polskich dziennikarzy za granicą. Nie jest więc dla nikogo w tym środowisku obojętne, kto SDP rządzi. Tymczasem podziały w środowisku dziennikarskim są tak radykalne, że nie ma moim zdaniem możliwości wybrania takich reprezentantów, których wszyscy by zaakceptowali. Mam wrażenie, że świat mediów podzielił się znacznie mocniej niż politycy. (...) Nie ma wspólnych autorytetów, nie sposób uzgodnić powszechnych zasad. Ilość pomyj wylewanych codziennie na kolegów z wrażych gazet przekreśla właściwie możliwość rozmowy, czy po prostu uczestnictwa w tej samej organizacji. Ja na przykład nie wyobrażam sobie obecności w jakimkolwiek stowarzyszeniu np. z...