Kto ochroni prezydenta Dudę?

Dodano: 10/06/2015

SŁUŻBY SPECJALNE \ Nie tylko Biuro Ochrony Rządu

W powyborczym uniesieniu łatwo przestać myśleć o sprawach trudnych. Niestety są powody, by niepokoić się o bezpieczeństwo prezydenta elekta. Rozsądek nakazuje postawić pytania, kto i jak będzie chronić zwycięzcę ostatnich wyborów. Zupełnie nie uspokaja mnie to, co przekazały media: „BOR już chroni Dudę” Ochrona najważniejszej osoby w państwie to prawdziwa sztuka. Nie wiem, czy tak o tym myślą w Biurze Ochrony Rządu, ale jest wiele przesłanek, aby uważać, że nie. Do dzisiaj nie znaleziono przecież winnych zaniedbań ochrony prezydenta Lecha Kaczyńskiego w czasie lotu do Smoleńska, więc cień pada na całą służbę. Jej honor można było ocalić tylko poważnym postępowaniem wyjaśniającym, dymisją szefa i ukaraniem winnych. Jak wiadomo, nic z tego do tej pory się nie wydarzyło. Plama na honorze Analiza działań BOR w czasie przygotowań wizyty 10 kwietnia 2010 r., przeprowadzona przez biegłych prokuratury, wykazała bardzo długą listę nieprawidłowości świadczących o niskim
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze