Niech żyje Donald Tusk, precz z Myszką Miki

Dodano: 24/05/2011 - Nr 21 z 25 maja 2011

W czasie meczu kibice przyjęli konwencję plażową. Na stadion wnieśli dmuchane materace, ręczniki i piłki plażowe, które odbijali na trybunach. Krzyczeli „Irena Santor”, „Adam Małysz”, „Robert Kubica” oraz „Robert Mateja to polskich skoków nadzieja”. Cały stadion podskakiwał, skandując: „Kto nie skacze, ten za Tuskiem”. Śpiewano też piosenkę disco-polo „Niech żyje wolność, wolność i swoboda, niech żyje zabawa i dziewczyna młoda”. Była również zabawa w pociąg przy śpiewie: „Jedzie pociąg z daleka”. W pewnym momencie Kononowicza na gnieździe zastąpiła dmuchana lala ucharakteryzowana na Donalda Tuska. „Wolność słowa. Art. 54” – transparent o tej treści zawisł na trybunach. W miniony weekend do protestu kibiców piłkarskich przyłączyli się kibice żużla. „Nagonka na kibiców spowodowana jest wyłącznie otwartą krytyką rządu, trwającą na stadionach od wielu miesięcy” – napisali kibice żużla z 13 miast, czyli wszystkich liczących się zorganizowanych grup sympatyków tego sportu. „Niezależnie od
     
69%
pozostało do przeczytania: 31%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze