Irlandzka lekcja dla Polski

Dodano: 03/06/2015 - Nr 22 z 3 czerwca 2015

To, co w ostatnich tygodniach wydarzyło się w Irlandii, jest ważną lekcją dla Polski. I dobrze by było, byśmy ją uważnie odrobili Miliony dolarów rzucone na odcinek „uwiedzenia” katolickiego do niedawna narodu; setki celebrytów, którzy opowiadają się po stronie nowoczesności i rzekomej równości; dowożeni na wybory z zagranicy „nowocześni” głosujący; politycy, którzy nie mają ochoty narażać się na przypięcie łatki zacofanych, więc gremialnie opowiadają się po stronie homolobbystów, i wreszcie zastraszony Kościół, który nie ma odwagi zająć jednoznacznego stanowiska czy suspendować księży, którzy otwarcie sprzeciwiają się jego nauczaniu. Tak w minionych tygodniach wyglądała sytuacja w Irlandii. A wszystko po to, by teraz można było entuzjastycznie oznajmić, że „katolicka Irlandia” wybrała homomałżeństwa, i by przekonywać, że jest to albo klęska Kościoła, albo dowód na to, że nawet katolickie narody mogą zmienić stanowisko. I nie ma się co oszukiwać, że Polska jest
     
29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze