Czas na silną Polskę, na dobrą zmianę

Nadszedł czas, aby nadzieje i dążenia obywateli były dla rządzących Polską kierunkowskazem. Obecna władza, koalicja PO–PSL, od lat powtarza, że się nie da. Zmarnowała w ciągu ośmiu lat nieudolnych rządów potencjał ekonomiczny kraju i zniechęciła ludzi, którzy z coraz większą niecierpliwością wyczekują zmiany

Polska ma wspaniałą historię, ma także ogromny potencjał rozwojowy i perspektywy na przyszłość. Polacy są niezwykle pracowici, aktywni, przedsiębiorczy i kreatywni. Ale rządzącym brak pomysłu na gospodarkę, na politykę społeczną, na politykę zagraniczną, tak bardzo teraz związaną z bezpieczeństwem. We wszystkich dziedzinach obserwujemy rażący zastój, myślenie tylko o swojej korzyści, a także zmiany kierunków działań „od ściany do ściany”.
Zmienić Polskę
Polska pod rządami PO–PSL jest opleciona więzami niemożności, bardziej lub mniej widocznymi, ale bardzo odczuwalnymi. Po ośmiu latach widać, że nie można oczekiwać od tej koalicji – wypalonej, uwikłanej w niekończące się afery i uprawiającej głównie propagandę – że dynamicznie zajmie się sprawami państwa i obywateli. Wniosek jest oczywisty: musimy po prostu zmienić rząd. W demokracji to zupełnie normalne. 
Polacy oczekują dziś sprawnego państwa, traktującego swoich obywateli poważnie, po partnersku. Właśnie brak takiej relacji między administracją a obywatelem w Polsce wskazują polscy emigranci jako jedną z głównych różnic (oczywiście poza wyższym poziomem życia) między naszym krajem a krajami Europy Zachodniej. Naprawę trzeba zacząć od samej góry, czyli od głowy, bo jak mówi przysłowie: „Ryba psuje się od głowy”. Bez zmiany sejmu, senatu, rządu, które nie spełniają podstawowych norm, nie można przecież oczekiwać dobrego działania podległych im służb publicznych.
Pierwszy krok do uzdrowienia polskich spraw został już zrobiony. To bez wątpienia wybór Andrzeja Dudy na prezydenta, który przywrócił powagę tego urzędu, który jest też pierwszym krokiem do odbudowy...
[pozostało do przeczytania 63% tekstu]
Dostęp do artykułów: