Totalna wojna w PKP




10 września rozstrzygnie się, czy w Polsce staną pociągi. Kolejarze zdecydują o tym w referendum. Tymczasem władze PKP już ogłosiły, że strajk będzie nielegalny. – Uczestnicy referendum są zastraszani zwolnieniem z pracy. A ja obawiam się o swoje życie – mówi dramatycznie Barbara Miszczuk, szefowa Solidarności w PKP SA. Jak opowiada, w firmie bezprawnie czytano jej korespondencję, spółka odmawiała też związkowcom dostępu do
[pozostało do przeczytania 95% tekstu]
Dostęp do artykułów: