Władza i mafia topią media we krwi

MEKSYK \ 88 zabójstw dziennikarzy w ciągu 15 lat

31 lipca br. w jednym z mieszkań w Meksyku znaleziono zwłoki Rubena Espinosy, fotoreportera opozycyjnego wobec miejscowych władz magazynu „Proceso”. Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna wraz z czterema kobietami, które także zostały zamordowane, był przed śmiercią bity i torturowany. Tragedia po raz kolejny zwróciła oczy całego świata na fakt, że większość niezależnych dziennikarzy w Meksyku na każdym kroku drży o swoje życie Śmierć Espinosy nastąpiła zaledwie kilkanaście dni po wystosowaniu przez międzynarodową organizację Reporterzy Bez Granic (RWB) listu do prezydenta Meksyku Enrique Peña Niety. W dokumencie podpisanym przez sekretarza  generalnego RWB Christophe’a Delorie’a domagano się m.in. zapewnienia większej ochrony pracownikom meksykańskich mediów oraz skuteczniejszego wykrywania i surowego karania sprawców zbrodni dokonywanych na dziennikarzach. RWB wytknęło prezydentowi, że od czasu objęcia przez niego urzędu, czyli od grudnia 2012 r., w
     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze