Prawda zwycięża nie bez oręża

Podejrzenia nie mają poważnych potwierdzeń, a prokuratorzy prowadzący sprawę zachowują się tak, jak gdyby – z jednej strony – wykonywali polecenia ludzi służb, z drugiej zaś ulegali politykom. W trakcie przesłuchania Sumlińskiego, tuż po jego zatrzymaniu, do prokuratorów dzwonią różne osoby pytające o przebieg przesłuchania, wśród nich Konstanty Miodowicz z PO, były szef kontrwywiadu Urzędu Ochrony Państwa w latach 90.

Z osobistej opowieści Sumlińskiego, z przytoczonych przez niego materiałów prasowych oraz dokumentów wynika, iż wśród osób, których działania doprowadziły do tej operacji, są: ówczesny marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, szef kontrwywiadu Wojskowej Służby
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: