Jak „wypędzeni“ przenieśli się w czasie i przestrzeni

Dodano: 22/10/2014 - Nr 43 z 22 października 2014

Polityka historyczna Niemiec \ Fałszywe podpisy, fałszywe ofiary

W 1940 r. Adolf Hitler na wystawie sztuki w Monachium nabył za 1600 Reichsmarek pewien obraz olejny. Odwzorowano na nim zdjęcie wozów, którymi w ramach akcji „Heim ins Reich“ (niem. powrót do Rzeszy) zimą 1940 r. jechali volksdeutsche, sprowadzani przez nazistowski rząd m.in. z ZSRS. Ta akcja kolonizacyjna była dla Niemiec nie tylko narzędziem propagandowym, ale i elementem poszerzania Lebensraumu. Ponad milion Niemców osiedlono m.in. na terenach należących do przedwojennej Rzeczypospolitej. Dziś zdjęcie wozów już nie jest ikoną III Rzeszy, ale ilustracją losu tzw. niemieckich wypędzonych. Mówiąc dosadnie, ludność spod egidy agresora od kilkudziesięciu lat jest w niemieckich mediach przedstawiana jako „ofiary wypędzeń“. Błąd czy manipulacja? Zdjęcie wozów sunących jeden za drugim w zimowym pejzażu towarzyszy niemieckim publikacjom dokumentującym losy tzw. wypędzonych co najmniej od lat 60. W roku 1966 znalazło się na okładce książki „Die Flucht und Vertreibung. Eine
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze