Platforma zniszczy dokumenty jak SB

1 listopada wchodzi w życie ustawa umożliwiająca niszczenie na olbrzymią skalę dokumentów w instytucjach państwowych. W Kancelarii Premiera oraz w poszczególnych ministerstwach są już przygotowane wykazy dokumentów, które mają być wybrakowane. „Gazeta Polska” i telewizja Republika ustaliły, że służby specjalne chcą zniszczyć pozostające w ich zasobach materiały dotyczące m.in. operacji zagranicznych Agencji Wywiadu, raportów w sprawie przygotowywania wizyty śp. prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego w Katyniu oraz raportów powstałych po katastrofie smoleńskiej w Agencji Wywiadu oraz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego

Niszczenie będzie się odbywało zgodnie  z prawem – takie możliwości daje ustawa o zmianie ustawy o narodowym zasobie archiwalnym i archiwach, która została uchwalona dzięki głosom PO i PSL, a podpisał ją dziesięć dni od momentu zatwierdzenia jej przez sejm prezydent Bronisław Komorowski. 
Z dokumentów, do których dotarliśmy, wynika, że w ostatnich dniach w trybie pilnym rozsyłane są do instytucji państwowych projekty rozporządzeń, które – dzięki wspomnianej wyżej ustawie – umożliwią  m.in. niszczenie akt służb specjalnych. Pośpiech, w jakim to się odbywa, wskazuje, że rządzący zdają sobie sprawę, iż utrata przez nich władzy jest coraz bliżej i że przed ewentualnymi konsekwencjami prawnymi chcą się zabezpieczyć poprzez zniszczenie kompromitujących dokumentów. 
Fatalna ustawa
Rozporządzenie, o którym mowa, jest konsekwencją ustawy o zmianie ustawy o narodowym zasobie archiwalnym i archiwach. Rządowy projekt skierował do sejmu 24 lipca 2014 r. premier Donald Tusk w czasie, gdy marszałkiem sejmu była Ewa Kopacz. Jak bardzo kontrowersyjna była to ustawa, świadczą opinie załączone w trakcie trwania prac nad nią oraz wynik głosowania – ze 126 posłów Prawa i Sprawiedliwości obecnych na sali obrad 125 wstrzymało się od głosu – za ustawą opowiedział się tylko jeden parlamentarzysta z PiS. Projekt ustawy powstał w...
[pozostało do przeczytania 84% tekstu]
Dostęp do artykułów: