Przełamać tę niemożność… A potem niech nas zamkną

Dodano: 16/09/2011 - Nr 38 z 21 września 2011

„Wichrzyciele” i „wandale” Za moment przełomowy przyjęło się uznawać 17 lipca 1976 r. – niecały miesiąc po robotniczych protestach, głównie w Radomiu, Ursusie i Płocku, stanowiących reakcję na podwyżkę cen. Wystąpieniom tym towarzyszyła niezwykle brutalna reakcja sił porządkowych oraz późniejsza bardzo szeroka akcja represyjna, a także propagandowa. Trwał wówczas proces pierwszych siedmiu robotników z ZM „Ursus”, których oskarżono, że 25 czerwca doprowadzili do wykolejenia elektrowozu, przez co zatrzymali ruch pociągów i spowodowali zakłócenia w transporcie kolejowym. Jako „elementy awanturnicze”, „wichrzyciele”, „wandale” i uczestnicy „ekscesów przestępczych” – jak określał ich akt oskarżenia – usłyszeli wyroki od 3 do 5 lat więzienia. Plan surowego ukarania „warchołów” w pełni by się powiódł, gdyby nie obecność w gmachu sądu na warszawskim Lesznie kilkunastoosobowej grupy postronnych obserwatorów, wywodzących się z trzech środowisk: harcerskiego,
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze