Zyziu na koniu Hyziu

Dodano: 01/03/2016

2 marca 2016

Lech Wałęsa to najsłynniejszy Polak, więc  występowanie w jego obronie to „obrona dobrego imienia Polski na świecie” – oświadczył Bronisław Komorowski. No nie wiem. A jaki kojarzy się Państwu najsłynniejszy Niemiec? No właśnie. A najsłynniejszy Gruzin? Najsłynniejszy Rosjanin? Najsłynniejszy Rumun? Najsłynniejszy Mongoł? Najsłynniejszy Irakijczyk? Najsłynniejszy Białorusin? Najsłynniejszy Libijczyk? Najsłynniejszy obywatel Zimbabwe, Republiki Środkowoafrykańskiej, Ugandy? By było jasne: trzy ostatnie przykłady nie oznaczają, że oskarżam Wałęsę o nietypowe upodobania kulinarne. W szafie Kiszczaka nic o tym nie było. Może coś będzie w zbiorze zastrzeżonym? Tytuły na łamach tabloidów i nie tylko: „Szok! Mąż Szydło kupuje w lumpeksie!”. Lumpeksie? Znaczy się jest to lump zwykły i tyle. Nie to co gwiazdy, o których przeczytać można: „Młynarska ubiera się second handzie” albo „Sablewska ubiera się w second handach”. To dopiero brzmi światowo! Wiadomo, że takiego Edwarda
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze