Na przekór Rosji

Dziś kontrolę nad wszystkimi przepływającymi przez zatokę wiślaną okrętami sprawuje Federacja Rosyjska, co jest sprzeczne z prawem międzynarodowym. Dokonanie przekopu przez Mierzeję Wiślaną uniezależni Polskę od widzimisię Rosji. Pozwoli na znaczący postęp w rozwoju gospodarczym samego Elbląga i jego portu, jak również okolicznych miejscowości. Inwestycja wzmocni także nasze bezpieczeństwo

Przekop przez Mierzeję Wiślaną – czy bardziej oficjalnie „budowa drogi wodnej, łączącej Zalew Wiślany z Zatoka Gdańską” – to jedna z inwestycji „cudownie” odhibernowanych przed przedterminowymi wyborami samorządowymi w Elblągu w 2013 r. Po raz pierwszy propozycja jej realizacji padła na najwyższym szczeblu w okresie rządów premiera Jarosława Kaczyńskiego, w połowie poprzedniej dekady. Niestety, po przejęciu władzy w końcu 2007 r. przez obecną koalicję przekop przez Mierzeję Wiślaną został zarzucony. Jak pisaliśmy w ub.r. w „GP”, rządzący, znając ogromne poparcie społeczności Elbląga dla tego projektu, przypomnieli sobie o nim półtora roku temu przed wyborami samorządowymi.
Czy znajdą się pieniądze?
Będzie to pierwsza inwestycja w naszym kraju, która musi zyskać akceptację Komisji Europejskiej, ma bowiem objąć tereny znajdujące się na chronionym obszarze Natura 2000. Projekt przewiduje dokonanie przekopu w rejonie wsi Nowy Świat i Skowronki, w połowie odległości między początkiem Mierzei Wiślanej a Krynicą Morską. Według różnych szacunków przedsięwzięcie miałoby kosztować niemal 900 mln zł, a termin jego rozpoczęcia to rok 2021. Tak odległa data budzi obawy, że nie znajdą się środki na  przeprowadzenie tej inwestycji. W grę wchodzą bowiem fundusze unijne, których po 2020 r. ma być znacznie mniej niż w obecnej unijnej perspektywie finansowej.
Rosjanie rządzą
Jak powiedział „GP” dr Łukasz Kister, ekspert ds. bezpieczeństwa Instytutu Jagiellońskiego, przekop przez Mierzeję Wiślaną powinien być zrobiony już dawno. I nie są to jakieś...
[pozostało do przeczytania 78% tekstu]
Dostęp do artykułów: