Telefon od blondynki

Dodano: 27/09/2016

OPOZYCJA \ Zastępczyni Petru potępia „język prześmiewczy, ironię i sarkazm”

Niedawno zasłynęła wypowiedzią o tym, że wzorem dla Nowoczesnej jest Władysław Bartoszewicz. Chodzić miało oczywiście o Władysława Bartoszewskiego, ale to nie było zwykłe przejęzyczenie: posłanka Joanna Schmidt dwukrotnie (!) wymieniła zamiast niego nazwisko Bartoszewicza, biznesmena ściganego listem gończym za milionową łapówkę. Ostatnio Schmidt postanowiła dzwonić do dyrektorów poznańskich szkół, żeby przekonywać ich, by nie wysyłali uczniów na film „Smoleńsk”, podważający rosyjską wersję wydarzeń z 10 kwietnia 2010. Kim jest i skąd wzięła się w polityce? Schmidt pojawiła się też na ostatniej konferencji prasowej Nowoczesnej w Poznaniu, by potępiać ludzi PiS, którzy przejmują spółki skarbu państwa w ramach akcji „Misiewicze”. – Rozumiemy, że PiS wycierpiało przez lata bycia w opozycji, wymarzło na kolejnych miesięcznicach smoleńskich, ale od niepohamowanego apetytu są różne dolegliwości – mówiła. „Dobrze znała rosyjski” – Joanna przyszła do nas do pracy po
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze