Z Platformy na tratwy

Dodano: 16/06/2015 - Nr 24 z 17 czerwca 2015

WYBORY PARLAMENTARNE \ Uratować system za wszelką cenę

PO odchodzi nieodwołalnie w przeszłość, ale trwa walka na śmierć i życie o ocalenie systemu. Ludzie służb kreują nowych buntowników, banki próbują powołać PO-bis, a lokalne układy podłączać się pod Pawła Kukiza. PO nic już nie uratuje, więc cel jej dotychczasowych medialnych obrońców jest teraz inny: uniemożliwić prawdziwym zwolennikom zmiany zdobycie jesienią większości w parlamencie Politolog dr Jerzy Targalski uważa, że przygotowanie tratw ratunkowych dla establishmentu trwa, a prorządowe media zrobią wszystko, by zaciemnić sens tego, co się dzieje. – W mediach III RP panuje maniera, by interesować się młotkiem, który wbija gwóźdź, zamiast tym, kto zadzwonił do pracownika, żeby go wbił – ostrzega Targalski. Zdaniem politologa dr. hab. Rafała Chwedoruka, organizowanie szalup ratunkowych dla rządzącego układu przebiegać może teraz inaczej niż w przeszłości. – Taką szalupę można rozumieć na dwa sposoby. Pierwszy scenariusz jest taki jak po rozpadzie AWS: dzięki nowym
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze