Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Co wiemy, a czego nie wiemy o wielkim wycieku danych

FOT. ADOBESTOCK/AI
FOT. ADOBESTOCK/AI
Dodano: 25/08/2026 - Nr 35 z 26 sierpnia 2026

W ciągu 2,5 roku rządów Donalda Tuska doszło do dwóch największych wycieków danych Polaków w historii kraju. W marcu 2024 roku cyberprzestępcy zdobyli imiona, nazwiska, numery PESEL oraz informacje o ubezpieczeniu zdrowotnym – bądź jego braku – ponad 13 mln Polaków. Niedawno doszło do drugiego wycieku. Tym razem łupem hakerów padły dane blisko 19 mln Polaków, w tym informacje o wizytach lekarskich, notatki o stanie zdrowia, a także nazwy przepisywanych leków. Czy za wyciekiem mogą stać rosyjskie służby specjalne?

To potężne uderzenie w bezpieczeństwo RP. 12 sierpnia br. Krzysztof Gawkowski, wicepremier, minister cyfryzacji, poinformował, że doszło do „wycieku danych sięgającego blisko 19 mln obywateli polskich”. Z nieoficjalnych informacji wynika, że są wśród nich m.in. funkcjonariusze służb specjalnych, żołnierze, prokuratorzy, sędziowie, politycy czy dziennikarze. Jednak mimo zapowiedzi Gawkowskiego na razie nie można sprawdzić, czyje dane faktycznie wyciekły, bo to –

     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze