Hejtoodporny

Żałość bierze, gdy się patrzy na rozpaczliwe zabiegi harcowników i czynowników frontu propagandy: niedawnych mistrzów czarnego piaru, weteranów przemysłu pogardy, rządowych i partyjnych cyngli, a nade wszystko aktualnych strategów, mających doprowadzić PO przynajmniej do „remisu, ze wskazaniem”. Wszelkie sprawdzone latami metody zawodowych naganiaczy, szczwaczy i prowokatorów rozbijają się o spokój Andrzeja Dudy, wsparty o majestat pełnionej funkcji. Sfora kundli natomiast zachowuje się tak, jakby nie pojęła, że zmienił się zwierz, na którego próbują polować. Duda to przecież postać jak ze spełnionego snu wykształciucha: młody, przystojny, wykształcony, z wielkiego ośrodka. Włada językami obcymi, komputer nie ma dla niego tajemnic i potrafi odwinąć się w sieci. Nie gra w piłkę, ale jeździ na nartach, w dodatku  ma żonę i córkę jakby stworzone do pism ilustrowanych. Rozpacz! (Przy okazji – zła wiadomość dla wszelkiej kanalii: czuję, że mimo kulturalnych manier okaże
     
43%
pozostało do przeczytania: 57%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze