17 września 2014

Dodano: 16/09/2014

Zyziu na koniu Hyziu

Adam Michnik ogłosił, że zawiódł się na publicyście swojej gazety, niejakim Władimirze Putinie. Jaki może być powód konfliktu pomiędzy redakcyjnymi kolegami? Moim zdaniem, mogło pójść o to, że podupadająca Agora zalega wciąż Putinowi z wierszówką za artykuł z 2009 r., opublikowany przed uroczystościami z okazji 70. rocznicy wybuchu wojny. Michnik opowiedział przy okazji „Newsweekowi”, jak to na niekorzyść zmienił się jego kolega z łamów: „Potem, przy drugim spotkaniu, miałem wrażenie, że rozmawiam z gangsterem. Spytałem go o Michaiła Chodorkowskiego i gdyby wzrok mógł zabijać, to już bym nie żył”. Cóż, skoro Putin miał ochotę zabić za niewinną uwagę o Chodorkowskim, to nasuwa się pytanie, co mógłby zrobić komuś, kto nabruździł mu poważnie, np. zatrzymał jego inwazję na Gruzję? Czy redaktor Michnik ma w tej sprawie jakieś przypuszczenia? We wspomnianym wywiadzie Michnik krytykując Putina, pouczył go w swoim stylu: „Prawdziwie demokratyczny i wielobiegunowy świat wymaga
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze