6 maja 2015

No i jednak agentura amerykańska oraz izraelska górą! Ruskie i Szkopy w III RP zdecydowanie słabsze! Grzegorz Braun, który „Gazetę Polską” o robotę dla Ameryki oraz Izraela oskarża, wygrał proces w trybie wyborczym z „Gazetą Wyborczą”, natomiast przegrał z „Gazetą Polską”. A tak konkretnie to z Lisiewiczem. Bo to o mój artykuł „Pomocne wilki” mu poszło. Opisywałem w nim, jak jego szef sztabu, niejaki Węgrzyn, chciał eskortować putinowe ruskie „Nocne wilki” przez Polskę. Braun ode mnie (oraz firmy i jej szefa) 10 tys. zł chciał, przez co – w razie przegranej – z braku kasy na picie wysechłbym na wiór. No, chyba żeby Izrael mi jakąś rekompensatę przysłał. Przecież obiecywali, ale kto tam Żydków wie? Po wygranej z Braunem zadzwonił do mnie sam premier Beniamin Netanjahu z gratulacjami. „Cieszę się ja, Netanjahu, żeś posłał Brauna do piachu” – rapował lekko wcięty. Pogadałem z nim kurtuazyjnie, ale tak naprawdę to wiem, że chytre Żydzisko nie z mojego sukcesu się cieszyło, a z tego, że nie musi mi 10 tys. zł zwracać. Nie żebym był antysemitą, ale oceniam pracodawcę, któremu służę, realistycznie.

Poza wszystkim, to od lat bardzo wielu nikt mnie, z jakichś dziwnych powodów, nie pozywał. Może dlatego, że kopanie się z koniem, jak twierdzą przyrodnicy, sensu nie ma? Pozer Braun o ego rozdętym na miarę Tomasza Lisa spróbował jednak takiego numeru. No więc teraz głaskany będzie przeze mnie często i precyzyjnie. Ale oczywiście na niesprawiedliwe ataki na Grzegorza Brauna nie pozwolę. Gdyby ktoś twierdził, że jest to wnuk Ewy Braun – biologiczny albo ideowy – będę Brauna bronił. Oczywiście, jeśli ten ktoś nie przedstawi na to twardych dowodów.

Czy Tomasz Lis jest antysemitą? To będzie musiał ustalić sąd, bo Lis pozwał w tej sprawie Pawła Śpiewaka, dyrektora Żydowskiego Instytutu Historycznego. Za to, co powiedział on o tekście na temat teścia Andrzeja Dudy, który ukazał się w „Newsweeku”. „Uważam, że Tomasz Lis jest antysemitą. (…)...
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: