Nie mamy kontraktów na wypadek stanów awaryjnych

Jeśli Rosjanie całkowicie wstrzymają eksport gazu do Europy Zachodniej, wywoła to kryzys w dostawach na całym naszym kontynencie, w Niemczech również. Trudno byłoby wtedy znaleźć rząd, który nam sprzeda to paliwo. Nie może więc być mowy o tym, że wstrzymane dostawy rosyjskie automatycznie zastąpi gaz płynący z Zachodu – z posłem Piotrem Naimskim (PiS), wiceprzewodniczącym sejmowej Komisji Nadzwyczajnej ds. Energetyki i Surowców Energetycznych, b. wiceministrem gospodarki, rozmawia Maciej Pawlak

Czy po wypowiedziach wicepremiera Piechocińskiego, że nasze zbiorniki magazynujące gaz są pełne (wtłoczono do nich 2,6 mld m3 gazu), możemy być spokojni o zaopatrzenie w to paliwo w ciągu całej nadchodzącej zimy?
Warto pamiętać, że magazyny gazu w Polsce służą temu, by zwiększone zimą zużycie było pokrywane gazem zatłaczanym w lecie do magazynów. Ich głównym zadaniem jest regulowanie różnic w zapotrzebowaniu na gaz między latem a zimą. Jest corocznym obowiązkiem PGNiG rozpoczynanie sezonu zimowego z pełnymi magazynami. Zgodnie z polskim prawem utrzymuje się w Polsce zapasy pokrywające 30-dniowy import gazu. Ta część magazynowanego surowca może być uznana za zabezpieczenie w sytuacjach kryzysowych. Demagogią ze strony wicepremiera Piechocińskiego jest uspokajanie opinii publicznej twierdzeniami, że mamy wystarczającą ilość gazu w magazynach, by nie martwić się o zaopatrzenie w zimie w wypadku wstrzymania rosyjskich dostaw. To zwykłe wystąpienia propagandowe.

Dlaczego?
To, ile czasu polska gospodarka jest w stanie wytrzymać kryzys w dostawach ze Wschodu, zależy od wielu czynników. Przede wszystkim od temperatur w zimie. Trudno jest odpowiedzieć precyzyjnie na powtarzające się pytanie: na jak długo wystarczy nam gazu w razie całkowitego zakręcenia kurka z gazem przez Rosję? Przede wszystkim narażone na perturbacje w jego dostawach są gałęzie polskiego przemysłu, które tego paliwa dużo zużywają...
[pozostało do przeczytania 79% tekstu]
Dostęp do artykułów: