W służbie prezydenta i PO

Siedmiu uzbrojonych funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego o godz. 6 rano 20 maja weszło do mieszkania Roberta F., właściciela satyrycznej strony AntyKomor. pl. Pod zarzutem obrazy prezydenta zarekwirowali mu komputer, nośniki pamięci, dyski twarde, a nawet karty pamięci do cyfrowego aparatu fotograficznego. W konsekwencji strona została zamknięta.

To kolejne działania pokazujące wyjątkową nadgorliwość służb, podjęte w celu unieszkodliwienia przeciwników rządu i prezydenta. A wrogów – oceniając „prewencyjne” postępowanie władzy – jest coraz więcej: kibice, niepokorni dziennikarze, związkowcy, a teraz doszli blogerzy. Po ujawnieniu akcji ABW w internecie zawrzało: internauci nawoływali do satyry krytykującej PO i prezydenta, i zastanawiali się, czy ABW znajdzie takie „moce przerobowe”, by zrobić przeszukania u wszystkich internetowych krytyków obecnej władzy.

Kilkanaście godzin po ujawnieniu informacji o akcji ABW i zamknięciu strony jeden z blogerów założył aktywną stronę AntyKomor. eu, na której znalazły się satyryczne teksty i zdjęcia dotyczące prezydenta Komorowskiego.Akcja prokuratury i ABW

Według Katarzyny Koniecpolskiej-Wróblewskiej, rzeczniczki prasowej ABW, czynności procesowe wykonano na polecenie prokuratury w Tomaszowie Mazowieckim.

Z kolei prokurator Katarzyna Tomczyk potwierdziła, że od lutego tego roku Prokuratura Rejonowa w Tomaszowie Mazowieckim w woj. łódzkim prowadzi w sprawie strony AntyKomor.pl śledztwo. Potwierdziła, że śledczy zabezpieczyli sprzęt komputerowy i że obecnie badana jest jego zawartość.

Na stronie AntyKomor.pl znajduje się oświadczenie jej autora, w którym czytamy m.in., że witryna została zamknięta, ponieważ „ktoś najzwyczajniej w świecie doniósł, że na łamach AntyKomor.pl publicznie znieważa się prezydenta RP. (…) Serwis AntyKomor.pl publikował materiały, które mieszczą się w obecnych normach polemiki politycznej, a traktowanie ich jako...

[pozostało do przeczytania 65% tekstu]
Dostęp do artykułów: