Komorowski w depeszach amerykańskiego wywiadu

Kilka dni temu WikiLeaks opublikowała depesze amerykańskich analityków na temat związków Komorowskiego z WSI. W korespondencji Amerykanów pojawia się sprawa parabanku Palucha – o szczegółach której pisała „Gazeta Polska” i która pojawia się w raporcie z weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych

W korespondencji ujawnionej przez WikiLeaks w ramach publikacji „The Global Intelligence Files” WSI są określane jako polskie KGB oraz pada pytanie o motywy bronienia przez Komorowskiego tej służby. Jako jedną z możliwości podano „haki” na obecnego prezydenta, którymi mogą dysponować WSI.
Ciekawe kontakty finansowe
Jednym z tych „haków” może być sprawa, o której pisała „GP” i która pojawiła się w raporcie z weryfikacji WSI. Chodziło o pieniądze ulokowane w parabanku Palucha przez Bronisława Komorowskiego i aktora Macieja Rayzachera, który w latach 1991–1993 był zastępcą dyrektora Departamentu Oświatowo-Kulturalnego w Ministerstwie Obrony Narodowej w czasie, gdy Komorowski był wiceministrem obrony narodowej ds. wychowawczo-społecznych.
„Służby interesowały się również kontaktami finansowymi Komorowskiego i Rayzachera z Januszem Paluchem, który prowadził tzw. działalność parabankową. Komorowski, Rayzacher i Benedyk mieli zainwestować w przedsięwzięcie Palucha 260 tys. DEM. (…) W notatce WSI stwierdzono, że Rayzacher i Komorowski nie mieli »możliwości żądania zwrotu pieniędzy drogą prawną«. W.S. Tomaszewski dowiedział się, że »generałom udało się odzyskać pieniądze przy pomocy kontrwywiadu wojskowego«. Próbą odzyskania pieniędzy zajął się w imieniu Komorowskiego i Rayzachera WS [tajny współpracownik WSI – red.] »Tomaszewski«”. – czytamy w raporcie.
„Wymienianie mojego nazwiska w kontekście nadużyć dokonanych przez niejakiego Janusza Palucha to kolejny przykład opowiadania w stylu: »On ukradł albo jemu ukradli, dość, że zamieszany w kradzież«. Otóż to mnie ukradziono wówczas pieniądze, które pożyczyłem od rodziny i...

[pozostało do przeczytania 59% tekstu]
Dostęp do artykułów: