Nie przeproszę za Solidarność!

Dodano: 22/03/2016 - Nr 12 z 23 marca 2016

Nie mogę się zgodzić z Janem Marią Rokitą (choć cenię większość jego politycznych analiz zamieszczanych w prasie), gdy twierdzi, że pedagogikę wstydu „made in PO” zastępuje pedagogika wstydu według PiS-u, polegająca na negacji dorobku III RP i instrumentalnym używaniu postaci Wałęsy do negowania wielkości ruchu Solidarność. Otóż nie! Po wielekroć nie. Pedagogika wstydu to dzieło środowiska „Gazety Wyborczej” przyjęte instrumentalnie przez PO, które dowodziło, że Polacy są nieudacznikami, a wszystko za sprawą ich historii, tradycji rodzinnej, wychowania, a nade wszystko Kościoła katolickiego. Wystarczy to wykorzenić, a zlejemy się ze wspólnotą ludzi „światłych, nowoczesnych, postępowych i tolerancyjnych”. Na jak długo – nie wiem. Przyjdzie Arab i wyrówna! Formacja patriotyczna (zresztą dużo od PiS-u większa i bogatsza) nie zamierza nikogo zawstydzać. Polacy III RP zostali bowiem oszukani. Kazano im zwinąć sztandary, pochować znaczki, a Solidarność przez tych, którzy
     
34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze