1 kwietnia 2014

Rok 2002. Adam Michnik, najwybitniejszy polski intelektualista, robi wywiad z Władimirem Putinem. Putin: „Jeśli pana interesuje moje podejście do budowania w Rosji demokracji, to powiem: Nie musimy na nowo wymyślać koła. Trzeba iść drogą, po której idą wszystkie rozwinięte kraje”. Michnik: „Kto jest Pana ulubionym rosyjskim pisarzem?”. Putin: „Dostojewski, Tołstoj. Bardzo lubię Lermontowa. Także Błoka, Mandelsztama”. Michnik: „Mandelsztama? Wydawaliśmy go jeszcze w wydawnictwie podziemnym w czasie dyktatury...”. Michnik: „Papież Jan Paweł II, Polak, bardzo chciałby przyjechać do Moskwy. Czy to marzenie się spełni, zależy także od Pana”. Putin: „Może to zabrzmi nieoczekiwanie, ale my też mamy poczucie dumy z tego, że jeden z przedstawicieli narodów słowiańskich został papieżem rzymskim, że to Polak. Dla nas, Rosjan, to szczególnie przyjemne”. Jeszcze raz: to jest rozmowa z roku 2002. Wszyscy inteligentni ludzie – po masakrze Czeczenii rozpoczętej w 1999 r. – wiedzą, kim jest Putin. Tak: obrońca praw człowieka Michnik świadomie gaworzy sobie z ludobójcą o miłości do Wojtyły oraz Mandelsztama.

Adam Szejnfeld, były pracownik kombinatu PGR w Szamocinie i właściciel kiosku z frytkami w tej samej mieścinie, wywalony niegdyś z rządu Tuska za – według słów premiera – „niewystarczający nadzór nad procesem legislacyjnym w sprawie ustawy hazardowej”, ogłosił, że Andrzej Duda powinien zawiesić swoją kampanię wyborczą. Ogłosił to nie w pilskim tygodniku Henryka Stokłosy, którego był niegdyś stałym felietonistą, ale całkiem na poważnie w czasie konferencji prasowej w Warszawie. Aż kipiało z niego moralne oburzenie z powodu obrzydliwego przekrętu finansowego, czyli „afery Dudy”. Na samą myśl, że ktoś mógłby chcieć odnosić osobiste korzyści z polityki, Szejnfeld robił się na przemian czerwony ze złości i blady z przerażenia. Aż równie zdenerwowany Henio Stokłosa, który widział to wszystko w telewizorze, chciał wzywać pogotowie.

Swoją drogą nie ma chyba...
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: