O, Nie!

Filip Rdesiński \ Co dzieje się w kulturze

Bring Me The Horizon to kapela, którą często zalicza się do gatunku metalcore. Ich najnowszy album „That’s The Spirit” pokazuje, że takie szufladkowanie nie ma obecnie większego sensu. Tam, gdzie pojawiają się duże pieniądze i chęć zysku, jedynym gatunkiem, jakiemu wierni są muzycy, staje się komercja „That’s The Spirit” to najświeższa produkcja chłopaków z Bring Me The Horizon. Album pojawił się na rynku 11 września. Miesiąc wcześniej ukazał się singiel „Happy Song”, promujący to wydawnictwo. Tuż przed premierą udostępniono fanom także kawałek „Throne”. Jeśli przy zakupie płyty kierowalibyśmy się tymi dwoma kawałkami, to moglibyśmy się poczuć oszukani. Są to bowiem jedne z najostrzejszych utworów na płycie. Niestety, większość utworów nie jest tak mocna jak dawne hity tej grupy i fanom cięższego grania niekoniecznie muszą przypaść do gustu. Od 2004 r., kiedy w Sheffield narodził się pomysł na nową deathcore’ową kapelę i powstała pierwsza EP-ka „This Is What the Edge
     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze