Szwedzi nie chcą bandytów

Dodano: 15/09/2015 - Nr 37 z 16 września 2015

Sztokholm \ 100 tys. imigrantów rocznie

Wbrew powszechnej opinii, uciekinierzy z krajów Bliskiego Wschodu i Afryki swojej ziemi obiecanej wypatrują nie tylko w Berlinie i Budapeszcie, ale także na północy Europy, m.in. w Szwecji. Przez wiele lat witano tam imigrantów z otwartymi ramionami. Jednak gdy ci pokazali Szwedom swoje prawdziwe, w większości przestępcze oblicze, społeczeństwo rozpoczęło walkę z nielegalnym szturmem granic   Przez wiele lat Szwecja była jednym z nielicznych państw Europy, które bez ograniczeń przyjmowało imigrantów z krajów spoza Unii Europejskiej. Wpływ na to miało kilka czynników, m.in. niskie bezrobocie w Szwecji oraz bardzo dobra kondycja krajowej gospodarki. W takim układzie przybysze z obcych państw nie stanowili dla Szwedów zagrożenia. Nie zabierali im pracy, nie obciążali również systemu socjalnego (de facto bardzo rozbudowanego). W ostatnim czasie sytuacja diametralnie się zmieniła. Do Szwecji każdego roku ciągnie blisko 100-tysięczny tłum imigrantów, zwiększyła się też
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze