Podwójna rola ABW w śledztwie ws. raportu gruzińskiego

Dodano: 02/03/2011

Do ostrzelania konwoju z prezydentem Lechem Kaczyńskim doszło w listopadzie 2008 r. Polski prezydent poleciał do Gruzji, aby wziąć udział w obchodach 5. rocznicy rewolucji róż, podczas której na czele pokojowych demonstracji stanął Micheil Saakaszwili. W Gruzji w pobliżu chronionej przez komandosów kolumny samochodów z prezydentem Lechem Kaczyńskim i polskimi dziennikarzami doszło do strzelaniny – na szczęście nikomu nic się nie stało. Po próbie listopadowego zamachu Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo, a przygotowanie raportu zlecono Centrum Antyterrorystycznemu ABW. Raport CAT podpisał Krzysztof Bondaryk, szef ABW, dokument został opublikowany pod koniec listopada na stronach internetowych „Dziennika”. Natychmiast po ujawnieniu raportu śledztwo wszczęła warszawska Prokuratura Okręgowa. Zawiadamiającym o popełnieniu przestępstwa była Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która bardzo szybko otrzymała status pokrzywdzonego. Wcześniej ABW prowadziła wewnętrzne

     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze