Memowe powstanie internetowe

Dodano: 02/06/2015 - Nr 22 z 3 czerwca 2015

WYBORY \ Jak Komorowski przestał być nietykalny

Jeszcze pięć lat temu dowcip Kuby Wojewódzkiego o kandydacie na prezydenta mógł mieć spore znaczenie w kampanii. Dlaczego? Bo nikt nie mógł Wojewódzkiemu odpowiedzieć. Szyderców antyrządowych nie wpuszczano do czołowych stacji telewizyjnych. W ostatniej kampanii popularność memów internetowych przerwała tę cenzurę. Okazała się rewolucją, bo dla tej satyry nie ma świętych krów – Memy i temu podobne zjawiska przesądziły o przegranej Komorowskiego. Są często śmieszne i inteligentne. W czasach, gdy kabaret spsiał, schedę po Stańczyku wzięli autorzy tego typu twórczości – uważa Marcin Wolski, pisarz i satyryk, w czasach PRL autor kultowych audycji „60 minut na godzinę” oraz „ZSYP”.  Komorowski: gdybyś był głodny, zjadłbyś siostrę „Dlaczego pan przegrał?” – pyta Bronisława Komorowskiego dziennikarz. „Doradzał mi człowiek z PiS-u” – tłumaczy się ustępujący prezydent. To jeden z najbardziej udanych memów powyborczych, nawiązujący, rzecz jasna, do tego, że kampanią głowy
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze