Poligon doświadczalny armii Putina

Dodano: 04/10/2016

BLISKI WSCHÓD \ Mija rok od rozpoczęcia rosyjskiej operacji w Syrii

Oficjalnie władze Kremla motywują swoją obecność wojskową w Syrii chęcią zastopowania trwającej tam od pięciu lat wojny domowej oraz zwalczania terrorystów powiązanych z tzw. Państwem Islamskim. W rzeczywistości Rosja postrzega Bliski Wschód jako region idealny do testowania zaawansowanych systemów broni, wspierając przy okazji reżim syryjskiego dyktatora Baszara al-Asada i jego militarną świtę  Wydarzenia z Bliskiego Wschodu przypominają nieco sytuację z hiszpańskiej wojny domowej, toczącej się w latach 1936–1939, w której Związek Sowiecki odegrał jedną z głównych ról. Od niemal samego początku wojny Sowieci dostarczali na Półwysep Iberyjski gigantyczne ilości uzbrojenia: w sumie 800 samolotów, 340 czołgów, 1,5 tys. armat oraz ponad 300 jednostek artylerii, obsługiwanych przez 2 tys. żołnierzy ZSRS, wspierających armię ówczesnego rządu Hiszpanii. Za gotowość pod bronią Moskwa otrzymała 1,5 mld peset płatnych w złocie, które 26 października 1936 r. popłynęło statkiem
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze