Inna odsłona Podsiadły

Ta płyta była największą muzyczną niewiadomą jesieni. Dziś już wiemy, że nie będzie wielkim odkryciem i muzyczną bombą. Jest za to przyzwoity krążek, z dużą dawką emocji i gitarowego grania

I w końcu jest! Pojawiła się. „Ruby Dress Skinny Dog”, płyta, dzięki której stara kapela Dawida Podsiadły Curly Heads będzie starała się przebić do muzycznego mainstreamu. Jej zapowiedź budziła wiele emocji. Krytycy spodziewali się krążka utrzymanego w stylu dotychczasowych solowych kompozycji Podsiadły. Byli też tacy, którzy sądzili, że będziemy mieli do czynienia z muzycznym trzęsieniem ziemi lub całkowitą klapą młodego zespołu. Żadne z tych przewidywań nie spełniło się.
[pozostało do przeczytania 65% tekstu]
Dostęp do artykułów: