PZPN i PO w obronie „frajera Sikorskiego”

Nizielski w bardzo butnym tonie pouczał prezesa Zawiszy Bydgoszcz Radosława Osucha. Groził, że jeśli kibice nie zdejmą transparentu, on zabierze z boiska sędziów, przerwie mecz i ogłosi walkower na rzecz klubu z Elbląga. Twierdził też, że ukarze klub zamknięciem stadionu na kolejny mecz ligowy. – Po raz pierwszy spotkaliśmy się z sytuacją, gdy delegat PZPN tak ostro zareagował na wywieszony przez nas transparent – relacjonuje Maciej Zawadzki, prezes Stowarzyszenia Kibiców Zawiszy Bydgoszcz. Kibice zaskoczeni byli skalą represji, jakie mogą ich spotkać za wzięcie w obronę pamięci o żołnierzach walczących w Powstaniu Warszawskim. – Nie znam takiego przypadku, żeby z powodu transparentu
[pozostało do przeczytania 63% tekstu]
Dostęp do artykułów: