Wyklęci wracają i mają tysiące naśladowców

PAMIĘĆ \ Polska kibolska uczciła bohaterów mimo represji policji

„Zachowały się, jak trzeba” – taką oprawę z wizerunkami „Inki” oraz Anny Walentynowicz trzymały w niedzielę tysiące kibiców Śląska Wrocław. Wcześniej policja nachodziła w mieszkaniach uczestników Marszu Żołnierzy Wyklętych w Gorzowie, a w Warszawie ukarała Legię 5 tys. zł za wspaniałą oprawę upamiętniającą niezłomnych bohaterów Wnuk Anny Walentynowicz Piotr w niedzielę wieczorem obejrzał oprawę kibiców Śląska Wrocław przedstawiającą Danutę Siedzikównę „Inkę” i jego Babcię. Przez chwilę nie był w stanie wykrztusić z siebie słowa. – Aż ścisnęło mnie w gardle. Coś wielkiego! Dziękuję kibicom Śląska – powiedział łamiącym się głosem portalowi Niezalezna.pl. Tak samo zareagował jego ojciec Janusz, syn Anny Solidarność. Kibice Śląska uzasadnili umieszczenie na olbrzymim transparencie wizerunków „Inki” i Anny Walentynowicz następująco: „Pierwsza jest fantastycznym wzorem dla młodych dziewczyn, zamordowana przez Urząd Bezpieczeństwa, druga – osobą niepoprawną politycznie, bo
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze