Przeciwko niewolnikom, lichwiarzom i terrorowi

Angielski pisarz Gilbert Keith Chesterton napisał: „Odkryłem właściwie niezawodną prawdę, że wrogowie Polski byli zarazem wrogami wielkoduszności i człowieczeństwa. Kiedy jakiś człowiek lubował się w niewolnictwie, kochał lichwiarstwo, miłował terroryzm i całe rozdeptane błoto materialistycznej polityki, to zawsze okazywało się, że do tych afektów dodawał on także pasję nienawiści do Polski”. Te słowa wyjaśniają skalę nienawiści, jaką każda próba powrotu do polskości po 1989 r. budzi wśród „lubujących się w niewolnictwie”. Świętej pamięci prezydent Lech Kaczyński podjął taką próbę na arenie międzynarodowej. Lichwiarze i materialiści nie tylko obrzucili go błotem, lecz także nie zawahali się posunąć aż do terroru.


Gdy po sześciu latach od Smoleńska zastanawiamy się, jaka cecha prezydenta Lecha Kaczyńskiego – z dzisiejszej perspektywy – miała największy wpływ na historię Polski, nasuwa się jedno słowo, bardzo dziś niemodne: był dzielny.        
Słowo „dzielny” trąci dziś jakąś naiwnością z dziecięcych czytanek czy bajek o królewnach i rycerzach. Ale dlaczego w gruncie rzeczy bycie dzielnym nie jest dziś w modzie? Czy nie dlatego, że dzielni ludzie – a więc tacy, którzy stawiają czoło silniejszym, przeważającym siłom wroga oraz własnym słabościom – często przegrywają?
Dzielność jest mało trendy, bo przyjmujemy, że w owym Chestertonowskim „rozdeptanym błocie materialistycznej polityki” wszystko jest dokładnie wyliczone. Eksperci są w stanie wykalkulować, niczym w notowaniach giełdowych, jaki procent dzielności wydaje się dziś najbardziej opłacalny. Kto jest dzielny wbrew owym kalkulacjom, jest zapewne niezbyt mądry.
Historia pokazuje jednak nazbyt często, że polityka – z perspektywy historycznej – to nie giełda czy ogłaszanie modnych ostatnio ratingów. Liczba i waga czynników, które mają na nią wpływ, w dłuższej perspektywie jest bowiem zbyt duża, by specjaliści od tabelek, procentów i wszelkiej arytmetyki mogli...
[pozostało do przeczytania 50% tekstu]
Dostęp do artykułów: