7 października 2015

Człowiek, który obiecał młodzieży legalną marihuanę, a potem zdelegalizował chipsy i batoniki w szkolnych kioskach – to jedyne, z czym kojarzyć się będzie za kilka lat Janusz Palikot. Hasło to – w nieco innej wersji – spopularyzował Przemysław Wipler. Wymienił on dla odmiany również zdelegalizowane z udziałem Palikota serki topione i kajzerki. Wyjaśnijmy, że chodzi o głosowanie przez Palikota ZA „ustawą o zmianie ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia”, która weszła w życie 1 września, w dniu rozpoczęcia roku szkolnego. Nadzieje zwolenników zioła są płonne: zdrajca Palikot poparł PO w kwestii batoników, a nic w zamian nie wynegocjował. Ani grama!

Michał Rachoń, który zanim został dziennikarzem Telewizji Republika, znany był – podobnie jak niżej podpisany – z obywatelskich wystąpień przeciwko ludobójcy Władimirowi Putinowi, zadał mu w Nowym Jorku pytanie, które powinien on słyszeć od polskich dziennikarzy non stop, gdziekolwiek się pojawi, gdyby to dziennikarze, a nie prostytutki reżimu były. Czyli: kiedy zwróci Polsce wrak tupolewa. Ponoć Putin zagotował się ze złości i w odwecie zamierza się przebrać za penisa z napisem „Rachoń”. Niestety, niezbyt imponujący będzie to organ. W przeciwieństwie do sytuacji z 2009 r., gdy było odwrotnie i to koszykarz Rachoń za Putina się przebierał.

„Nim kurz przysypie marną pamięć, pochłonie nas historii mrok, powinno zostać powiedziane: był taki rok, osiemdziesiąty drugi rok” – śpiewał Jan Pietrzak w piosence „Nielegalne kwiaty”, która – nie ukrywam – usłyszana przez szum zagłuszarek, mocno podziałała na mnie, ówczesnego… 10-latka (a może było to trochę później?). W tymże 1982 r. Krzysztof Olkowicz postanowił wstąpić do Służby Bezpieczeństwa. A w 2015 r. Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich, zrobił płk. Olkowicza swoim zastępcą. No więc gdy rzecznik Bodnar postanowił wcisnąć nam gadkę, że Olkowicz się zmienił, a w SB był tylko dwa lata, zaraz zadźwięczało mi w uszach „był taki rok...
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: