Człowiek Kim Dzong Ila w Seulu

Dodano: 18/03/2015 - Nr 11 z 18 marca 2015

Korea Południowa \ Lewak żąda „rozwodu z USA”

Atak propółnocnokoreańskiego lewaka na ambasadora USA w Korei Południowej Marka Lipperta pokazuje, że komunistyczny reżim w Pjongjangu nie próżnuje. Jak twierdzą eksperci, działania szpiegowskie i antyamerykańska propaganda prowadzone w Korei Płd. przez reżim Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej (KRLD)  przynoszą efekty i są ostrzeżeniem, że ofiarami mogą stać się także inni obywatele USA w Korei Płd. 5 marca rano, w siedzibie Instytutu Kultury w centrum Seulu, ambasador USA Mark Lippert został zaatakowany nożem. Napastnik wyłonił się z publiczności oczekującej na wykład Amerykanina. – Ludzie próbowali go zatrzymać, ale wszystko działo się zbyt szybko – relacjonował jeden ze świadków. Podczas ataku zamachowiec wykrzykiwał, że oba państwa koreańskie powinny się zjednoczyć, a także protestował przeciwko wspólnym amerykańsko-południowokoreańskim manewrom wojskowym, które rozpoczęły się 2 marca br. Napastnik został obezwładniony i aresztowany, ale zdołał zranić
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze