Polska gotowa do obrony Europy

W piątek 17 czerwca uroczyście zakończono największe od ponad 20 lat na polskich poligonach manewry wojskowe pod kryptonimem „Anakonda-16”. Pochwał pod adresem Polski, jako organizatora ćwiczeń, a także dla 31 tys. żołnierzy z 18 państw NATO i pięciu krajów partnerskich nie szczędziły polskie władze oraz strategiczni dowódcy wojsk Sojuszu w Europie

Tegoroczna edycja manewrów „Anakonda-16” była wyjątkowa pod wieloma względami. Po raz pierwszy w historii niepodległej Polski nasz kraj był jednym wielkim poligonem dla kilkunastu tysięcy żołnierzy, którzy na lądzie, morzu i w powietrzu realizowali strategiczne zadania z zakresu obronności i unicestwienia wroga. Również po raz pierwszy dowództwo ćwiczeń dostosowało ich scenariusz do aktualnej sytuacji w Europie, związanej z neoimperializmem i agresywną polityką zewnętrzną Rosji. Wreszcie po raz pierwszy „Anakonda” była przedsięwzięciem o tak dużej skali: 31 tys. żołnierzy, w tym 12 tys. reprezentujących Siły Zbrojne RP, 3 tys. pojazdów wojskowych, ponad 100 samolotów i śmigłowców oraz kilkanaście okrętów. Od 7 do 17 czerwca Polska była militarną stolicą NATO, na którą patrzył cały świat.

Scenariusz w pełni zrealizowany

Jednym z najważniejszych zadań, zrealizowanych podczas ćwiczeń, był desant międzynarodowej grupy żołnierzy na poligonie pod Toruniem. Wystarczyła zaledwie doba, by ponad 1,2 tys. wojskowych zostało postawionych w stan pełnej gotowości i przybyło z kilku zakątków świata (USA, Niemiec, Wielkiej Brytanii) w miejsce potencjalnego niebezpieczeństwa. Operacja ta pokazała, że NATO jest w stanie zareagować w błyskawiczny sposób, bez względu na odległość i charakter zagrożenia.

„Anakonda-16” ujawniła również zdolność oddziałów wojsk poszczególnych państw do owocnej współpracy i wspólnego realizowania powierzonych zadań. Tak było m.in. przy okazji budowy mostu amfibijnego na Wiśle, utworzonego przez brytyjskich i niemieckich żołnierzy. Warto dodać, że...
[pozostało do przeczytania 59% tekstu]
Dostęp do artykułów: