Niebezpieczne taśmy z Jaka-40

Dodano: 27/01/2015

Smoleńsk \ Jak zniszczono kluczowy dowód w śledztwie

Opublikowane z wielkim rozgłosem stenogramy rozmów z magnetofonu pokładowego Jaka-40 okazały się jedną wielką manipulacją – biegli zbadali kopię kopii, a oryginalny nośnik z nagraniem uległ zniszczeniu. Kiedy? Dzień po tym, jak Remigiusz Muś ujawnił publicznie fakt jego istnienia „Chodzi o kwestię zasadniczą, czy wieża kontroli lotów lotniska w Smoleńsku zezwoliła, dała zgodę, na zejście załodze samolotu Tu-154M na 50 m nad ziemią. Fakt taki nie miał miejsca, przynajmniej tak wynika z opinii i stenogramów, które otrzymaliśmy” – powiedział mjr Marcin Maksjan z Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Przekonanie, z jakim prokurator wojskowy wygłosił swoje oświadczenie, stoi w jaskrawej sprzeczności z dokumentami opublikowanymi przez NPW. Tajemnica pękniętego drutu Załoga Jaka-40, która przysłuchiwała się rozmowom pilotów Tu-154M z wieżą, a wcześniej nagrała komendy kierowane do Jaka-40 i rosyjskiego Iła-76, od samego początku twierdziła, że Rosjanie pozwolili tym samolotom na
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze