Horror from real Mordor, czyli tydzień z życia supermocarstwa

Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości. Specjalnie dla czytelników „Gazety Polskiej” rozpoczynamy cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od obwodu kaliningradzkiego pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu Nie każdy płacze... Rosja pogrążona jest w żałobie po katastrofie lotniczej, w której zginęli członkowie, dwukrotnie odznaczonego Orderem Czerwonego Sztandaru, Akademickiego Zespołu Pieśni i Tańca Armii Rosyjskiej im. A.W. Aleksandrowa. Ale Rosjanie ze zdumieniem i oburzeniem odkryli, że tę żałobę po utracie słynnego zespołu nie wszyscy z nimi współodczuwają. I że nie wszyscy kochali mundurowych śpiewaków tak jak oni. Na przykład Litwini, Łotysze i Estończycy, którzy zabraniali u siebie jego występów, uważali Chór Aleksandrowa za de facto jednostkę wojskową, rzucaną na front prowadzonej przez Rosję wojny propagandowej. Tubę głoszącą ideały „russkiego mira”, grającą na nostalgii za „niezwyciężoną Armią Radziecką” i „wspólną ojczyzną
     
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze