Niech rozwieje się mgła

Duchowny mówił także o zagrożeniach płynących z obu stron Polski: „Jest ten niebezpieczny import tego kłamstwa ze Wschodu, którego część przyswoiliśmy sobie. Ale jest jeszcze Zachód, a tam jest teraz straszna choroba liberalizmu”. Nie zabrakło również odniesień do sprawy krzyża. Ks. Sikorski pytał: „Dlaczego znak krzyża tak wielu przeszkadza?”. Nabożeństwo zakończyła pieśń „Boże coś Polskę”. Po mszy św. rozpoczął się Marsz Pamięci pod Pałac Prezydencki, gdzie zostały złożone kwiaty i zapalone znicze. Kilka tysięcy osób, trzymających biało-czerwone flagi przewiązane kirem i transparenty, nagrodziło brawami przemówienie Jarosława Kaczyńskiego. Brat śp. Lecha Kaczyńskiego podziękował wszystkim uczestnikom mszy i marszu. Powiedział m.in., że przyjdzie czas, w którym będą budowane pomniki, które powinny być stawiane dziś. Jarosław Kaczyński stwierdził także, że w śledztwie smoleńskim rosną tomy akt, w których nie ma nic albo jest niewiele. Zaznaczył też, że dziś po raz pierwszy stawia
     
83%
pozostało do przeczytania: 17%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze