Władza i mafia topią media we krwi

31 lipca br. w jednym z mieszkań w Meksyku znaleziono zwłoki Rubena Espinosy, fotoreportera opozycyjnego wobec miejscowych władz magazynu „Proceso”. Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna wraz z czterema kobietami, które także zostały zamordowane, był przed śmiercią bity i torturowany. Tragedia po raz kolejny zwróciła oczy całego świata na fakt, że większość niezależnych dziennikarzy w Meksyku na każdym kroku drży o swoje życie

Śmierć Espinosy nastąpiła zaledwie kilkanaście dni po wystosowaniu przez międzynarodową organizację Reporterzy Bez Granic (RWB) listu do prezydenta Meksyku Enrique Peña Niety. W dokumencie podpisanym przez sekretarza  generalnego RWB
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: