Dajesz Owsiakowi? Nie idę z tobą do łóżka

Dodano: 07/01/2015 - Nr 1 z 7 stycznia 2015

WOŚP \ III RP zbombardowana miłością

Jim Jones, charyzmatyczny amerykański kaznodzieja, prowadził dom opieki dla osób starszych, organizował bezpłatne badania lekarskie i pomagał ubogim zdobyć zasiłek. Głosił miłość, pokój i walkę z rasizmem, a tłumy zwolenników oddawały mu swoje pieniądze i tańczyły oraz kołysały się w rytm muzyki. Sielanka skończyła się 18 listopada 1978 r., gdy 909 wyznawców Jonesa popełniło zbiorowe samobójstwo Jeannie Mills, która trafiła do sekty Jonesa, pozostawiła po sobie tekst, w którym opisała początki swojej tragedii: „Spotykasz najbardziej przyjaznych ludzi na świecie, którzy wprowadzają cię do najserdeczniejszej grupy, jaką możesz sobie tylko wyobrazić (…), przywódca wydaje ci się osobą najbardziej oświeconą, uprzedzająco grzeczną, pełną współczucia i zrozumienia (…), dowiadujesz się, że celem grupy jest coś, czego spełnienie nie wydawało ci się możliwe nawet w najśmielszych marzeniach, a wszystko to wydaje ci się zbyt piękne, aby być prawdziwe. I rzeczywiście: to zbyt
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze