8 czerwca 2016

Duża huśtawka nastrojów w establishmencie w kwestii honoru. „Gadka o honorze kosztowała nas 6 mln trupów” – twierdził niedawno Radosław Sikorski. „W życiu ważny jest honor” – ogłosiła z kolei Monika Olejnik, odchodząc z Radia Zet. Moim zdaniem w roli rozjemcy w owym sporze powinien wystąpić Lech Wałęsa, który napisał niegdyś pod adresem Krzysztofa Wyszkowskiego (pisownia oryginalna): „Mój Honor ;W nagrodach; doktoratach . brawach na stojąco i zaproszeniach na wygłoszenie wykładów  zajęte na następne 10 lat ,a jakie pieniądze . Ty przez całe życie nie zarobisz więcej niż moja jedna godzina wystąpienia”. Olejnik chętnie potwierdzi, że o coś podobnego chodziło w jej wypowiedzi. A Sikorski wobec na nowo zdefiniowanego pojęcia honoru wycofa wszelkie swoje zastrzeżenia.

O tym, że oprócz honoru ważne jest też serce – oni bardzo wrażliwi i ideowi są – przekonywał w czasie manifestacji KOD-u Aleksander Kwaśniewski, stwierdzając, że „demokracja jest także zapisana w naszych sercach”. No nie wiem. W czasie, gdy Kwaśniewski był komunistycznym działaczem nadzorującym indoktrynację młodzieży, chodziłem do podstawówki i w ramach kwachowego nauczania musiałem się uczyć pieśni „Na barykady, ludu roboczy, czerwony sztandar do góry wznieś!”. Padały tam słowa, znam je do dziś na pamięć: „Miotnie stal czerwoną iskrę w dal, żar iskry tej tli w piersi mej!”. Pytanie do kardiologów: czy obok miotanej przez stal iskry zmieści się w sercu jeszcze demokracja?

Strach się bać! Pisarz Jakub Szamałek, znany z bajki o homoseksualnym ślimaku, promowanej na Woodstocku, dostał literacką Nagrodę Wielkiego Kalibru, ufundowaną przez prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza. Ojciec pana Jakuba, towarzysz Krzysztof Szamałek, to stary kumpel Olka Kwaśniewskiego, z którym razem miotali czerwoną iskrę w dal, gdy obaj byli aparatczykami Socjalistycznego Zrzeszenia Studentów Polskich. Stary Szamałek był też przewodniczącym Rady Uczelnianej tej organizacji na...
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: