Wszystkie bule Ewy Kopacz

Chytra baba z Radomia zajrzy ci w kotlet, zaatakuje lodem na plaży, zbada twoją wierność. Zagrozi bezpieczeństwu premiera Kanady, zgubi się na czerwonym dywanie i ogłosi powstanie nowego narodu. Jako pediatra pochwali się paleniem papierosów. Skrót JOW rozszyfruje jako „jednakowe” oraz „jednoosobowe” okręgi wyborcze. Na koniec udając twoją ciotkę, wyzna ci, że chciałaby, byś pozwolił jej zostać na jesieni premierem

Przeciętny Polak oglądając,  a tym bardziej słuchając premier Ewy Kopacz, zagryza wargi, obgryza paznokcie, powstrzymuje drżenie rąk. Ta drobna kobieta budzi postrach wśród dyplomatów, wojskowych, policjantów, pracowników „Warsu”, a nawet własnych ministrów. Nikt nie wie, kiedy i gdzie odpali kolejną bombę obyczajową, językową, protokolarną, PR-ową. Jej publiczne wystąpienia zdają się być wyjęte z repertuaru brytyjskiej grupy kabaretowej Monthy Pythona. Najpierw widzimy poważną twarz, niby poważnego polityka. Następnie słyszymy z jego ust absurdalny dowcip. Na koniec zamiast słynnych 16 ton, na głowę pani premier spada tuzin niewybrednych memów internetowych 
Panie kierowniku, ja palę cały czas
Jedną ze swoich pierwszych bomb PR-owych Ewa Kopacz odpaliła pięć lat temu, będąc ministrem zdrowia. Wyznała wówczas, że uwielbia palić papierosy. Jakby tego było mało, nie tylko w swoich słowach nie widziała nic niewłaściwego, ale jeszcze przekonywała, że procedowany wówczas projekt ustawy zakazujący palenia w miejscach publicznych godzi w jej wolność osobistą.
Powstał nawet spot, w którego trakcie osoba mająca dbać o zdrowie Polaków opowiadała, że nie wyobraża sobie kawy bez papierosa, a najlepszym miejscem na puszczenie dymka jest jej własny samochód. Zlekceważyła w ten sposób Kodeks Etyki Lekarskiej, któremu podlegała jako lekarz. Mówi on m.in., że swoim postępowaniem, również poza pracą zawodową, lekarz nie może propagować postaw antyzdrowotnych.
Ewa Kopacz za nic miała też wówczas inteligencję rodaków. W...
[pozostało do przeczytania 77% tekstu]
Dostęp do artykułów: